Może opowiem pokrótce całą historię. Od zakupu roweru przejechałem ponad 10tys. km bez wymiany łańcucha i zajechałem zębatki zarówno na korbie jak i kasecie. Pan w serwisie zaproponował wymianę korby na tego cuesa (zrobiłem literówkę w pierwszym poście: to jest faktycznie model FC-U4010-2), mówiąc że to solidny sprzęt. Niestety, po jakichś 2/3tys. km zaczęło się strzelanie z okolic korby/suportu. Suport był wymieniany 2 razy, sprawdzane były też dla pewnosci: hak tylnej przerzutki, sztyca i kilka innych miejsc, z których trzaski mogłyby się nieść po ramie. Winowajcą musi być więc korba. Rozmawiałem z innym serwisem, w którym usłyszałem, że te cuesy to straszne guano i najlepiej trzymać się od nich z daleka. Dlatego zacząłem szukać jakiegoś zamiennika.
Jeżeli chodzi o dobór nowej korby, to zarówno na fabrycznej jak i cuesie jeździło mi się ok. Wiem, że te które sam znalazlem mają nieco inna charakterystyke, ale trochę się zakręciłem przy tym wyszukiwaniu... Najlepiej byłoby chyba zostać w podobnych klimatach jak to, co mam obecnie.