Skocz do zawartości

Przemek15

Nowy użytkownik GZ
  • Liczba zawartości

    4
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Przemek15

  1. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Ostatecznie zrezygnowałem z zakupu tego Treka. Faktycznie wygląda na nieco przepłacony. Do tego skorzystałem z porady jednego z forumowiczów i przyjrzałem się dotychczasowemu rowerowi. Mam dwa blaty z przodu, z czego najczęściej jeżdżę na zębatce 36. A więc jedna zębatka 30 to będzie dla mnie za mało. Zapłacić sporo, a potem być niezadowolonym, to żaden interes. Najprawdopodobniej zdecyduję się na któryś z rowerów tajwańskich. To nie wygląda źle: https://www.merida-bikes.com/pl-pl/bike/4085/bignine-500 To więcej niż potrzebuję. Ale, Panowie, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Kto wie, czy za rok moje potrzeby nie wzrosną. Dlatego chciałbym mieć nieco lepsze hamulce niż MT-200. A co do maratonu 200 km: nie chodzi o ściganie się, lecz o dojechanie! Jeszcze raz dziękuję za odpowiedzi.
  2. Rower crossowy w moim przekonaniu ma węższą oponę niż rower MTB. Chociaż jeżdżę po płaskim, to jednak jest to las, gdzie jest dużo korzeni, kamieni, a często także piach. Moim priorytetem jest bezpieczeństwo i wygoda, a nie prędkość. Bardzo rzadko jadę szybciej niż 20 km/h, a często jest to tempo spacerowe. Dlatego wybrałem rower MTB jako swój główny rower. Nie znaczy to, że w przyszłości nie sprawię sobie crossowego na drogi szutrowe i częściowo utwardzone, a może nawet dam się kiedyś przekonać do gravela. Ale dziś rozmawiamy o rowerze MTB - to jest mój wybór. Pamiętaj, że nadal mam nadwagę, więc im lepsza amortyzacja grubą oponą, tym lepiej dla mnie. Zasadniczo chodzi o to, że na tym Treku mogę pojeździć, aby go przetestować. Problem z tym, że oferta wydaje się mało atrakcyjna, bo ten osprzęt jest montowany w rowerach niższej klasy. Toteż mam pytanie, czy ta rama jest tak fenomenalna, że warto za nią płacić jak za zboże, czy też kupienie Treka to naiwność i faktycznie lepiej pojechać gdzieś dalej, do innego miasta, aby sprawdzić np. Gianta. Rometa, którego mam, już nie chcę
  3. Nie toleruję baranka. Szeroka opona z agresywnym bieżnikiem daje mi poczucie bezpieczeństwa na luźnych kamieniach i wystających korzeniach w lesie. Lubię amortyzator z przodu. Myślałem o gravelu z uwagi na panującą modę. Ale gravel bez baranka, z szeroką oponą i przednim amortyzatorem to chyba właśnie MTB się nazywa. Zacny rower. Ma dużą zębatkę z przodu, co umożliwi rozpędzenie się na utwardzonej, płaskiej nawierzchni. Tego mi było trzeba. Ale kąt główki jest bardzo duży. Czy rower nie będzie tańczył na piachu?
  4. Szukam roweru MTB do jazdy po płaskim terenie. Drogi leśne, korzenie, czasem luźny kamień, często spotykany piasek, który po deszczu zamienia się w błoto. Jakiś czas temu kupiłem taniego Rometa na budżetowych podzespołach w celu odchudzenia się ze znacznej otyłości. Połknąłem bakcyla rowerowego i chciałbym kontynuować przygodę na lepszym sprzęcie. Wzrost: 183, obecna waga: 90 kg. Preferuję długie wyprawy do 100 km w łatwych terenie. Myślę o swoim pierwszym maratonie do 200 km. Szukam więc roweru wytrzymałego i mało awaryjnego, któremu można zaufać, a w razie czego prosto i tanio naprawić. Zależy mi na wygodnej, stosunkowo wyprostowanej pozycji. W mojej okolicy jest autoryzowany sklep rowerów marki TREK. Upatrzyłem sobie model Trek Procaliber 6. Chodzą jednak słuchy, że rower ten jest przepłacony. Inne marki, np. Cube, a nawet Giant, oferują trochę lepszy osprzęt. Problem w tym, że nie mam jak się do tych rowerów przymierzyć, więc kupowałbym w ciemno przez internet. Moje zasadnicze pytanie brzmi: Czy ktoś kto kupuje takiego Treka za cenę 5500 zł to naiwniak nie znający się na rowerach, uwiedziony jedynie marketingiem, czy też rama Treka jest warta tej ceny? Będę wdzięczny za opinie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...