kupiłem go w stacjonarnym sklepie za myślę dobrą cenę 480 zł
amortyzacja powietrzna z dwoma komorami.
tłumienie olejowe regulowane - powrotu
do tego blokada z manetką na kierownicy.
skok przy 1900 mm dlugości całkowitej wynosi 48 mm.
waga 377 gram samego amora - manetki nie ważyłem.
nabyłem go ze wzgledu na chęć odchudzenia amorka. pasował mi bo ma manualną blokade zamiast platform i manetkę która pozwala uniknąć grzebania ręką i związanego z tym odrywania rąk od kierownicy.
w stosunku do innego dnm'a ma znienioną szerokość głowki - przez co trzeba przerobic tuleje montażowe.
tlumienie powrotu dziala w ostaniej cześci zakresu regulacji, w stosunku do innych amorkow jest regulowane za pomocą zintegrowanego z obudową kółeczka a nie wystającego regulatora. tlumienie kompresji/blokada dziala na zasadzie wcisnięcia niebieskiego guzika - jego powrot zapewnia sprezyna cofająca.
minusy:
1. problem z napompowaniem komory negatywnej - przy odkrecaniu pompki z napompowanych 15 atmosfer tak czy śmak ucieka 60-70 procent. na szczescie pozostająca zawartosc czyni amora dostatecznie czulym (max 6 atmosfer)
2. waga wyzsza w stosunku do innych amorkow np sid'a - o okolo 80 gram na amorze plus manetka.
3. prowadzenie przewodu manetki wymaga zapiecia jej zipami - kabel zwisa dosyc luzno bo w przypadku mojej ramy zapiecia przesuwaja sie na niej jako że rury maja zmienny profil grubości,
4. zla dostępność wentyli w przypadku niektorych ram - wentyl zaslonięty jest przez krzywki wahacza i ma za dlugą nakrętkę - zaczepia ona o wahacz przez co trzeba ją zdemontować i jeżdzić bez.
tlumik jest czuly i jego praca jest taka sama jak sprężynowego dnm'a burnera rc. niska temperatura nieznacznie go spowalnia przez co trzeba bardziej odkrecic tlumienie.
blokada dziala w specyficzny sposob. po jej wcisnieciu i posadzeniu tylka na siodelko amor przysiada w granicach 25/30 procent po czym bardziej sie juz nie ugina. w innych systemach blokad amor po jej aktywowaniu (mowie o blokadzie manualnej) przy odciazeniu tylu amor sie prostuje. taka praca blokady nie wplywa negatywnie na samą praktyczność tego systemu - jest po prostu inna.
bajer z manetka na kierownicy jest wspanialy - korzystam z niej bardzo często. tlumik nie ma platformy ktora uposledza czulosc - mam ją gdy tego potrzebuję i blokade gdy jest potrzebna. moim zdaniem optimum.
http://www.fotosik.p...d737be475d.html
[amortyzator tył] dnm ao 35 RCH
Started By tobo, lis 07 2007 10:27
7 odpowiedzi w tym temacie
Rowery
#2
Napisano 24 listopad 2007 - 19:46
24.11.2007
praktycznie zadnych km w terenie wiecej na asfalcie. taka pora roku no i moje warunki zyciowe heh.
doceniam obecnosc manetki. korzystam z niej czesto - szczegolnie gdy nagle potrzebuje depnąc w pedaly. z dzwigienką na amorku byloby to praktycznie niemozliwe.
w terenie w miare proste i niewyboiste odcinki pokonuje z aktywna blokada. amor i tak dziala na malych nierownosciach (do ok 10 mm). zawieszenie ugina sie minimalnie ale nie przysiada.
blokada na kierownicy pozwala jeszcze jedna rzecz sprawdzic doswiadczalnie - pozwala plynnie stwierdzic roznice reakcji roweru z ramą sztywna i amortyzowaną.
przy jezdzie na stojąco tyl jak to w fullu bez platformy z maksymalnym ustawieniem na komfort lekko "odplywa". aktywacja blokady prostuje tor jazdy. fajne wrazenie bo sam moment zmiany pracy jest wyraznie odczuwalny - jakbym włączał dopalacz. 15 kilowy rower nigdy nie bedzie sprinterem. blokada jednak ulatwia troche zycie. czekam na sezon by przetestowac praktycznie nowy rower w sensownych warunkach. pewnie gdybym wszystkich tych zmian dokonal rownoczesnie to roznca bylaby wyraznie odczuwalna. a tak caloksztalt troche sie rozmyl.
