Skocz do zawartości

by bike by szczecin

  • wpisów
    6
  • komentarzy
    62
  • wyświetleń
    51320

Przegląd serwisowy pedałów Shimano PD-M520 systemu SPD.

krism4a1

12727 wyświetleń

Przegląd serwisowy pedałów Shimano PD-M520 systemu SPD.

Kiedy pierwszy raz sprawiłem sobie pedały systemu SPD byłem wniebowzięty, wcześniej korzystałem z „nosków” które święciły tryumfy dwie dekady temu. Same pedały potwierdziły w pełni moje oczekiwania tak pod względem użytkowym, jak i serwisowym, a w zasadzie braku konieczności serwisu przez ok 4 tyś. km. Po osiągnięciu tej granicy, lub w jej okolicach pedały wyłapały delikatny luz, co prawda nieodczuwalny jeszcze na nogach tylko przy bliższej kontroli, ale czas było podjąć decyzję o zajrzeniu do środka. Pierwszym dobrym pomysłem może okazać się ściągnięcie karty serwisowej dzięki której możemy przekonać się co nas czeka:

mh878_PD-M520.jpg

W przypadku 520-tek praktycznie na starcie napotykamy problem w postaci konieczności zastosowania specjalnego przyrządu / klucza (TL PD-40) Niestety czasy kiedy rower można było rozebrać i złożyć przy pomocy dwóch wkrętaków i podstawowego zestawu kluczy płaskich minęły bezpowrotnie, dzisiaj musimy albo zdać się na płatny serwis rowerowy, albo wyposażyć się w spory zestaw specjalistycznych narzędzi używanych tylko do jednej czynności. Poza tym trzeba przygotować następujące klucze:

  • Klucz imbusowy 8 mm
  • Klucz płaski otwarty 15 mm
  • Klucz płaski otwarty (oczkowy) 10 mm
  • Klucz płaski otwarty (oczkowy) 7 mm
  • Wspomniany Shimano TL PD-40, lub dwie pary popularnych żabek
  • Smar maszynowy np. ŁT-43
  • Szmatka
  • Manges

Nie możemy zapominać o tym, że to pedały, a więc mamy do czynienie z lewym i prawym gwintem, dla pewności producent opatrzył nakrętko tuleję którą w pierwszej kolejności odkręcamy w stosowne ostrzeżenie o kierunku dokręcania w/w nakrętki.

rx748_DSC06746.JPG

Uwaga: odkręcamy w przeciwnym kierunku niż pokazuje strzałka.

Poradziłem sobie z brakiem narzędzia dedykowanego przez Shimano stosując dwie popularne żabki do rur. Należy tylko uważać żeby zbytnio nie ściskać plastykowej nakrętki, nie powinna sprawiać zbytnich kłopotów, po kilku obrotach wykręciła się przy pomocy gołych rąk.

 

Po wysunięciu zespołu osi pedału z korpusu zwróćmy uwagę na to, że oś na zewnątrz nie jest pokryta smarem, jest zupełnie sucha. W takim stanie, bezwzględnie, ma być powtórnie zmontowana. Smar nakładamy tylko na łożyska. Ma to związek z tym, że „sucha” tuleja ma mieć kontakt metaliczny z korpusem po to żeby prawidłowo przenosić siły i naprężenia podczas pedałowania. Smar mógłby powodować przesunięcia, lub obrót tulei co z kolei może powodować przedwczesne zużycie części i brak możliwości skasowania luzów w przyszłości.

cv569_2.jpg

jt392_3.jpg

Teraz już bez niespodzianek i problemów, odkręciłem nakrętkę kontrującą kluczem 7 mm, po niej nakrętkę łożyskową kluczem 10 mm.

 

Następnie zdjąłem z osi tuleję uważając aby nie rozsypać kulek z łożysk, teraz trzymają się tylko na smarze. Na każde łożysko przypada 12 kulek.

 

Ściągnąłem z osi plastykową tulejkę umieszczoną między łożyskami pod metalową tuleją i ostatnią bieżnię łożyska.

 

Teraz zostało zdjąć ostatnią tuleję gwintowaną i uszczelnienie.

it417_4.jpg

Wszystkie części dokładnie wyczyszczone ze starego smaru, dla uniknięcia zgubienia kulek zastosowałem magnes.

nz227_5.jpglp687_6.jpgnk867_7.jpgls41_8.jpg

O ile stan większości części mogłem ocenić wzrokowo bez problemu, to już stan bieżni jest ocenić ciężko ze względu na ich niewielkie rozmiary. Pomocny okazał się aparat z funkcją micro – doskonale pokazał stan bieżni.

un204_9.jpg

Oceniłem, że nic nie wymaga wymiany i będzie jeszcze służyć, czas przystąpić do montażu.

