Od góry do dłuższej rury amortyzatora(czarno-srebrna część, nie jestem pewny poprawnej nazwy) włożyłem tę długą śrubę z nawleczoną na nią małą sprężyną. Długa śruba z jednej strony ma gniazdo na imbus a z drugiej jest gwintowana po wewnętrznej stronie. Następnie włożyłem większą sprężynę z uszczelką. Duża sprężyna ma na końcach plastikowe zaślepki z wgłębieniem wielkości łba długiej śruby. Następnie przykręciłem od góry pokrętło do regulacji ciężaru. Od spodu nałożyłem tę czarną gumową tuleję oraz mniejszą podkladkę i przykręciłem to do reszty widelca małą śrubą na imbus od dołu.
Jak rozumiem ta gumowa tuleja ma chronić przed zbyt dużym skokiem amortyzatora. Mieści się ona swobodnie do białej części, natomiast do czarno-srebrnej gdy próbowałem włożyć wchodzi z oporem, a pozostałe części wyleciały luźno gdy obróciłem całość.
Nie jestem pewny kolejności składania.