praktycznie zadnych km w terenie wiecej na asfalcie. taka pora roku no i moje warunki zyciowe heh.
doceniam obecnosc manetki. korzystam z niej czesto - szczegolnie gdy nagle potrzebuje depnąc w pedaly. z dzwigienką na amorku byloby to praktycznie niemozliwe.
w terenie w miare proste i niewyboiste odcinki pokonuje z aktywna blokada. amor i tak dziala na malych nierownosciach (do ok 10 mm). zawieszenie ugina sie minimalnie ale nie przysiada.
blokada na kierownicy pozwala jeszcze jedna rzecz sprawdzic doswiadczalnie - pozwala plynnie stwierdzic roznice reakcji roweru z ramą sztywna i amortyzowaną.
#3
Napisano 03 grudzień 2007 - 15:10
Witam.
tobo a powiedz mi czy wiesz moze gdzie w polsce mozna nabyc czesci do dnm-a albo gdzie naprawiaja?
Dokladnie moj problem polega na tym (posiadam AO 33-RC taki sam jak twoj tylko bez manetki) i po kilku ladnych latach jazdy zaczaly sie problem z tlumieniem.
Mianowicie na samym poczatku skoku - czyli doslownie te 5-10 mm - przy pedalowaniu amorek stuka, doslownie tak jakby zaniklo tlumienie powrotu, dopiero jak siadam mocno na siodelko lub wjade na wieksza nierownosc, amor ugnie sie i na jakies 30 sek. mam znow tlumienie. Pozniej zaczyna stukac i tak non stop.
Amorek rozebralem, trzymajac sam tlumik w reku i sciskajac go aby delikatnie sie uginal czuc ten luz. Pozatym na popychaczu tlumika zostaje obraczka z oleju.
Co mozna na to poradzic?
A tak oglonie piszac, amorek bardzo mi sie podoba i do tej pory sluzyl mi bez zadnych problemow, warstwa teflonu do tej pory wyglada jak nowa pomimo tego ze pedzam po blotach, suchym piasku itp. terenie. Po rozebraniu amora stwierdzam, ze uszczelka zbierajaca jest idealna, u mnie srodek czysciutki po 4 latach jazdy (zasluga moze jest to, ze po kazdej jezdzie szmatka w reke i czyscimy a pozniej dopiero rozcieram olej silikonowy na tym teflonie i uginam zawieszenie, co powoduje zostanie obraczki z kurzu i innego syfu; scieramy, smarujemy i znow od poczatku, razy 4 taki zabieg i jest ok lub do skutku az zostanie sam czysty olej)
pozdro
tobo a powiedz mi czy wiesz moze gdzie w polsce mozna nabyc czesci do dnm-a albo gdzie naprawiaja?
Dokladnie moj problem polega na tym (posiadam AO 33-RC taki sam jak twoj tylko bez manetki) i po kilku ladnych latach jazdy zaczaly sie problem z tlumieniem.
Mianowicie na samym poczatku skoku - czyli doslownie te 5-10 mm - przy pedalowaniu amorek stuka, doslownie tak jakby zaniklo tlumienie powrotu, dopiero jak siadam mocno na siodelko lub wjade na wieksza nierownosc, amor ugnie sie i na jakies 30 sek. mam znow tlumienie. Pozniej zaczyna stukac i tak non stop.
Amorek rozebralem, trzymajac sam tlumik w reku i sciskajac go aby delikatnie sie uginal czuc ten luz. Pozatym na popychaczu tlumika zostaje obraczka z oleju.
Co mozna na to poradzic?
