mkotleszka Napisano 13 Lutego 2024 Napisano 13 Lutego 2024 Hej, od jakiegoś czasu planuję wrócić do rowerów. Kiedyś (dawno) jeździłem na Ghost Northshore (26', 180mm/180mm), ale teraz chciałbym coś lżejszego :D Zastanawiam się poważnie pomiędzy Polygon Siskiu T7/T8 albo Marin Rift Zone 1/2 - chodzi mi o rower uniwersalny, żeby dużo pojeździć, ale też trochę pozjeżdżać, więc pytanie co byście wzięli na moim miejscu :)
Rumcajs. Napisano 14 Lutego 2024 Napisano 14 Lutego 2024 Na grupach fb widuję mnóstwo połamanych Polygonów, czyli jak dla mnie Rift Zone zdecydowanie. EDIT: Tylko żadnego nie nazwał bym lekkim, bo ważą po 16kg weź to pod uwagę, żeby nie byc w szoku po zakupie.
mkotleszka Napisano 14 Lutego 2024 Autor Napisano 14 Lutego 2024 Hej, dzięki za odpowiedź! O Rift Zone'ach też właśnie czytałem, że ramy pękają na podsiodłówce Co do lekkości chodziło o lżejszą jazdę niż FR/DH. Ogólnie jestem świadomy, że te rowery troszkę ważą
Rumcajs. Napisano 14 Lutego 2024 Napisano 14 Lutego 2024 Tak o Riftach też słyszałem, że pękają, ale znam tylko jeden przypadek a polygonów mnóstwo i to w różnych miejscach Polecam ci grupy FB "Made for fun" albo wpisać "Marin owners" w wyszukiwarkę, Polygona nie pamiętam ale jak wyszukasz pod hasłem "Polygon bikes" albo "Polygon owners" to pewnie znajdziesz. Tam możesz zapytać o kwestie pęknięć, na pewno będzie feedback a na takim forum to raczej "z zycia wziętych" przykładów nie otrzymasz.
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.