Skocz do zawartości
parmenides

[słuchawki BT] Plantronics BackBeat Fit

Rekomendowane odpowiedzi

parmenides

Cześć,

 

Temat słuchawek pojawia się co jakiś czas i oczywiście budzi kontrowersje. Sam nie jeżdżę na rowerze w słuchawkach, bo lubię słuchać tego co w koło mnie i po prostu bezpieczniej się czuję, ale nie samym rowerem człowiek żyje. Lubię też pobiegać i robi tak w tym okresie wielu rowerzystów, czy kolarzy (ostatnio na Stravie Kwiato wrzucił bieganie, a w niedawno wydanej książce Czesław Lang wspomina, że w okresie jesienno-zimowym sporo biegał). I właśnie do biegania kupiłem słuchawki bezprzewodowe. Przydają mi się również do „godzinek“ na trenażerze – tak łatwiej oglądać jutjuba lub słuchać muzyki.

 

Moja praca polega glównie na czekaniu i byciu w gotowości. Wprawdzie mam sporo czasu w sezonie na jeżdżenie, ale zawsze muszę być pod telefonem – jak nie odbieram, to nie zarabiam. Dlatego często jeżdżę z słuchawką BT w uchu. Nie słucham przez nią muzyki – służy tylko do ewentualnego odebrania połączenia, lub szybkiego zadzwonienia w trasie. Używam od roku świetnej słuchawki BT Jabra Storm. Słuchawka odczyta po polsku treść sms-ów, nagłówki maili, nie szumi podczas jazdy nawet przy średnim wietrze ok 15-20 km/h, jest lekka i nie czuć żadnego dyskomfortu w uchu. Nie koliduje z kaskiem i okularami. Na zegarku widzę kto dzwoni, w słuchawce mogę odebrać lub odrzucić rozmowę (poprzez komendę głosową). Wygoda.

 

Natomiast przy bieganiu i na trenażerze muzyka się przydaje. Miałem wiele par słuchawek przewodowych – lepsze i gorsze. Te lepsze, nauszne często są nieodporne na deszcz. Dokanałowych nie lubię, a większość tych dousznych, które miałem, wypadała podczas biegu. Skoro tak świetnie sprawdziła się u mnie sluchawa telefoniczna BT, to postanowiłem, że poszukam słuchawek BT. Chodziłem od pewnego czasu za Plantronics Backbeat fit. Kilka miesięcy temu kupiłem sobie taką parę, ale niestety były uszkodzone. Sklep zachował się wzorowo – pieniądze zostały zwrócone. Niestety cała procedura trwała ze 3 miesiące i tak dopiero kilka dni temu kupiłem wreszcie nową parę.

 

Plntronics BackBeat Fit to słuchawki douszne, bezprzewodowe, bardzo lekkie, wygodne, z mikrofonem do rozmów telefonicznych. Wytrzymują ok 7-8 godzin słuchania.

Podczas biegu ani razu nie wypadły z uszu, nie czuć ich na głowie. Zawsze można sprawdzić poziom naładowania baterii, komunikat głosowy usłyszymy po naciśnięciu odpowiedniego guzika. Ładowanie jest dość szybkie – ok 3 godziny od zupełnego wyczerpania do 100%, ale już 15-20 minut ładowania od zera wystarczy na 2-3 godziny słuchania. Ładowanie przez mikro usb – każda ładowarka telefonu z androidem da radę.

Dzwięk – przyzwoity. W sam raz do uprawiania sportu lub do okazjonalnego słuchania. Jestem audiofilem i nie chcę Was zasypywać stekiem bzdurnych określeń dźwięku… Tak czy siak – dźwięk jest dość przyzwoity, w miarę soczysty. Przy czym co jest akurat zaletą w tego typu słuchawkach, słuchać dźwięki dobiegające z zewnątrz.

 

Zrobiłem kilka testów:

  1. Bieganie – idealnie. Słuchawek się nie czuje, nie wypadają z uszu, słychać świetnie, komunikaty głosowe z zegarka biegowego Garmin FR230 (za pośrednictwem telefonu) idealnie, dźwięk dobry. Brak komunikatów o przychodzących rozmowach, sms-ach, mailach. Następuję jakieś wyciszenie, ale żadnego komunikatu nie ma. W słuchawce BT Jabra Storm każdy taki komunikat jest bardzo dokładnie „rozczytany”. Słowem genialnie. Na dworze jakość rozmów telefonicznych przyzwoita – doskonale słyszę rozmówcę, on mnie w różnie w zależności od wiatru. Odporne na deszcz i pot.
  2. Jazda na rowerze – nie zamierzam w nich jeździć, ale wybrałem się, żeby sprawdzić. Świetnie słychać dźwięki z otoczenia, o ile oczywiście nie przesadzi się głośnością. Doskonale słychać muzykę i jednocześnie samochody, rozmowy przechodniów, śpiew ptaków. Przy jeździe pod wiatr szum wiatru się potęguję i odrobinę gorzej słychać muzykę – trzeba by podgłośnić odrobinę – tego wariantu jednak nie ćwiczyłem. Odporne na deszcz i pot.

Mieszczą się pod kaskiem i dają radę z okularami.

  1. Trenażer – same zalety. Dźwięk perfect, można sterować odtwarzaczem, jutjubem, Spotify czy Tidalem i innymi wynalazkami. Słuchawy odporne na pot.

 

 

Plantronics BeackBeat Fit to fajne słuchafony sportowe i do codziennego użytku. Właśnie użyteczność i wygoda to główne zalety. Jeśli ktoś zastanawia się co kupić na jesienne bieganie, trenażery i inne siłownie, to jest to dobra kandydatura. Serdecznie polecam.

 

W razie pytań polecam się.

 

Tutaj link do testów:

https://www.youtube.com/watch?v=kXnV3IU9TLc

 

plantronics.jpeg

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×