A tak oglonie piszac, amorek bardzo mi sie podoba i do tej pory sluzyl mi bez zadnych problemow, warstwa teflonu do tej pory wyglada jak nowa pomimo tego ze pedzam po blotach, suchym piasku itp. terenie. Po rozebraniu amora stwierdzam, ze uszczelka zbierajaca jest idealna, u mnie srodek czysciutki po 4 latach jazdy (zasluga moze jest to, ze po kazdej jezdzie szmatka w reke i czyscimy a pozniej dopiero rozcieram olej silikonowy na tym teflonie i uginam zawieszenie, co powoduje zostanie obraczki z kurzu i innego syfu; scieramy, smarujemy i znow od poczatku, razy 4 taki zabieg i jest ok lub do skutku az zostanie sam czysty olej)
pozdro
#4
Napisano 03 grudzień 2007 - 15:25
kiedys serwis mial amp z czestochowy. ale juz sie w to nie bawia. stukanie oznacza ubytek oleji i/lub powietrza, bo komora tlumienia zawiera oprocz oleju gaz.
samemu nic na to nie poradzisz. przy cenie serwisu lepiej kupic nowy amortyzator niz naprawiac stare padło.
serwis dnma jeszcze ktos robi ale nie mam pewnosci kto (przewinela mi sie informacja na ten temat jak grzebalem w internecie)
walnieta jest uszczelka w komorze tlumienia. wymiana wiaze sie z serwisowaniem komory, jej czyszczeniem, zalewaniem nowym olejem itd. koszt to mysle okolo 150 - 200 zl.
nowki mozna kupic juz od mniej wiecej 200 zl. wybierz tylko odpowiednia dlugosc do swojej ramy.
na sprzedaż mam sid'a powietrznego o dlugosci 190 mm. chce za niego naprawde senowne pieniadze jesli ktos bedzie chetny
jest na allegro.
samemu nic na to nie poradzisz. przy cenie serwisu lepiej kupic nowy amortyzator niz naprawiac stare padło.
serwis dnma jeszcze ktos robi ale nie mam pewnosci kto (przewinela mi sie informacja na ten temat jak grzebalem w internecie)
walnieta jest uszczelka w komorze tlumienia. wymiana wiaze sie z serwisowaniem komory, jej czyszczeniem, zalewaniem nowym olejem itd. koszt to mysle okolo 150 - 200 zl.
nowki mozna kupic juz od mniej wiecej 200 zl. wybierz tylko odpowiednia dlugosc do swojej ramy.
na sprzedaż mam sid'a powietrznego o dlugosci 190 mm. chce za niego naprawde senowne pieniadze jesli ktos bedzie chetny
#5
Napisano 03 grudzień 2007 - 23:23
Siema.
Niom faktycznie ceny DNMow spadly i to bardzo.....juz dawno nie patrzylem.......sid faktycznie ciekawy ale qrde jak na zlosc nie mam kasy
Pytam o ten serwis bo nawet ludzilem sie ze sam to zrobie tylko, ze dokupie czesci........bo jak dla mnie amor sprawowal sie switnie i szkoda mi go poprostu wyrzucic. Ok dzieki za info w takim razie......odezwe sie jeszcze na pw.
pozdro
Niom faktycznie ceny DNMow spadly i to bardzo.....juz dawno nie patrzylem.......sid faktycznie ciekawy ale qrde jak na zlosc nie mam kasy
Pytam o ten serwis bo nawet ludzilem sie ze sam to zrobie tylko, ze dokupie czesci........bo jak dla mnie amor sprawowal sie switnie i szkoda mi go poprostu wyrzucic. Ok dzieki za info w takim razie......odezwe sie jeszcze na pw.
pozdro
Rowery
#6
Napisano 10 luty 2008 - 17:23
dzis powróciłem do użytkowania tego dnm'a po dwumiesięcznym użtkowaniu burnera.
najbardziej namęczylem sie z manetką
przy kierownicy 31,8 nie ma dla niej po prostu mijesca 
pompowanie amora, ustawienie tlumienia, sprawdzenie blokady, podpięcie linki od manetki - i jazda.
mimo iz jest zimno a amor jest powietrzny wyraznie czuc roznice w czulosci pracy w stosunku do sprężynowego burnera. burner dziala "kanciasto" zbierając twardo nierówności z tylnego kola. mimo 150 mm skku tylnego kola podskakuje ono wyraznie na zjezdzie gdy bardziej dociązony jest przod.
