I tu mam zazwyczaj problem, bo ilekroć siadam na ten dłuższy rower, to mnie tak "wyciąga" spod łopatek i ciągle odpycham się rękami, żeby poprawić się na siodle pomimo przesuniętego do przodu, nie mówiąc to tym, że to na pewno nie jest komfortowe. Ale może ja jestem specyficzny. Jeździłem na Corratecu z górną rurą 589, i reachem 405 i dopiero przy mostku... 50mm jest OK.
I tu właśnie mam dylemat, bo siedziało mi się na niej bardzo komfortowo, tylko gdy dziewczyna zrobiła mi foto, to wydaje mi się, że ten rower jest jak od młodszego brata..