Cześć😀
Jestem na etapie szukania nowego roweru. Po przejrzeniu wielu wątków na forum mam jeszcze większy mętlik w głowie niż wcześniej dlatego chętnie posłucham rad od bardziej doświadczonych ludzi.
Aktualnie ujeżdżam gravela marin nicasio 1 i po roku użytkowania i pierwszej dłuższej trasie (100 km) dochodzę do wniosku, że baranek jednak nie jest dla mnie. Przez cały ten czas nie użyłem dolnej pozycji na kierownicy ani razu.
Szukam czegoś trochę do wszystkiego - dojazdy do pracy, wycieczki weekendowe maksymalnie 100 km, teren mieszany. Zastanawiam się nad amortyzatorem, bo mocno mnie wytrzepało na dłuższej trasie na gravelu. Rowerzysta ze mnie raczej piórkowy (56kg, 168 cm wzrostu) i nie wiem czy to będzie mieć sens.
Zastanawialem się też nad konwersja mojego marina na płaską kierownicę, bo rower mi się bardzo podoba i trochę go szkoda. Czy to ma sens?
Póki co jedyny rower jaki wpadł mi w oko to ten:
https://www.centrumrowerowe.pl/rower-miejski-marin-muirwoods-27-5-pd52967
Będę wdzięczny za wszystkie rady🙏