Familyguy Napisano 1 Czerwca 2014 Napisano 1 Czerwca 2014 Cześć, szukam jakiegoś roweru dla dziewczyny. Zastosowanie: dojazdy do pracy, trochę po mieście, ale często też wycieczki (asfalt, rzadziej leśne dróżki) do 150km. Zastanawiamy się nad: http://allegro.pl/kands-soprano-28-alu-amort-shimano-nexus-2014-i4271266354.html lub http://allegro.pl/damka-28-kands-soprano-3-biegi-nexus-alu-amor-2014-i4281253347.html http://allegro.pl/lazaro-senatore-v2-mocny-trekk-w-dobrej-cenie-lady-i4288947811.html co byście poradzili? Sam mam Lazaro Senatore v2 i nie narzekam. Czy te Kandsy są o wiele gorsze do tego typu zastosowań niż ten Lazaro? Czy może obydwa są takiej samej jakości i się sprawdzą? A może Kandsy są lepsze? Bardzo proszę o szybką pomoc i z góry dzięki
cienkun Napisano 1 Czerwca 2014 Napisano 1 Czerwca 2014 Senatore jest bardziej wszechstronny, więc jeżeli mają być wycieczki za miasto, to raczej Senatore. Pozdrawiam.
Familyguy Napisano 2 Czerwca 2014 Autor Napisano 2 Czerwca 2014 Ale jakościowo oba modele są podobne, prawda? Właśnie wiem, że Kands bardziej taki miejski, a Lazaro trekking. Chyba zdecydujemy się na Lazaro. I tu mam pytanie - myślicie, że będzie problem np. z zamianą siodełka przez sprzedawcę na inne? Pytam, bo nie wiem jaka jest praktyka P.S. Jak w moim Lazaro pojawił się dźwięk (jak przy kluczu nasadowym) przy mocnym dociskaniu prawego pedału to co zrobić?
Familyguy Napisano 2 Czerwca 2014 Autor Napisano 2 Czerwca 2014 Mam jeszcze jedno pytanie. Kands ma ramę typowo miejską, więc pewnie nie ma problemu w uzyskaniu wyprostowanej postawy ciała. Czy taką postawę można osiągnąć w Lazaro, skoro rama jest trekkingowa?
cienkun Napisano 2 Czerwca 2014 Napisano 2 Czerwca 2014 W Lazaro jest zastosowany wpuszczany mostek z regulowanym nachyleniem i geometria jest raczej spokojna, więc z wygodną pozycją nie powinno być problemów, choć może nie będzie to 90*, ale lekko pochylona IMHO jest wygodniejsza nawet w mieście, a za miastem musi być choć lekko pochylona, bo siedząc wyprostowanym jak na koniu, odczuwa się najmniejszy podmuch wiatru, jako opór.
Familyguy Napisano 16 Czerwca 2014 Autor Napisano 16 Czerwca 2014 jeszcze z tymi pedałami i dziwnym dźwiękiem: odkręciłem śruby korby z dwóch stron, wyczyściłem (było trochę opiłków chyba), prysnąłem jakimś środkiem (poleconym przez fachowca, który odradził WD40, bo wysusza) i dokręciłem z powrotem. Pedały odkręciłem i wkręciłem inne, które normalnie działają. Dźwięk nadal jest i już nie wiem, co robić. Serwis to ostateczność (mieszkam w małym miasteczku, więc problem z transportem)...
Rekomendowane odpowiedzi
Zarchiwizowany
Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.