charakterystyka burnera sprawia wrazenie bardziej usportowionej. powietrzny rch wydaje sie byc "kanapowcem" - zawieszenie jest wyraznie bardziej miękkie i komfortowe przez co moze sie wydawac ze nie nadaje sie w takim ustawieniu do szybszej jazdy. tym czasem na tych samych odcinkach trasy ktora ujezdzam tradycyjnie, tyl wyraznie lepiej reaguje na wszelkie nierownosci przechodząc przez nie bez szapnięc i uderzeń. przy sporym sagu - przekraczającym norme do enduro (ok 25 procent) tlumik pracuje pozniej glownie na mniej wiecej 15-20 mm swojego skoku czyli 45-60 mm ugieca tylnego kola i trudno jest go zmusic do mocniejszego schowania sie. mimo teoretycznie krotkiego zakresu pracy zawieszenia (sprezyna burnera tez jest troche zbyt miękka) subiektywne odczucie komfortu i ogolnie pracy jest duzo lepsze.
ten dnm to bardzo fajny amor. za 400 zl jest to rewelacyjny amor - moim zdaniem najlepszy z tych ktore dotychczas uzywalem - a byly wsrod nich rock shoxy w kilku wersjach, inne dnm'y, fusion i jeden fox float r. byc moze to subiektywne odczucie wynika z tego ze burner jest troche juz wyeksploatowany od ostatniego serwisu a pozostale tlumiki uzywalem w gorszych ramach. mimo tego neizmiennie twierdze ze to bardzo dobry amortyzator tylny.
zdecydowanie polecam.
najbardziej namęczylem sie z manetką
pompowanie amora, ustawienie tlumienia, sprawdzenie blokady, podpięcie linki od manetki - i jazda.
mimo iz jest zimno a amor jest powietrzny wyraznie czuc roznice w czulosci pracy w stosunku do sprężynowego burnera. burner dziala "kanciasto" zbierając twardo nierówności z tylnego kola. mimo 150 mm skku tylnego kola podskakuje ono wyraznie na zjezdzie gdy bardziej dociązony jest przod.
charakterystyka burnera sprawia wrazenie bardziej usportowionej. powietrzny rch wydaje sie byc "kanapowcem" - zawieszenie jest wyraznie bardziej miękkie i komfortowe przez co moze sie wydawac ze nie nadaje sie w takim ustawieniu do szybszej jazdy. tym czasem na tych samych odcinkach trasy ktora ujezdzam tradycyjnie, tyl wyraznie lepiej reaguje na wszelkie nierownosci przechodząc przez nie bez szapnięc i uderzeń. przy sporym sagu - przekraczającym norme do enduro (ok 25 procent) tlumik pracuje pozniej glownie na mniej wiecej 15-20 mm swojego skoku czyli 45-60 mm ugieca tylnego kola i trudno jest go zmusic do mocniejszego schowania sie. mimo teoretycznie krotkiego zakresu pracy zawieszenia (sprezyna burnera tez jest troche zbyt miękka) subiektywne odczucie komfortu i ogolnie pracy jest duzo lepsze.
ten dnm to bardzo fajny amor. za 400 zl jest to rewelacyjny amor - moim zdaniem najlepszy z tych ktore dotychczas uzywalem - a byly wsrod nich rock shoxy w kilku wersjach, inne dnm'y, fusion i jeden fox float r. byc moze to subiektywne odczucie wynika z tego ze burner jest troche juz wyeksploatowany od ostatniego serwisu a pozostale tlumiki uzywalem w gorszych ramach. mimo tego neizmiennie twierdze ze to bardzo dobry amortyzator tylny.
zdecydowanie polecam.
#8
Napisano 09 lipiec 2011 - 18:02
podepne sie
mam dnm A0-30RC i nie mam jak go napompowac - pompka pasujaca do rst firs, reba sl, rock shox mc3.3 nie pasuje - gwint wyglada na inny
mam dnm A0-30RC i nie mam jak go napompowac - pompka pasujaca do rst firs, reba sl, rock shox mc3.3 nie pasuje - gwint wyglada na inny
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
[Amortyzator przód] Suntour Epicon 2012 |
Amortyzatory rowerowe przód/tył | bwbw |
|
|
|
[przerzutka tył] Do FR |
Napęd rowerowy | Airsofter |
|
|
|
[amortyzator] RS Recon Gold |
Amortyzatory rowerowe przód/tył | panPierniczek |
|
|
|
[opony] Zestaw NN (przód) + SS (tył) |
Koła rowerowe | crosis |
|
|
|
[amortyzator]Marzocchi Super t 150mm 2001 |
Amortyzatory rowerowe przód/tył | kona666 |
|
|



















