Skocz do zawartości

LUKULUS

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    74
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez LUKULUS

  1. Co do karbonowych ram - podobno jest tak jak piszesz, a czy to jest podyktowane realnym wpływem smaru litowego na karbon, czy tylko polityką gwarancyjną - tego nie wiem. Może być tak, jak z uszczelkami gumowymi, żeby nie smarować smarem litowym, a ludzie smarują i uszczelki maja się doskonale, bo są zakonserwowane. I ja to również robię. Ale w amortyzatorze za 3500 zł, każdy trzęsie gaciami ze względów finansowych. To jest przerzucanie odpowiedzialności na użytkownika. Takim przykładem jest smar amerykański Slickoleum do smarowania uszczelek goleni, gdzie większość uszczelek jest z gumy EPDM a w karcie tego produktu, aby nie smarować gumy EPDM. To Ameryka i palestra prawnicza z odszkodowań żyje. Odkąd klient McDonalda oblał się kawą i wygrał proces mówiąc, że nie wiedział że kawa jest gorąca - pojawił się napis na kubkach - kawa jest gorąca.
  2. @DyktaTusek Zadałeś pytanie i sam sobie na nie odpowiedziałeś. To co opisujesz, jak nadanie poślizgu na gwincie czy zachowanie ochrony antyzapieczeniowej nie wymaga dedykowanego smaru. To pytanie na zasadzie, co się stanie jak posmaruję pięty stóp kremem do twarzy, albo na odwrót twarz kremem do pięt. Działa to raczej w jedną stronę, pięty można posmarować wszystkim, twarz już niekoniecznie. Stąd generalnie gwinty czy nadanie poślizgu do osadzenia łożysk możesz posmarować lepszym smarem, bo każdy smar zadziała antyzapieczeniowo w rowerze. Gdyby gwinty pracowały w rowerze w 300 czy 1000 st. C to by zmieniało sytuację. Pisaliśmy - rower to nie prom kosmiczny. W tym temacie wyłoniliśmy smary wskazując na smary dedykowane, przemysłowe, popularność, dostępność oraz ograniczając ich ilość i redukując ceny do minimum. Smar do łożysk możesz dać w rowerze na gwint, smaru antyzapieczeniowego nie zastosujesz przecież do łożysk w piastach. Chcesz spróbować - wybierz i spróbuj. Ceny przemysłowych smarów są niskie i podobne.
  3. @DyktaTusek Nie pracuję w hurtowni, ale odnośnie hurtowni, smary Mobil XHP 222, Mobil SHC 220, Orlen Greasen STP czy Veco Vecolit EPX 0 znajdziesz w każdej i od ręki na półce. Wciągnął mnie ten temat po prostu @Dokumosa dobre porównanie, wiadomo, że rozsądne odniesienie do roweru o bardzo wysokiej cenie trzeba mieć, gdzie koszt serwisu i dedykowanych smarów jest pomijalny. Powstał wartościowy temat wskazujący, gdy smarować - to czym tanio i dobrze wysmarować rower od cenowo tzw. stojącego pod chmurką po wartościowe jednostki. Tak rozłożony temat na czynniki pierwsze, rozwiązuje problematykę smarowania roweru i daje merytoryczną odpowiedź na przewijające się na forum masowo pytanie "Co zamiast smaru ŁT43".
  4. Jednak rower może mieć cechy promu kosmicznego, gdzie jest to kosmiczna cena . Przykładem łożyska ceramiczne EnduroBearings XD15 w cenie ok. 500 zł/sztukę zawierające smar Kluber Isoflex Topas NB52 w cenie ok. 500 zł / 400 gram tubę Lądując rowerem z kosmosu na ziemię - smar Kluber Isoflex Topas NB52 to smar na bazie syntetycznego lekkiego oleju bazowego (ok. VG100), gdzie odpowiednik widzę w syntetykach Mobilth SHC 100 i Shell Gadus S5 V100 2 - gdzie bezkompromisowo miałby liczyć się "full speed" (kosztem słabszej ochrony mechanicznej i słabszej bariery wodnej). Stąd w swoim filmie @Punkxtr zasadnie wyłonił smar na rower szosowy do startu w suchy dzień (Finish Line - Ceramic Grease). EnduroBearings pakuje do łożysk rowerowych smar mineralny Mobil XHP 222 (bardzo dobre właściwości smarujące i odporność na wodę w najniższej cenie, kosztem bezkompromisowego "speedu"), a do łożysk ceramicznych "speed" syntetyczny Kluber Isoflex Topas NB52. Więc opisywany już dokładnie w tym temacie Mobilth SHC 220 jawi się idealnie pomiędzy nimi dwoma, łącząc obie cechy. Mobilth SHC 220 ma odpowiednik w Shell Gadus S5 V220 2, ale z niewiadomych mi względów niedostępny w tubach 400g tylko w wiadrach i beczkach. Żeby posmarować, trzeba najpierw wyczyścić. I tu niekwestionowanym przemysłowym królem benzyna ekstrakcyjna oraz nafta uniwersalna - tego używam. Mam jeszcze zmywacz samochodowy do tarcz hamulcowych w sprayu, którym czyszczę w rowerze tarcze hamulcowe, bo jest mocny, tańszy i jest go dużo w pojemniku.
