Witam wszystkich, na wstępie powiem że widziałem na forum dwa podobne tematy jeden z 25 września ale nie wyczerpuje on mojego pytania więc zmuszony jestem prosić was o pomoc.
W tym roku zacząłem jeździć na rowerze, najpierw zrobiłem ok 100km na starym rowerze mtb na którym jeździłem jeszcze za dziecka(w tej chwili mam 189cm wzrostu i ważę 94 kilo więc musiało to śmiesznie wyglądać xd) i na tyle mi się to spodobało że kupiłem sobie w okolicy końca czerwca Krossa Hexagona 2.0 i na ten moment zrobiłem na nim już ponad 1000km z tym że robiłem je głównie w trasach 15-30km po siłowni w ramach kardio, jednak lubię sobie też w sobotę albo niedziele jak mam wolne wyjechać i zrobić dłuższą(W moim mniemaniu) trasę, trochę pozwiedzać czy eksplorować okolicę i wczoraj zrobiłem rekordowe 51km i niestety odczułem że ten rower mnie ogranicza, chciałbym jeździć dalej i efektowniej ale niestety czuje jak jadę po asfalcie i szutrze że mtb z grubymi oponami mnie hamuje, a jeżdżę głównie po szutrach i leśnych drogach chociaż tyle ładnych tras asfaltowych jest że mam ochotę na nie wjechać.
I tu przechodzimy do sedna ponieważ chciałbym kupić sobie Gravela albo Szosę enduro(Bo takie rowery są ponoć dla mnie najlepsze) i prośba moja do was jest taka byście mi doradzili do 5000zł jakiś dobry rower który będzie dla mnie odpowiedni, z mtb nie chce rezygnować ponieważ na kardio po lesie jest idealny ale robienie kardio po lesie nie jest jedyną aktywnością którą bym chciał robić na rowerze. Na rowerze jestem 3-4 czasami 5 razy w tygodniu i mam 189cm wzrostu i 94 kilo przypomnę. Nie muszę tego roweru kupować już teraz więc jestem w stanie przeczekać do jakiś promocji.