Naniosłem cienką warstwę smaru ŁT-43 na główną oś

aa945_10.jpgak374_11.jpg

I przystąpiłem do montażu w odwrotnej kolejności do demontażu. Najwięcej zabawy jest z ustawieniem odpowiedniego luzu na łożyskach, należy nabrać trochę wprawy przy kontrowaniu nakrętek końcowych, po chwili osiągnąłem satysfakcjonujący wyniki i można było już zmontować oś w piastą pedału.

jt510_12.jpgem31_13.jpg

Tak jak wspominałem cały zespół osi na zewnątrz ma być suchy – pozbawiony smaru.

be396_14.jpg

Użycie „żabek” zamiast dedykowanego klucza TL-PD-40 prowadzi do zniszczenia plastykowych „ząbków” nakrętki co jednak nie ma wpływu na pracę pedałów. Klucz TL PD-40 w Internecie można kupić już za ok 10 zł, więc lepiej zaopatrzyć się w taki i nie ryzykować ewentualnego zniszczenia tej plastykowej nakrętko tulei. Pod tym względem ukazuje się wyższość modelu pedałów M540 które mają tą tuleję aluminiową przystosowaną po płaski klucz.

st709_15.jpg

Wnioski. Serwis / konserwacja tego typu pedałów to żadna czarna magia i każdy średnio rozgarnięty rowerzysta powinien sobie z tym dać radę. Trochę martwi konieczność inwestowania w kolejny klucz / przyrząd tym bardziej, że w modelu „wyższym” udało się tego producentowi uniknąć.

tv806_16.jpg

wc671_17.jpg

  • +1 pomógł 2


19 komentarzy


Rekomendowane komentarze

Przeor

Napisano

Ciekawy patent z magnesem. Ja, chociaż przy pomocy magnesu szukałem już kulek, nie wpadłem na taki prosty trik żeby je od razu unieruchomić za pomocą sił magnetycznych. Klucz (a właściwie plastikowy odlew za 10zyli) faktycznie jest potrzebny, mamy później bardziej estetyczne pedały, które łatwiej później sprzedać i ja tak zrobiłem ze swoimi 520 i 540, bo kolanka odmówiły posłuszeństwa i przesiadłem się na Cranki. A klucz teraz leży i czeka, sam nie wiem na co. Masz plusa za profesjonalny blogoporadnik (pierwszy porządny) a nie jakieś faramazony z rażącymi błędami.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
dejtrejder

Napisano

Fajny poradnik, sam wkrótce będę serwisował te pedały. Masz plusa.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
bodzio12

Napisano

Spoko poradnik na pewno kiedyś się przyda.Przeor a co za różnica między tymi Crankami a Shimano.????

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

a ten plastikowy element odkręcamy przeciwnie do tej narysowanej na nim strzałki, czy zgodnie z nią ?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Odkręcamy przeciwnie, zaznaczony jest kierunek dokręcania.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Czy kasujecie luz całkowicie? 

Wydaje mi się, że eliminując w pełni luz pedały nie kręcą się idealnie. 

Zastanawiam się, co jest dla nich lepsze? Tym bardziej, że panuje takie stwierdzenie,że one posiadają luz roboczy. 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Który luz? Na łożyskach? Nie możesz skasować go całkowicie, ustawiasz tak jak na łożyskach piast kół, musi się swobodnie obracać wokół osi, bez wyczuwalnego luzu, jednak swobodnie, bez zacięć itp. Do tego trzeba troszkę doświadczenia, jednach nie jest to totalnie skomplikowane.

Natomiast luz "roboczy" o którym ludziska piszą to luz na połaczeniu blok - zatrzask (sprężyna) pedału.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Chodzi o luz na łożyskach. Teoretycznie lepiej mieć lekki luz niż za mocno skręcone łożyska. Od kiedy skasowałem luz to pedał chodzi gładko, ale kręci się zdecydowanie krócej niż z lekkim luzem. Myślałem,że właśnie chodzi o ten luz roboczy (nie pamiętam jak zachowywały się nowe pedały). Tak jak w kołach ustawienie optymalne skręcenia jest dosyć proste, tak z pedałami mam z tym problem.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Na łożyskach nie ma być żadnego luzu, ale muszą się kręcić bez oporów i wyczuwalnych zacięć.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
AdaskoKross

Napisano

Odkręciłem czarną nakrętkę i nic . Nie wyszła oś z korpusu tylko obkręca się do woli ... 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Sorry, że nie odpisywałem, jestem na urlopie i odciąłem sięod netu, dopiero teraz odczytałem wiadomość.

jeśli wykręcił się gwint do końca (czarna, plastykowa tuleja) z korpusu pedału i nie chce wyjść to na moje oko jest po prostu całkowicie uwalone syfem tak "skamieniałym" że trzeba na chama to wyrwać. po wykręceniu tej tuleji nic już nie ma prawa trzymać.

jest tak na obu pedałach?