  5. Zostały jeszcze smary do linek. Gdyby ktoś opowiedział o swoim użyciu, konsystencji/lepkości Shimano cable grease - to wniósł by w temat. Ja używam PTFE w sprayu czyli SUCHY SMAR. Nie żadne PTFE dodane do olejów. Wymienię przykładowo (ceny 20-50 zł): Finish Line - suchy smar (czerwony w sprayu, nie "lube" do łańcucha), Boll - suchy smar, Wurth - suchy smar, CX80 - suchy smar i tak dalej suchy smar PTFE w sprayu. Nie oleje z PTFE, to ma być SUCHE i śliskie. Wspomnę jeszcze osobno o środku Brunox - Deo. Do czyszczenia i konserwacji goleni i uszczelek amortyzatorów. Mając go jako środek do tego celu, przestałem używać WD-40 w zastosowaniu domowym, bo jest uniwersalnie dobry do innych zastosowań. Przynajmniej smaruje, w przeciwieństwie do WD-40, który jest wyłącznie penetratorem do odkręcania zapieczonych śrub. Brunox po odparowaniu zostawi jakąś minimalną warstewkę smarną, gdzie WD-40 zostawi tylko wspomnienie - jak to ładnie chodziło w momencie psiknięcia
  6. Kontynuuję temat grupy ślizgowej (Sram Butter, Slickoleum, RSP Slick Kick). Dokładam tu smar Motorex Suspension Grease. 75 zł/100 gram. https://motorex.com/en/suspension-grease--739218?category=851437 jako dedykowany do amortyzatorów. Ogólnie Motorexa muszę pochwalić za podejście do kart technicznych, gdzie Shimano, Finish Line czy RSP nie ma ich wcale. Ale to firma produkująca smary do wielu gałęzi - stąd ta jakość. Wszystkie smary tej grupy łączy wspólna cecha: lekki olej bazowy i zagęszczacz wapniowy (nie litowy) co skutkuje odpornością na wymywanie wodą, niekwestionowaną neutralnością w kontakcie z gumą. Uwierała mnie cena powyższych smarów w tej grupie, jako niepasująca do domknięcia kompletu smarów przemysłowych do roweru w normalnej cenie. Poszukałem i znalazłem hit cenowy - smar STP - Orlen Greasen STP - 13 zł/ 800 gram ! Cena STP https://www.orlenoil.pl/PL/NaszaOferta/Produkty/Strony/produkt.aspx?produkt=GREASEN_STP. Jest on mniej gęsty (NLGI=1) niż Sram Butter (NLGI=1.5) czy Motorex Suspension Grease (NLGI=2.0). Do amortyzatorów sprężynowych będzie super, aby to płynnie chodziło i było chronione mechanicznie i przed wodą. Co do grupy przekładniowej - znalazłem do bębenków jeszcze RSP - Go Flow Freehub Grease Cena RSP 185 zł / 500 g Jest to smar półpłynny - jak sami podają na stronie o NLGI 0. Każdy smar przekładniowy o NGLI = 0 do bębenka będzie świetny np. EPX 0 kosztujący 18 zł / 400 gram https://allegro.pl/oferta/eccoil-smar-epx-0-370g-0-37kg-ep-0-17125152570 Podsumowując temat smarów, za parę złotych masz 3 tuby profesjonalnych smarów na 10 lat regularnego serwisowania i to nie jednego roweru od A-Z
  7. @DyktaTusek Masz rację, że najważniejsze jest serwisowanie. To jest punkt wyjścia. Zauważ, że my toczymy dyskusję o użyciu smarów - gdy już tę czynność robimy. Serwisujemy - i zastanawiamy się, czy smarować tym, czy innym smarem. W tym zakresie toczy się rozmowa - gdy wykonujemy tą czynność, a nie kiedy widać rdzę, słychać pisk, czy koło się ledwo toczy. Co do myjek ciśnieniowych - jeżeli ktoś myje rower z myjki i nie wie jak wygląda smar i łożysko i nie wie gdzie są łożyska, to z pewnością umyje tak, że wręcz z odległości 5 cm będzie pryskał w piastę czy bębenek. Człowiek świadomy umyje tak, że nie będzie to miało wpływu innego niż choćby deszcz spadający podczas jazdy rowerem. Ja nie widzę niczego złego w opłukaniu gumowych opon oblepionych błotem czy ramy, trzymając lancę w rozsądnej odległości i pomijając miejsca w których wiem, że jest łożysko lub nasmarowane miejsce smarem, które pomijam aby go nie zmyć czy wypłukać. Są tacy - którzy do dzisiaj twierdzą, że