Dzień dobry.
Wpadł mi ostatnio w ręce Romet Jaguar. Plus - tani, z grubsza sprawny, pedały i koła się kręcą, opony napompowane, przerzutka Shimano Positron FH w zestawie. Minus - kompletnie zarośnięty kurzem, rdzą i starym smarem.
Jestem na etapie topienia w kwasie, odrdzewiania, szorowania i odtłuszczania każdej pojedynczej śrubki. Na mojej drodze pojawiło się kilka kwestii, o których wyjaśnienie chciałbym poprosić w niniejszym wątku.
Jeden. Został mi do odkręcenia i przeczyszczenia suport - o ile domyślam się, że do odkręcenia samego suportu będzie mi potrzebny klucz hakowy, to zastanawiam się co z miską (patrz: foto). Czy są jakieś klucze, którymi można by "złapać" takie nacięcia? Nie mam dobrych doświadczeń z przecinakiem i młotkiem, wolałbym tego uniknąć w miarę możliwości. Szczególnie że stan roweru jest mocno piwniczny i obawiam się, że gwinty mogą być zapieczone, a walenie młotkiem w tym przypadku nic nie da. Próbowałem już z wolnobiegiem i nic - widać po zdartych krawędziach nacięć śruby, że ktoś traktował go przecinakiem, chyba bez skutku, bo nie drgnie nawet o milimetr, więc nie spodziewam się cudów przy próbie ruszenia miski suportu.
Dwa. Gdybym chciał taki Jaguarowy suport wymienić na coś nowocześniejszego, potrzebowałbym jakiejś konwersji, czy jestem w stanie znaleźć coś na wymiar do tego modelu? Jestem kompletnie zielony w rowerowych tematach i nawet nie wiem od czego zacząć szukać.
Trzy. Przerzutka Shimano Positron FH - fajne cacko, choć wydaje się odrobinę archaiczne. W trakcie rozbierania jej do czyszczenia zauważyłem, że plastikowe 10-zębowe tryby prowadzące łańcuch są mocno wytarte. W internetach są tanio dostępne zamienniki (o, takie https://allegro.pl/oferta/kolka-do-przerzutki-shimano-5-6-7-8-oryginal-10t-12119496051 ), zastanawiam się jednak czy mogę zastąpić te 10-zębowe kółka jakimiś 11-zębowymi metalowymi, które obracałyby się na łożyskach (te obracają się na samych tulejach)? Jeśli zmieszczą się do przerzutki, czy konieczna będzie jakaś regulacja, kalibracja, przedłużanie łańcucha?
Cztery. Linka przerzutki zakończona była taką metalową "chorągiewką" z otworem, którym była przykręcona śrubką do przerzutki. W trakcie demontażu, nie mogąc wymyśleć jak należy wysunąć tę chorągiewkę przez prowadnicę wężyka linki zgiąłem ją, żeby się w tej prowadnicy zmieściła. Pytanie brzmi, czy mogę sobie taką "chorągiewkę" dosztukować gdyby nie udało mi się jej przywrócić do pierwotnego kształtu albo złamałaby się? Dodatkowo, czy linka do takiej starawej już przerzutki to jakiś rarytas? Gdzieś mignęło mi info, że może być ona sztywniejsza od tych współczesnych.
Z góry dziękuję za odpowiedzi