Dzień dobry,
Z dnia na dzień wystąpił objaw głośnego trzaskania podczas pedałowania. Trzaski są naprzemienne: tzn. raz strzela na lewym pedale, następnie na prawym. Nie ma to związku z samym położeniem korby a raczej z naciskiem na pedał.
Robiłem taką próbę, że naciskałem na lewy pedał na postoju i był trzask, pokręciłym korbą jeden obród i naciśnięcie na ten sam pedał nie dawało już stuku, natomiast nacisk na drugi dawało stuk.
Tak jakby coś przeskakiwało podczas nacisku na pedał lewy, a po naciśnięciu na prawy - przeskakiwało w 2 stronę.
To jest nawet wyczuwalne na samych pedałach podczas jazdy.
Jak już się rozpędzę i pedałuję żadnych stuków i dźwięków nie ma. One są podczas ruszania i rozpędzania się i tak jak piszę czuć to mocno na stopach i słychać też dość głośno.
Suport ma przebieg 2800 km, korba też.
Trochę to tak wygląda jakby był jakiś luz na osi (na kwadracie) na którym jest korba.
Ktoś miał podobnie ?
Przyznam że nie chcę od razu brać się za wymianę suportu, tracić czasu na wymiane i pieniędzy żeby potem się okazało że to nie to, tym bardziej że 2800 km na suport to chyba jednak niedużo ? , z drugiej strony nie wiem czy mi nagle coś się totalnie nie rozsypie w środku lasu
Czy może np mógł się wyrobić sam kwadrat w korbie ? Albo poluzowały się śruby na korbie ? Coś takiego wam się zdarzało ?