zmywarka do naczyń to zło przeklęte i należy naczynia ręcznie myć, bo tak jest lepiej. @sznib W mojej opinii Mobilgrease Special rozjeżdża się z zastosowaniem w rowerach. Pierwsze co go dyskwalifikuje to barwa: szaro-czarny. Nie uzyskasz żadnej informacji zwrotnej zaglądając do piasty rowerowej i nie ocenisz stanu smaru, czy zużycia łożysk jak to jest w przezroczystych kolorach. Mobilgrease Specjal to nie jest smar „lekko toczący” , również nie smar do precyzyjnych łożysk tocznych. Do maszyn górniczych tak, tam zapewne jest zacnym smarem. Nie w zastosowaniu rowerowym. Ma za dużo dodatków stałych, które przynoszą odwrotny efekt: wyższe tarcie statyczne, gorszą kulturę toczenia, „szorstkość” przy wolnym ruchu. Niezwykle bardzo dobrym smarem jest Mobilth SHC 220, sprawdzonym i polecanym przez @Dokumosa. Przeczytałem kartę charakterystyki i się pod tym podpisuję. Wybitnie chroniący przed wodą, bez zbędnych dodatków, a przez to że syntetyczny dobra kultura toczenia i trzymanie parametrów latami i bez względu na porę roku. W porównaniu z mineralnym Motorex 2000, to lżejszy smar a przy tym lepszy. Przeglądnąłem kartę Motorexa 2000, to bardzo dobrze zabezpieczający smar przed wodą i mechanicznie, ale nie jest to smar "lekko toczący". Jest on zbudowany na oleju bazowym 800 ! Zszokowało mnie to, że dedykowany rowerowy smar ma taką wysoką wartość. Stąd rozumiem podział opinii na jego temat. Jak masz łożyska w piastach maszynowe, to cała reszta właściwości Motorexa 2000 jest bardzo dobra i to smar na cały rower. A Mobilth SHC 220 parametry ma wybitne - mając tą wiedzę co dziś - kupię go jako następny. @Punkxtr dobrze, że zwróciłeś uwagę, że Shimano Premium Grease to inny smar niż Motorex 2000, mimo krażących legend, że to ten sam smar. Oceniłeś to po konsystencji/lepkości. To, że wielu widzi taki sam charakterystyczny kolor fluorescencyjny zółto-zielonkawy, nie świadczy że to ten sam smar. Wiemy że Shimano współpracuje z Motorexem - oficjalnie. Z pewnością mogli opracować smar o tym samym kolorze, a na bazie lżejszego oleju bazowego, czy zmodyfikowanych dodatków. A nigdzie nie widziałem karty charakterystyki Shimano Premium Grease - od razu majty w dół by poszły i bym widział jego mocne i słabsze strony czarno na białym. Ja używam Fuchs Silkolene PRO RG2, bo to smar wybitny na rynku jak chodzi lekkość toczenia, co widzę i czuję po piastach czy pedałach. Karta tego smaru jak dla mnie zbyt ogólna, która pozwoliła by mi go jednoznacznie uszeregować w odporności na wodę w hierarchii innych smarów. Podsumowując - co do tych wszystkich dedykowanych eliksirów rowerowych, przypomina mi to kosmetyki dla barbera. Wejdź i zobacz na opakowania barberowe dla mężczyzn np. w Rossmanie. Marketingowo naprawdę to wygląda. To samo jest z kosmetykami rowerowymi i smarami. Smar to nic innego jak utwardzony olej, analogicznie do spożywczej margaryny. I to od oleju bazowego i dodatków zależy jakie właściwości i na jakim polu smar sprawdza się najlepiej.
  8. @Dokumosa Masz rację, rower to nie prom kosmiczny i ten temat ma to również wykazać. Jak widzisz, staram się wszędzie znaleźć uzasadniony zamiennik ogólnego przeznaczenia najlepiej w kwocie do 20 zł za 400g tubę i w zasadzie wszędzie mi się to udało. Przypomniałeś mi, że nie umieściłem w grupie łożyskowej polecanego przez Ciebie smaru syntetycznego Mobil mobilith SHC 220 - 45 zł/tubę. Gdzie widzisz przewagę tego smaru nad Mobil XHP 222 - 20 zł/tubę. Cenowo 2x więcej - jakie widzisz przewagi ? Znalazłem i smar do Ratcheta : Vegatol VPRO LZG1 - zgodnie z kryterium podstawowym 20 zł / tubę. Zamiennik DT Swiss Premium Grease.
