Tak wygladala moja trasa w Chodzieży w trakcie maratonu i kilku innych osob przede mna jak i za mna.
Porownajcie sobie to z mapa organizatora.
Podejrzewam, ze na tym zakrecie pod Olescina albo nie bylo nikogo kto by pokazal zakret w lewo, albo sobie siedzieli zmeczeni na trwce bo i takich widzialem, lub znaki zawiodly.
Przyznam ze znaki widzialem tylko jak mi wpadaly w oko, tzn nie skupialem sie na nich tylko dlatego ze jechalem caly czas w jakiejs grupce.
Przykro mi ze sie tak stalo i pewnie bylaby to tylko moja wina, ale gdyby ktos od organizatra tam stal to by krzyknal ze wrocic trzeba.
Z tego co wiem duzo ludzi popelnilo taki sam blad jak ja.
Pozdrawiam i czekam na kolejnych "pomylencow"
Komentarze obrazile sobie darujcie z gory bo do sadu nie ide z tym fantem



Temat jest zamknięty














