Skocz do zawartości

Boso, ale na rowerze

  • wpisów
    219
  • komentarzy
    593
  • wyświetleń
    275668

Marks czy Darwin?

mklos1

1462 wyświetleń

Pojawił się nowy wpis: http://blog.bosorowerem.pl/?p=2515

 

Zainspirował mnie pewien artykuł, to popełnienia kolejnego wynurzenia na temat transportu rowerowego. Nie ma tym nic nowego, ani odkrywczego. Te same argumenty powracają od lat. Niepokoi mnie jedynie to, że działacze prorowerowi wciąż od lat używają tych samych argumentów (starych kotletów), które tak naprawdę dla przeciętnego zjadacza samochodu są zupełnie nieistotne (tudzież stają się coraz mniej istotne). Czym to skutkuje? Przez te 5 lat, przez które regularnie dojeżdżam do pracy rowerem (a przynajmniej staram się), w kwestii podejścia do dojeżdżania rowerem do pracy nie zmieniło się zbyt wiele. Przekonani zostali przekonani już dawno temu, nieprzekonani pozostają nieprzekonani i osiągnęliśmy stan stabilny. Czy to wszystko na co nas stać? Czy to już koniec? Jak widzicie to u siebie? Przybywa rowerzystów dojeżdżających do pracy na swoich bajkach czy nie? Dlaczego ludzie nie garną się do tego rodzaju aktywności?



2 komentarze


Rekomendowane komentarze

bo ludzie nie chcą potem siedzieć 8h spoceni w pracy, a nie każdy chce w firmowej łazience brać prysznic nawet jak jest możliwość

 

Wlec się można jak się ma do pracy 1 km, jak się ma 12 czy 15 to nie bardzo 

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Nie wierzę, że się nie da, bo ja mam 13 km i daję radę bez prysznica. Wydaje mi się, że to jedna z miejskich legend rowerowych. Podstawowym problemem jest to, że ludzie nie korzystają z prysznica na co dzień, a do higieny podchodzą także... po macoszemu. Mam trzech rowerzystów w pracy. Jeden jeździ w bawełnie, w taki sposób, że plamy na ubraniu mają wszystkie kolory tęczy. Niby się przebiera, ale co z tego, jak włosy to szampon widują chyba raz w miesiącu, bo można modelować w dowolny sposób bez żelu... Drugi jeździ także z bawełnie, ale się nie przebiera i nie rzadko następnego dnia przyjeżdża w tym samym ubraniu... Trzeci jest PROS'em bo ma rowerowy strój, ale wychodzi z założenia, że skoro myje siebie, to stroju już nie musi i jak się przebiera to lepiej nie być w okolicy.

 

nie-myjesz-sie-nie-dzis-jade-autobusem.j

Podziel się komentarzem


Odnośnik do komentarza

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×