  9. Założony temat odnośnie smarów rowerowych postrzegam jako niezmiernie ważny. Być może przez wielu będzie oceniony jako akademicki, ale taki ma właśnie być. Przypomina mi to rozważania na temat rodzaju opon do roweru i pytania typu: "Jakie opony są najlepsze do roweru ?" . O ile w przypadku opon, jest on bardziej intuicyjny i zrozumiały z uwagi na przeznaczenie danej opony, w przypadku smarów do roweru już tak nie jest. Wymaga to wiedzy na temat mechaniki mechanizmów rowerowych oraz właściwości fizyko-chemicznych substancji smarujących. Można trywializować zagadnienie smarów, tak jak można iść do baru mlecznego na zupę krupnik (na bazie kostki rosołowej) za parę złotych i zaspokoić swoją biologiczną potrzebę przetrwania. Można posmarować smarem ŁT43 za parę złotych, a generalny cel również zostanie w takim odniesieniu osiągnięty. My idziemy zdecydowanie dalej. Skupiamy się na daniu wyrafinowanym. Bogatym w składniki odżywcze, witaminy i mikroelementy. Z drugiej strony, nie chcemy płacić za to tam, gdzie nie ma potrzeby. Nie brniemy na siłę w dania z gwiazdkami Michelin. A część puszek mi je przypomina. Stosowanie dedykowanych smarów do danego mechanizmu, jest często obligatoryjne z uwagi na politykę gwarancyjną, co ma wówczas narzucone, ale jasne prawnie uzasadnienie. Zastanawiać może cena danego smaru. Myślę, że to ma odbicie w niszowości zastosowania jakim jest przemysł rowerowy. Smar rowerowy jest budowany przez zespół technologiczny danej fabryki - gdzie liczą się w mechanice rowerowej generalnie 3 rzeczy. Niskie opory jakie smar generuje, trwałość filmu jaki tworzy podczas pracy i trwałość w latach pracy na obciążenia, oraz co kluczowe - odporność na wodę. Budowanie takiego smaru, często w długim czasie, obarczonym testami i zasobami ludzkimi, gdzie efektem końcowym ma być maźnięcie nim na elemencie rowerowym, a nie sprzedaż na beczki do wielu gałęzi przemysłowo - motoryzacyjnych, może koszty generować. Z drugiej strony, skoro firma, która podjęła się tego zadania, aby taki smar pod siebie opracować, liczy, że efektem normalnym jest sukces finansowo-marketingowy. Stad eliksiry o unikalnych właściwościach i mają one swój koszt. Przykładem jest Sram Butter (firma Sram opakowuje gotowy smar Slickoleum) oraz RSP Slick Kick. Smar łączący w sobie przeciwstawne właściwości. Z jednej strony ma nadawać ekstremalna śliskość, z drugiej trwałość filmu i ochronę mechaniczną. Można by wypryskać golenie smarem silikonowym uzyskując genialną i ekstremalną śliskość, o wiele lepszą od wszystkich dedykowanych smarów. Problem w tym, że trwałość filmu smaru silikonowego w takim układzie była by chwilowa, a efekt smarowania utrzymał by się tylko na kilkunastu ugięciach amortyzatora. I patrząc na te puszki ze smarami trzeba powiedzieć, że nie istnieje smar, który by łączył to wszystko w jednym. Tak jak nie istnieje opona rowerowa, która ma doskonała przyczepność w każdych warunkach, najniższe opory toczenia, jest nie do przebicia i zapewnia ciszę totalną. Podział który wprowadziłem na smary: łożyskowe, przekładniowe i ślizgowe ładnie to porządkuje. Bo dalszą dyskusję można już prowadzić w obrębie danej grupy. Tak jak można toczyć dyskusję o rosole - czy lepszy jest z grubszym makaronem, czy z cieńszym, czy dużo warzyw czy mało, czy z kury czy wołowy, a może mieszany. Pomidorowa to inna grupa. GRUPA ŁOŻYSKOWA Nie znalazłem uzasadnienia, aby stosować przemysłowe smary o VG 460. Nie używałbym tego nigdzie. W rowerze VG220 to już nadmiar. Topowe łożyskowe smary rowerowe mają VG 100-150. Mobil XHP 222 - to dla roweru smar Haevy Duty. Top wytrzymałości i wodoodporności. A przy tym cena bije wszystkie smary. Z pewnością warto mieć tubę 400g za 20 zł tego smaru. Do roweru i wszelkich zastosowań motoryzacyjno-gospodarczych. Zamiast wiaderka "tawota" Mała "wada" - górne opory toczenia. Shell Gadus ma również fajną ofertę i widziałbym tu dwa smary Gadus V100-2 oraz Gadus V220-2 jako pole do eksperymentów za 20 zł tuba 400g. Pierwszy zapewni niskie opory toczenia, drugi większą odporność na wodę. Oba mechanicznie spełniające TOP wymagania piast rowerowych. Można się bawić jeszcze w smarach Fuchs, SKF czy innych szukając odpowiedników. Motorex Bike Grease 2000. To smar łożyskowy barierowo-ochronny. Różne opinie. Ci którzy szukają doskonałej ochrony mechanicznej oraz odporności na wodę - tu to znajdą. A