Panowie (i Panie?:>)... sporo odpowiedzi i nikt nie odniósł się do głównego pytania, czy NRX-D jest dużo słabszy od amortyzatora powietrznego;)
Odpowiadając na to, co pisaliście:
heist - 1 blat z przodu, odpada, giant 0 i 1 - to samo, dopiero roam 2 ma 2 blaty, ale tu już widelec NEX, czyli downgrade w stosunku do tego, co mam teraz, nie mówiąc o rozpatrywanych obecnie. Evado - NEX jest nawet w wersji 7.0. Unibike podoba mi się Xenon, ale trochę drogi... jeśli kierować się ceną, to odpowiednikiem jest viper i tu znów nie widzę żadnej przewagi nad authorem (już nie piszę o stevensie, bo tu zarzucisz 3x10). Po prostu nie rozumiem czemu uważasz te rowery za lepsze od moich typów
Problem w tym, że w budżecie 4k w zasadzie nie ma rowerów z amortyzatorem powietrznym (poza tym authorem). Nie jest to sztywny budżet - mogę wydać więcej, ale muszę widzieć sens
Może się mylę, ale wydaje mi się, że jest tego na rynku tyle, że części będą dostępne znacznie dłużej, niż będę użytkował ten rower a pewnie i następny;) Ale oczywiście nie upieram się - 2x też wchodzi w grę
@FigoiFago: nie wiem czemu nie mogę zacytować Twojego posta... Ja teraz mam 3x9 i powiedziałbym, że przez 80% czasu jeżdżę z przodu na 3 (nawet po lasach/szutrach o ile jest w miarę równo), przez 19% na 2 i 1% na 1. Dlatego nie chcę 1 blatu z przodu, bo czuję, że zabraknie mi góry
Tak reasumując: najechaliście bardzo na stevensa przez 3x10 - mi osobiście to nie przeszkadza (może i stare, ale sprawdzone i dopracowywane przez lata), ale rozumiem. A co z tym Authorem? ma cues 6000, ma powietrzny amortyzator, widziałem go na żywo i wizualnie wygląda ok (choć wolałbym kolor czarny i chyba przez to patrzę też na stevens).