Dodam, ze dbałem bardzo o rower. Podczas użytkowania padła czujka-wymiana, uszkodzony pilot do wyświetlacza (pękł plastik obejmujący kierownice) uwaga: trzeba wymienić cały ekran - mój koszt 1100zł. Śmiech.
Jeszcze dla ścisłości, rower przejechał 16k km. Wychodzi tysiąc km za tysiąc złotych. Niezły deal.
Nie chcę ładować więcej pieniędzy w ten "rowerek elektryczny", tym bardziej, ze przy tym przebiegu, znowu będzie trzeba ładować w serwis silnika. Teraz najlepsze: autoryzowane serwisy nie regenerują silników- masz sobie sam wymyśleć.
Kupiłem sobie nowy rower, spec skreślony
Posty mają na celu przestrzec innych użytkowników, uważajcie.