Cześć,
planuję kupić swój pierwszy „poważniejszy” rower i chciałbym prosić o poradę bardziej doświadczonych osób. Zastanawiam się nad gravelem albo szosą, ale nie do końca wiem, co będzie lepszym wyborem w moim przypadku.
Na co dzień moim głównym sportem jest bieganie długodystansowe — przygotowuję się pod półmaratony i maratony. Rower ma być dodatkiem do treningu biegowego i formą uzupełnienia objętości bez dodatkowego obciążania stawów. Realnie planuję jeździć 2–3 razy w tygodniu.
Głównie interesują mnie:
treningi wytrzymałościowe,
dłuższe spokojne jazdy,
zazwyczaj asfalt, bardzo sporadycznie albo wcale szuter,
komfort przy kilku godzinach jazdy.
Na ten moment nie planuję startów kolarskich ani ścigania się. (być może w przyszłości jakaś 1/2 ironman)
Czy przy takim zastosowaniu lepiej iść w gravela czy jednak szosę?
Na co zwrócić uwagę przy wyborze pierwszego roweru?
Chętnie też przyjmę propozycje konkretnych modeli lub marek w rozsądnym budżecie.
Dzięki za wszelkie wskazówki 🙂