Skocz do zawartości

Tomaszur

Nowy użytkownik
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Tomaszur

  1. Tomaszur

    [Opony] Bontrager XR1 29er

    Na podane warunki wystarczą już 28", np: http://centrumrowerowe.pl/002671/Schwalbe-SMART_SAM_PERFORMANCE_Opona_28x1_75_Czarna_drutowa/Produkt.aspx - przejechałem na tym maraton leśny, większość ubite drogi i piasek, pojechałem do Łeby z Bydgoszczy szutrówkami i asfaltem, do Poznania poniżej 5 godzin, nawet Kaszebe Rundę na nich jechałem. Polecam bo są tanie i bardzo uniwerslane, wysoka trwałość. Jak nie potrzebujesz dużego białego napisu "29er" na oponie to wystarczą na większość warunków. Teraz myślę o jeszcze trochę szybszych: http://centrumrowerowe.pl/008119/Schwalbe-CX_Comp_28x1_35_35c_SBC_czarna/Produkt.aspx ale obawiam się że na piasek będą za wąskie a teraz susza w lasach. Jak potrzebujesz grubszy balon to weź: http://centrumrowerowe.pl/006548/Maxxis-Aspen_29x2_10_60_TPI_kevlar_mieszanka_62a_70a_/Produkt.aspx - wg mnie lepsze niż Race King bo są tak samo szybkie ale zachowują się lepiej w błocie dzięki bocznemu bieżnikowi. Wolno się zużywają, MTBTrophy na tyle przetrwała bez szwanku i z mimalnymi śladami, Mountain King z przodu wyszedł do połowy - porażka. Aha i jeszcze nad tą się zastanawiam do jazdy na codzień: http://velo.pl/produkty/szukaj/?k=55&id=1849 - trochę słaby oplot ale bieżnik uniwersalny i taniocha Pozdrower.
  2. Nie w teamie ale już mam pierwszy start w tym roku za sobą: KujawiaXC w Ostromecku koło Bydgoszczy. Jechało się dobrze na sztywniaku 29" z Conti MK 2.2". Goniłem na zjazdach gości na 26 z amorami, w żadnym momencie nie zabrakło przyczepności pomimo sporej ilości błota. Niestety złapałem kapcia i to z własnej winy: nie sprawdziłem fabrycznej opaski w kołach do Redline d6600 i przetarła się dętka od środka.
  3. Trochę prywaty ale w temacie, sprzedam: http://www.allegro.pl/item967642783_maxxis_ignitor_29x2_1_29er_jak_nowe_komplet.html
  4. Widzę że nawet wpłynąłem na zmianę tematu Swoją drogą zastanawiam się nad testem porównawczym i jak taki zorganizować aby był w jakikolwiek sposób miarodajny. Wg mnie potrzeba dwóch rowerów: 29 i 26 o tej samej wielkości ramy i podobnych kątach, z tymi samymi widelcami (o odpowiedniej wysokości). Wogle trzeba by skopiować pozycję na rowerze i testować, podzielić się odczuciami. Mam Redline'a d660 19" i tak myślę co by go zestawić np z Unibike Flite 19" i może się o taki test pokuszę. Co o tym sądzicie?
  5. Szanowny nabiale, nie szkaluj mnie proszę fanatyzmem. O Ty, którego liczba postów na tym forum po odpowiedzi na ten który czytasz, osiągnie wartość odpowiadającą rokowi zakończenia II Wojny Światowej, a z których, jak wnikam po próbce w tym temacie, może pierwiastek z tej liczby ma wartość merytoryczną. Czyż raczej przywiązanie do wielkości koła 26", które wzięło się stąd, że akurat w czasie powstawania pierwszych rowerów górskich, najgrubsze opony były na 26", nie jest fanatyzmem a przynajmniej przejawem głębokiej wiary że tak powinno być?! Przecież warto poszukiwać, próbować i wybierać to co dla nas najwygodniejsze pomimo ograniczeń czy dostępności. Gdyby duże koło mi nie podeszło bez wahania wróciłbym do 26. Zauważ jaki jest profil użytkowników dużego koła, to poszukiwacze i lubiący wyzwania ekscentrycy, a przynajmniej lubiący się wyróżniać. Ludzie podważający dogmaty, bo za dogmat uważam koło 26". Tacy ludzie mają w sobie zazwyczaj więcej entuzjazmu i wady pomijają. Wg mnie, każdy kierunek jest dobry w zakresie dopasowania do potrzeb. Mamy już przykłady kół pośredniej wielkości jak chociaż 650b. Koła również ulegały zmniejszeniu np. w sportach grawitacyjnych bo takie okazały się potrzeby użytkowników. Jakoż zauważył użytkownik wapid, zapytanie było źle postawione. Określiłem już swoje zastrzeżenia co do niego w poprzedniej wypowiedzi. Określiłem też odczucia z jazdy, bo obiektywnych badań możliwości przeprowadzić nie mam a waga roweru już mnie nie kręci jak kiedyś i nie zwracam na nią uwagi, choć nie da się ukryć że więcej materiału to więcej masy. Nie licz, że w temacie wypowiedzą się posiadacze 26 którzy nie załapali bakcyla na duże koło, więc spodziewaj się raczej zalet od ludzi których wciągnęło. Ci którzy nie znają tematu mogą tylko teoretyzować ale najczęściej w ogóle się nie wypowiedzą bo po co. Wydawało mi się że jasno określiłem swoje zdanie, ale powtórzę je: w koncepcji roweru uniwersalnego, uważam że 29er ma największe