nieprzekonani, to grupa, która szuka niskich oporów - i tu jest rozbieżność w odczuciu serwisantów i użytkowników, bo inne smary mają "śliskość w toczeniu" namacalnie lepszą. Finish Line Premium Grease to Motorex Bike Grease 2000 w lżejszej wersji. Oba smary mają na sztandarze barierę przed wodą i utrzymanie skuteczności smarowania. Opory toczenia to sprawa trzeciorzędna. Zgrupował bym też 3 smary łożyskowe od najbardziej turbo: Fuhs Silkolene RG2, Finish Line Ceramic Grease i Shimano Premium Grease. Grupa turbo, jak chodzi o minimalne opory toczenia. Odporność na wodę - w odwrotnej kolejności. Myślę, że stąd cena Shimano Premium Grease - bo łączy turbo, skuteczność smarowania i największa z tych 3 wymienionych odporność na wodę (oczywiście nie taką jak u góry wymienione smary). GRUPA ŚLIZGOWA Smar do linek np. Cable Grease . Lepszy efekt można uzyskać smarujac po sezonie dobrą linkę, niż wymieniając ją na badziew. Sprawdza się też PTFE w sprayu. I tu pytanie, bo spotkałem się z różnymi opiniami - jedni linki smarować, inni że nie. Te można, a tamte nie można. Fajnie jak by ktoś rozwinął ten watek smarowania linek. Smar do amortyzatorów: Sram Butter, RSP Slick Kick. Cel - zmniejszyć do minimum tarcie statyczne, czyli klejenie się plastikowych tuleji i uszczelek gumowych do anodowanych goleni. Odpowiada to za responsywność amortyzatora na niewielkich nierównościach. Za resztę pracy odpowiadają już bebechy amortyzatora (sprężyny / oleje itd.) Przemysłowy smar: Slickoleum lub Molykote G-4500 FM. GRUPA PRZEKŁADNIOWA Smar do bębenka piasty: Freehub Grease Smar do przekładni Nexus: Internal Hub Grease Ma być płynnie, responsywnie i zabezpieczać przed tarciem jakie tam zachodzi. Teoretycznie - gęsty olej byłby ideałem. Ale ze względu na konstrukcję, że nie są to mechanizmy ciśnieniowo zamknięte - olej by wypłynął. Stąd smary przekładniowe, półpłynne NLGI 0 o VG 80-100. Wymienione dwa w tej grupie lub przemysłowe np. Eccoil EXP 0 GRUPA BEZ ALTERNATYWY Smar do Ratcheta Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. Ratchet DT Swiss działa jak osiowe sprzęgło zębate, gdzie tarcze rozłączają się przy wolnobiegu i zazębiają natychmiast po podaniu momentu. Smar decyduje, czy zrobią to szybko i czysto, a ochrona zębów zostanie zachowana. Smar do krzywki sprzęgła Shadow RD+ Smar dokładnie wcelowany w mechanizm. W krzywce RD+ smar ma zlikwidować nadmiar tarcia statycznego i utrzymać stałe tarcie dynamiczne, czyli wyrównać tarcie, a nie je nadal zmniejszać (dążyć do likidacji). To jest cały sens tego układu i powód, dla którego smary wcześniej wręcz zalecane w instrukcji Shimano (Premium Grease, czy stosowane przez serwis Internal Hub Grease) zostały zastąpione tym specyfikiem.
  10. Wrzucam link z bardzo dobrym materiałem. Można zobaczyć co kryją eliksiry w środku i jaka jest ich konsystencja oraz kolor. Podpisuję się obiema rękami pod konkluzją filmu. Trzema smarami w domowych warunkach przeserwisujemy cały rower, gdzie każdy z tych trzech smarów jest inny, uzasadniony mechaniczne. Czyli smar łożyskowy, przekładniowy i ślizgowy. Dalsze rozszerzanie listy specyfików uzależniłbym od pułapu kosztu roweru. LINK
  11. @ethan Świetnie, że poruszyłeś temat przekładni planetarnych Nexus. W przemyśle są dedykowane smary do przekładni - półpłynne. Jak biegi chodzą na tym smarze Vecolit EP-1 w Nexusie płynnie, to cenna informacja. Unifikując ilość smarów, do Nexusa też nadał by się Eccoil EXP 0 https://allegro.pl/oferta/eccoil-smar-epx-0-370g-0-37kg-ep-0-17125152570 jest on mniej gęsty. Wtedy i do bębenków i do Nexusów by zagrał. Szukałem Shell Gadus S2 V100 0, ale nie sposób go znaleźć w normalnej tubie 400 gram, jako smar do bębenków i przekładni planetarnych Nexus. Trzeba szukać odpowiedników innych firm jak ww Eccoil EXP 0.
  12. Punkt 7. Ratchet. Do tego jest dedykowany DT Swiss Special Grease z fenomenalną ilością 20 gram w cenie 80 zł. Zastąpić go można: LGMT 2 SKF (400g - 60 zł) SHELL GADUS S2 V100 2 (400g - 20 zł) @TheJW piszesz, że do zapadek bębenka dajesz smar do Ratcheta - jak to możliwe, skoro do Ratcheta smar jest dużo gęstszy niż do zapadek bębenka ?
  13. Punkt 6. Krzywka sprzęgła Shadow RD+ to jedyne miejsce w całym rowerze, gdzie musisz użyć smaru dedykowanego Shimano. Jest to niszowy parametrycznie smar, dla zwykłego śmiertelnika poza dystrybucją Shimano, nie dostępny.
