Cześć,
Szukam roweru dla siebie i będę wdzięczny za konkretne podpowiedzi oraz opinie osób, które mają doświadczenie z podobnymi modelami. Mam 182 cm wzrostu i ważę około 112 kg, dlatego zależy mi na rowerze solidnym, wygodnym i z odpowiednim zapasem wytrzymałości. Budżet zakładałem początkowo do około 4500 zł, ale jeżeli naprawdę będzie warto, mogę rozważyć dopłatę.
Rower ma być głównie do jazdy rekreacyjnej i użytkowej: asfalt, ścieżki rowerowe, miasto, szutry, leśne drogi, okazjonalnie gorsza nawierzchnia. Nie szukam typowego roweru wyścigowego, ale też nie chciałbym ciężkiego „kloca”, który będzie męczący na asfalcie.
Po kilku rozmowach i przymiarkach coraz bardziej skłaniam się ku temu, żeby unikać amortyzatora sprężynowego. Przy mojej wadze zależy mi raczej na amortyzatorze powietrznym albo ewentualnie na dobrym, sztywnym rowerze typu fitness/all-road z szerszą oponą. Modele, które rozważałem lub które wpadły mi w oko:
Polygon x RWR Heist X7
Cube Nature EXC
Trek FX 3 Gen 4 / FX Sport AL
Tabou Flow 5.0 / 6.0
Romet Monsun 3.1 / Mustang 5.0
Kross Evado 7.0 2026
Zastanawiam się, czy w moim przypadku lepiej iść w stronę crossa z powietrznym amortyzatorem lub ewentualnie sprężyną, czy raczej w stronę fitnessa/all-road bez amortyzatora, ale z szerszą oponą. Zależy mi na komforcie, trwałości i uniwersalności.
Z góry dzięki za pomoc. Chciałbym kupić coś rozsądnego, a nie przepłacić za samą markę albo wziąć rower, który po czasie okaże się źle dobrany.