możliwości. Jest mocny, wygodny i lekko się toczy. Duże koło obute w wąską oponę toczy się równie lekko jak szosowe (bo to ten sam rozmiar), po założeniu grubasów rower nie boi się żadnego terenu. Roweru o takim profilu szukałem i znalazłem, i na razie nie chcę innego, choć nie mówię że to nie ulegnie zmianie, bo tylko krowa nie zmienia poglądów. Nikogo na 29 nie namawiam ani nie śmieję się z klasycznych górali, co więcej w zakresie wąskiej stosowalności uważam je za lepiej dopasowane. Podobnie jak szosówki na szosie, górale 26" na wybitnie technicznych, krętych i rwanych trasach spisują się doskonale. Jednakoż, błagam nie porównywać mnie do Czaka który swe poglądy wyrzuca niczym karabin maszynowy z obciętą lufą, rażąc bez różnicy wiernych i niewiernych. Ja słowa swoje staram się ważyć i tematy obejmować całościowo, a kiedy powiedzieć nie mam czego lub skłamać, wyznawać zasadę iż milczenie jest złotem. Amen. p.s. merytoryczne: 1. Od oporów aero to są rowery czasowe, na MTB Trophy czołówka pokonuje 100km w 5 godzin co daje średnią 20 km/h, przy tej prędkości opory aero są zaniedbywalne. Na pucharze świata XC prędkości też nie są zazwyczaj dużo większe. 2. Opory tarcia to jakaś demagogia z Twojej strony albo mylisz pojęcia. Koło się toczy a nie trze, to nie klocek na pochylni. Opór toczenia jest akurat odwrotnie proporcjonalny do promienia, polecam doczytać n.p.: http://en.wikipedia.org/wiki/Rolling_resistance#Physical_formula Z drugiej strony generowane przez większą powierzchnię styku większe tarcie jest korzystne kiedy skręcamy, koło w płaszczyźnie osiowej rzeczywiście trze. Ale to też raczej na korzyść większego koła, no chyba że ktoś lubi driftować to wtedy nie
  6. Szanowni Wielkołowcy, o czym tu mowa?! Czy jest sens zagłębiać się w wady w odniesieniu do pozytywnych aspektów wielkiego koła?! Co w ogóle można określić jako wadę? Czym jest mniejsza dostępność części w odniesieniu do tego z czym musieli się borykać pionierzy MTB w swoich klunkerach?! Proponuję zatem: skupmy się na odczuciach. Posiadałem hardtaile MTB na ramach różnych producentów i w różnych rozmiarach, od 18 do 21 cali. Po zakupie sztywnego widelca polubiłem jeżdżenie po ścieżkach w okolicy właśnie na sztywno. Czułem jednak, że rower nie idzie jak należy kiedy ścieżka zmienia się w drogę szutrową czy asfalt. Na korzeniach z kolei rower rzucał się i ciężko by o rytm. Postanowiłem zaryzykować dużego koła i tak powstał dziwnoskład na ramie BE ONE Axigon. Najbardziej w tym rowerze urzekła mnie wygoda i uniwersalność, komfort na dłuższej wycieczce, to że jadąc z Bydgoszczy do Poznania czułem się szybki i było mi wygodnie na szosie a końcowy odcinek mogłem pokonać w terenie przez Puszczę Zielonkę z komfortem większym niż na sztywniaku MTB. Waga? nie mam z nią problemów, z syndromu "light bike" już się wyleczyłem. Zwrotność? mieszczę się na tych samych zakrętach co 26ery Przyspieszenie? trudne do określenia obiektywnie, mi lepiej jeździ się na dużych kołach i chyba o to chodzi. Strome podjazdy? Zawsze mi wychodziły a po przesiadce na duże koło czuję się jeszcze stabilniej Zjazdy? stabilniej i pewniej na dużych kołach Frajda? wzrosła, szczególnie lubię przechyły na zakrętach oraz kiedy rower przechodzi po nierównościach i nie wtrąca z rytmu pedałowania. Dużo zależy od opon. W dużym kole upodobałem sobie: Smart Samy 1,75" za szybkość na szosie i uniwersalność, Race Kingi 2,2" za szybkość na suchym i komfort, Mountain Kingi 2,2" lądują kiedy robi się naprawdę paskudnie pod kołami. Test ostateczny dokona się w czerwcu w Beskidach. W zeszłym roku na Radonie z Foxem się męczyłem, mam nadzieję że w tym roku na Redlinie z Rebą będzie przyjemniej. Jestem o tym mocno przekonany a wiara czyni cuda
  7. Jak urwałem swoją shimano RSX albo RX-100, to dostałem używaną Alivio srebrno-czarną. Muszę powiedzieć że przy prawidłowej regulacji i prostym haku spisuje się rewelacyjnie. W terenie buja mocno łańcuchem, ale jest znośnie. Polecam.
  8. Co za KRETyńskie pomysły :wink: Gonił kogoś może kret!? To musiałoby być ciekawe Jak jeżdżę do mojej Pani, to mnie często kundel goni, ale jakoś sobie radzę. Wypinam nogę i próbuję go trafić. Niewiem co bym zrobił jakby był większy :shock: Jechaliśmy z kumplem koło gospodarstwa, ujadanie jak cholera. Chyba z 5 psów miał i oczywiście jednego bez łańcucha :| Skoczyła nam adrenalina, ale miał za daleko. Nie lubię psów :evil:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...