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Takie małe odświeżenie.

Mam dwie pary tych pedałów, jedna do MTB, druga do Spinningu. Przejechane tak po 1 tyś. km  obie pary i niestety powstały luzy, ale nie na łożyskach tylko hymm między plastikiem, a ośką. Gdy ruszam na przemiennie ośke, a pedał, czule takie lekkie luzy, czy tak może być? Coś kojarzę, że po wyjęciu z pudełka tak nie było.

Po wyścigach coś zaczęło piszczeć, więc rozkręciłem cztery pedały. Wyczyściłem ze smaru. Kulki wrzuciłem do rozpuszczalnika ekstrakcyjnego. Nasmarowałem akurat smarem ŁT-4S3 (identyczna konsystencja, skład, tylko mniejsza różnica temperatur). Wszystko ładnie złożone, łożyska pięknie chodzą, ale te luzy dalej są.

 

Poradnik fajny, tylko klucz do tych pedałów jednak lepiej mieć i imadło bo bez tego kupe zabawy.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Coś może przy składaniu poszło nie tak, generalnie po tak małym przebiegu nie powinno być żadnych luzów.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Tylko ich nie da się źle skręcić. Co można schrzanić to tulejkę (na której opierają się kulki) odwrotinie wsadzić, bo u mnie akurat na niej tylko z jednej strony jest z piłowane, czyli nią ma wchodzić do środka tak, aby się zakleszczyło, czy lepiej dało się nią włożyć.

Może sie wyrobiły, może trzeba było po pierwszych kilometrach sprawdzić ich stan i dokręcić.

Ale teraz wiem, że lepiej dać te 20zł więcej i kupić modle wyższe, lepiej konstrukcyjnie wyglądają.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

To i ja się wtrącę do wypowiedzi @roco. Moje 520 mają ok 1k km i też jakiś czas zauważyłem luz na osi. I właśnie jest on między tą plastikową tulejką a ośką. Dzisiaj rozkręciłem luźny pedał i myślałem, że pomoże dokręcenie konusa ale tam luzu nie ma na łożysku, ta aluminiowa tulejka nie ma luzu a ta plastikowa ma.. Rozłożenie, nasmarowanie na nowo i złożenie nic nie dało.. O dziwo drugi pedał nie ma najmniejszego luzu.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
krism4a1

Napisano

Kurczę rozbiorę moje i zobaczę gdzie tam może powstawać luz.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Ja rozebrałem też prawy pedał gdzie nie mam luzu i na tej plastikowej tulejce też jest luz tak jak na lewym. Ale po złożeniu go nie ma nawet najmniejszych luzów. Lewy skręciłem tak żeby dobrze się kręcił i żeby nie było luzu na tej metalowej tulejce ale luz minimalny jest dalej.. Trudno.. tak już musi być. :)

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Tak dla sportu rozebrałem swoją parę 520-tek i dalej nie rozumiem gdzie powstaje Wam ten luz.

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza
szczurozor

Napisano (edytowane)

W dniu 18.04.2017 o 23:47, roco napisał:

Poradnik fajny, tylko klucz do tych pedałów jednak lepiej mieć i imadło bo bez tego kupe zabawy.

Mnie wystarczył klucz od Bitula ( http://www.bitul.pl/Sklep/Produkty/4-Klucz-do-suportu-Hollowtech-II%2c-3w1 ) i bez imadła pięknie idzie.

Kupiłem kiedyś ten TL PD-40, bo za trzy złote dawali do zakupów powyżej miliona monet w jakimś sklepie.

Może mam dwie lewe kończyny górne, ale nie zdołałem tym wynalazkiem odkręcić osi nawet pomagając sobie kluczem płaskim.

Po prostu jest za miękki na mocno zapieczone pedały, moim zdaniem.

A co do poradnika: ponadczasowy i (co ważne) wyłożone wszystko jasno i prosto. Cytując klasyka: "tego nie da się spier***ić".

Dzisiaj posiłkowałem się rozbierając M530-tki.

W dniu 11.07.2017 o 07:40, krism4a1 napisał:

nie rozumiem gdzie powstaje Wam ten luz.

Ja też. Ale przeskładanie pomaga zarówno w moich M530 jak i żony M520 ;)

Pozdrawiam!

Edytowane przez szczurozor
  • +1 pomógł 1

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×