  14. Poczytałem sobie o tych wszystkich eliksirach Shimano grease (Premium Grease, Top Grease, Freehub Grease, Shadow RD+ Grease, Cable Grease, Anti-Seize Grease ...). Z pewnością inny smar wybierze serwis, co zużywa tego na beczki i kieruje się ceną, a co innego użytkownik indywidualny, a jeszcze trzeba uwzględnić, gdzie rower będzie jeździł, ile w sezonie, jaka jest jego wartość, czy jak często ma być robiony serwis. Niemniej nikt nie lubi być marketingowo wyciskany przez Shimano, lub inne firmy wskazujący jedyny, magiczny i niepowtarzalny specyfik, którego zresztą sami nie produkują. Dla punktu odniesienia wspomnę, że Calgon do pralki zalecają firmy np. Bosch, Siemens, Whirlpool. A użytkownicy pralek tych firm, bez Calgonu gacie piorą całe życie. Z mojej obserwacji wynika, że powyższe eliksiry można zastapić : 1. Premium Grease i Top Grease: mineralnym Orlen Liten EP2, Shell Gadus S3 V220C 2, Mobil Mobilgrease XHP 220 lub jak chce się trochę lepiej i drożej to syntetykiem Mobil mobilith SHC 220 czy Fuchs Silkolene PRO RG2. Są też bardziej lepkie wersje 460. Gdy rower jeździ w zimę - lepiej syntetyk. 2. Cable Grease: smarem w sprayu PTFE - każdym. 3. Anti-Seize Grease - w 99,9% przypadków każdy smar z pkt. 1 chroni przed zapieczeniem. 4. Freehub Grease - w zapadkach bębenka smar musi być półpłynny, nie kleić zapadek. Vegatol VPRO Lith EP0 https://sklepsmary.pl/en/products/vegatol-lith-ep0-smar-litowy-latwopompowalny-z-dodatkami-ep?variant=49448894628176&country=PL&currency=PLN https://allegro.pl/produkt/vegatol-lith-ep0-smar-litowy-polplynny-latwo-pompowalny-do-centralnego-sm-c5c6a83b-e21e-44b7-a311-736efc41ccbb?offerId=18256344864 5. Sram Butter, Slickoleum, R.S.P. Slick Kick - czyli smary do amortyzatorów - zbliża się tu syntetyczny smar Molykote G-4500 FM. Ale różnica cenowa to już nie przepaść. Wygląda że nie ma tu innej już alternatywy 1:1. Stosowanie czegoś innego, to już wady kompromisu. 6. Shadow RD+ Grease - nie wiem, bo z jednej strony ma ten smar dać poślizg dla sprzęgła, a z drugiej nie do końca. Czym go zastąpić 1:1 ?
  15. Zgłębiłem tematykę smarów. Syntetyk ma przewagę. W zimie nie gęstnieje, nie zmiesza się z wodą jak minerał tworząc breję, nie starzeje się. Te smary co poleciłeś wydają się świetne. Do amortyzatorów sprężynowych, Fuchs Silkolene PRO RG2 sprawdza się znakomicie. Ma doskonałą przyczepność do chromowanych goleni, niską lepkość, więc w tulejach plastikowych pięknie chodzi. Na uszczelki nie reaguje. Już 3 lata nim co rok smaruję golenie, więc wiem co piszę. Stosuję go zresztą w całym rowerze: piasty, stery, suport, gwinty, pedały. Do częstej jazdy w ciężkich warunkach deszczowych, błotnych lub zimowych bym się zastanowił nad zmianą na mobilith shc 220, ale w uginaczu Fuchs Silkolene PRO RG2 bym nie zmienił.
  16. @Dokumosa Rzeczywiście 80 zł za 50g. Ja stosuję smar PTFE w sprayu. Nie klei syfu, nie lepi i jest suchy. Ciężko to nawet nazwać smarem, w dosłownym rozumieniu. Po prostu substancja dająca dobry poślizg. Ładnie pod ciśnieniem rurkę nylonową pancerza można wypryskać z obu stron oraz linkę w palcach natrzeć.
  17. @ACTIVIA Dziękuję. Zamontowane. O to chodziło, amortyzator pracuje, udało się. Wcześniej podczas jazdy mi plomby z zębów wypadały Jestem bardzo zadowolony.
  18. @Miro1970 Z tym 72 mm to literówka, chodziło o 73 mm. Co do montażu HT2 - najwyraźniej w jakimś stresie to montowałem, w specyfikacji roweru, którą sam spisywałem i również to mierzyłem suwmiarką jest 68 mm. Nie umiem wytłumaczyć skąd 73 mm zakodowałem. Z pewnością cel zostanie osiągnięty, to chwilowa niedyspozycja. Przygody z montażem HT2 tylko mi pokazują, że zasadnym było przejście z kwadratu na HT2 właśnie po to, żeby zapoznać się w końcu z nowszą technologią jaką jest HT2. Kwadrat wciąż się ma bardzo dobrze w najtańszych rowerach, gdzie cenowo i wytrzymałościowo uważam, że się sprawdza. Przejeździłem 30 lat na kwadracie, gdzie miałem miski wkręcane BSA z kulkami i konusami, a potem zastąpił je banalnie montowany wkład suportu kasetowy Neco, który wzbudził mój zachwyt (odpadła regulacja i konserwacja). A pamiętam też rometowskie czasy, czyli wbijane miski, konusy i kulki. Oś korby zintegrowana z zębatką i zakończona wpustem pod klin. Jak w Wigrach, Pelikanach, Jubilatach. Ten klin ciągle łapał luzy, albo sam padł albo wyrobił otwór w korbie. Jak to mówią lepsze jest wrogiem dobrego, natomiast HT to technologia mająca już sprawdzonych 20 lat na rynku. HT2 wymaga wiedzy montażowej i smaru, aby służył lata. Wkład suportu Shimano serii MT-801 to grupa XT - ma uszczelnione łożyska. Po opanowaniu wiedzy montażowej HT2 (a to mną głównie kierowało, aby w końcu powąchać system mający 20 lat na rynku) - podoba mi się. @Dokumosa Dziękuję za tip co do montażu HT2 i smarów. Kolejne dwa smary do mojej bazy smarów rowerowych, nie będących marketingową tubeczką 50g za 50 zł. Poczytałem na temat tych smarów i moje spostrzeżenie jest takie, że w rowerze z wyłącznie łożyskami maszynowymi (piasty, suporty, stery) i jeżdzący zimą czy obmywany myjką ciśnieniową, to najlepszy by był mobilith shc 460, którego funkcja w rowerze to wyłącznie ekstremalna ochrona przed wodą oraz zapiekaniem. Reszta jak łańcuch, bębenek (ale niekoniecznie, bo i tu może być łożysko maszynowe) oraz amortyzator - tam faktycznie potrzebne są inne smary. Mobilith shc 460 ma zastosowanie w przemyśle morskim. Co do montażu HT2 znalazłem instrukcję (poniżej). Wygląda, że powinienem dać dwie podkładki 2,5 mm od strony napędu i jedna od strony przeciwej. I tak zrobię, i wszystko porządnie wysmaruję. Złota myśl na dziś : w nowoczesnym rowerze - smar to uszczelniacz !
  19. Stwierdziłem, że zmierzę suwmiarką linię łańcucha. I przeżyłem szok. Mufa ma 68 mm a nie 73 mm... 🤪 Tylko, że instrukcję wyrzuciłem do kosza, a mam 3 podkładki po 2,5 mm. I teraz nie wiem ile dać i gdzie ... Jak jest 1 podkładka od strony napędu to linia łańcucha do środkowej zębatki od środka mufy wynosi 50 mm , co przy 3 rzędowym napędzie jest książkową wartością. Teraz pytanie ile dać od strony korby - jedną czy dwie dla MT-801 ? Pisaliście o sposobie montażu - że jest bardzo ważny na trwałość łożysk. Sprawdziłem, rzeczywiście - jest procedura. 1. Zacząć od prawej miski z założoną tuleją 2. Zwrócić uwagę na strzałki na tuleji (left / right) 3. Zakręcić prawą miskę z tuleją (+ podkładka jak potrzebna) 4. Zakręcić lewą miskę (+ podkładka jak potrzebna) 5. Wysmarować wszystko obficie smarem (oś korby, łożyska) 6. Wsunąć korbę z napędem w prawą miskę 7. Zalożyć korbę z lewej strony 8. Zakręcić nakretkę plastikową (w palcach!) 9. Naprzemiennie partiami zakręcić dwie śruby na korbie. 10. Gra muzyka!
  20. @Dokumosa Poratuj. Suport MT-801. Instrukcja pisze - nie dawać żadnych podkładek dla mufy 73 mm. To są inne suporty HT2 - na mniejszy klucz. Jak to wytłumaczysz, piszą nie dawać żadnych podkładek. Wiem że w typowych HT2 (pod większy klucz) szła jedna podkładka, ale tu instrukcja tak podaje. Najpierw nie założyłem podkładki i było chyba dobrze. Potem założyłem podkładkę i nie wiem czy jest lepiej czy gorzej. Może gorzej, bo zakres przerzutki przedniej ALTUS FD-M370 jest na max tzn. ramię przerzutki przedniej odgina się na max. Nie trzeba śrubki ograniczającej dokręcać, bo nie ma możliwości przeciągnąć łańcucha na zewnątrz zębatki. @marvelo Może Ty też coś doradzisz ? Mam wodę z mózgu ..... Już mnie trafia pomału. Tak niewiele brakuje, aby w końcu pojeździć. A nie mogę zacząć regulacji przerzutek, bo utknąłem z tym suportem. Stoi rower rozbabrany, zamiast się tym ulepszeniem nacieszyć.
  21. Po wrześniowym doktoracie, przyszedł czas na czyn. Stare żelastwo zdemontowane i nowe zamontowane. To była dobra decyzja przejść na HT2. Po zmianie suportu, kapci na zwijane Continental RaceKing, dętek na TPU (kondon z pasztetowej), rower wyraźnie lżej niesie się po schodach. Jestem na finiszu, trzeba było posiłkować się narzędziami z dalekiego wschodu - typu obcęgi do linek, dętki TPU, nowe gripy a przy okazji nawet centrownicę do kół zamówiłem za 200 zł . Z wymiany amortyzatora zrezygnowałem - nie ma sensu inwestować 900 zł. Zamówiłem sprężynę miękką za 49 zł i czekam na dostawę, powinna poprawić choćby minimalnie komfort amortyzacji. Natomiast mam dylemat czy przy mufie suportu ramy 72 mm czy na pewno nie ma być żadnych podkładek dystansowych. Mam obawy czy nie będzie tarcia o przednią przerzutkę - i czy jednak nie powinna być jedna podkładka od strony zębatek na suporcie HT2 ? Nie wiem też jak prawidłowo obniżyć przerzutkę przednią - jaka jest zasada ? Zmieniła się ilość zębów z 48 na 44 więc i średnica zębatki - więc trzeba obniżyć.
  22. Amatorsko używam obecnie łożyskowy Fuchs Silkolene PRO RG2. Syntetyczny, kolor czerwony, lepkość NGLI2. Przy kontakcie z wodą robi się brązowy, co jest dobre, bo widać gdzie się dostała woda. Używam go wszędzie, nawet w amortyzatorze, bo to zwykły sprężynowy uginacz, a jestem na etapie poszukiwania smaru do amortyzatora - o tym poniżej. Fuchs Silkolene PRO RG2 kupiony przez przypadek, zamiast ŁT43. Czy ŁT43 jest zły - odpowiedź brzmi nie. Jest dobry, natomiast DO ROWERU są lepsze smary, bo ŁT43 ma wysoki współczynnik lepkości (NGLI3) gdzie w ROWERZE uważam taki nie jest potrzebny nigdzie, więc są lepsze smary, mniej lepkie o parametrze NGLI2, a są miejsca w rowerze, gdzie należy zastosować smar o parametrze NGLI1 lub nawet NGLI0. Mówię tu o goleniach amortyzatora lub wnętrza bębenka piasty (zapadki i kulki). Do linek stosuję smar PTFE w sprayu, bo nie jest lepki, nie łapie absolutnie kurzu, ciężko nawet nazwać to smarem, po prostu substancja dająca poślizg. I chciałbym poruszyć temat właśnie smarów do konserwacji goleni amortyzatora. Doktoryzowanie się przeze mnie na temat smarów, wyszło od w sumie błędnej informacji, że smar ŁT43 niszczy gumowe uszczelki i stąd nie należy go stosować w amortyzatorach. Okazało się to bzdurą. Chodzi tu wyłącznie o zbyt dużą gęstość (co ma wpływ na responsywność działania amortyzatora) oraz zdolność łapania kurzu, czyli zbieranie się syfu w amortyzatorze. Wszyscy polecają SRAM Butter do amortyzatorów, co jest nazwą handlową smaru SLICKOLEUM (czyli smaru silikonowego). Smary silikonowe mają lepkość NGLI1 lub NGLI0. Mam dwa pytania: 1. Co stosujecie zamiast SRAM Butter, jakie inne smary silikonowe ? SRAM Butter jest drogi, choć przy amortyzatorze za 1200 - 3000 zł to nie jest koszt. Chodzi mi o to, czym go zastąpić w np. w amortyzatorach do 1200 zł aby poprawić parametry ślizgu. Mówię tu o smarze, nie o dezodorancie. Jest środek o nazwie Brunox DEO do goleni amortyzatora, ale to jest dezodorant do goleni (ma za zadanie nadać poślizg uszczelkom i chronić przed przyklejaniem kurzu). Swoją drogą popularny i dobry, pryska się tym jak dezodorantem pod pachę, każdorazowo gdy idzie się na rower, pozwala utrzymać czystość goleni - kosmetyk. 2. Jakiego smaru używacie do wnętrza bębenka piasty (zapadki i kulki) ? Ktoś pisał że daje Shimano Freehub Grease (50 zł za 50 gram) albo Sram Butter (50 zł za 30 gram). Co polecacie ?
  23. @ACTIVIA Zrobiłem serwis roweru, więc przy okazji wydłubałem tą sprężynę. Zdjęcie wstawiłem poniżej. Amortyzator strasznie twardy na tej sprężynie, trzeba się zderzyć ze ścianą, aby się ugiął. Ważę 80 kg. Co proponujesz ? Parametry: - grubość drutu 4 mm - średnica zewnętrzna 23,5 mm - długość całkowita sprężyny 210 mm
  24. Czyli te hamulce są szosowe, tak właśnie wydawało mi się na zdjęciu. Opony 700x25c, czyli pewnie kierownica "baranek" leży gdzieś jeszcze w kurniku... A jesienne rowerowe czyszczenie magazynów i okazja na dobry "deal" ucieka.
  25. Studiuję dalej. Znalazłem rower z rurą podsiodłową dobijającą do kąta prostego i główką ramy ok. 90 mm. I sobie myślę, gdyby tak couchów od marketingu dobrze sianem zmotywować i target postawić na "modną, nowoczesną i wygodną" ramę dla ludu pracującego - mieli byśmy inwazję embrionów na ulicach Natomiast po przejechaniu 100km, gorzej było by z udzieleniem odpowiedzi na pytanie: "Co Pan ciekawego zobaczył ?"
×
×
  • Dodaj nową pozycję...