Hej
rozważam dwie spore zmiany w moim zyciu raz przerzutka z Crossa [giant roam 0] na Gravel a dwa z aluminium na stal. Nie bardzo interesuje mnie karbon, bo mu nie ufam, juz sie naczytałem oraz widziałem w akcji jak z wielkim respektem trzeba podchodzić do tego materiału. Dla mnie kluczowe by rower był maksymalnie bezawaryjny i wygodny, to że będzie trochę cięższy bez znaczenia, bo zazwyczaj i tak jeżdżę z sakwami. Stal jest na tyle intrygująca ze pochłaniać będzie lepiej drgania co przy sztywnym widelcu pewnie lepsza opcja niz aluminium. Niby jest jeszcze tytan, ale najtańsze co widziałem w deca to za 12k i sam nie wiem czy warte to tyle siana, nie będę płakać jak kupię stal za 7k z dobrym osprzętem
Roweryszosowe
Coś tam szukałem juz po netach, ale większość ofert z stalowa rurą to rowerki za jakies 3-4 koła, wiec mam wrażenie że budżetowe, a na budżetowym mi nie zalezy.
Zazwyczaj pokonuje trasy w przedziale 50 do 150 km, na różnym terenie. Wygląd też bez znaczenia, i tak w sakwach i błocku sexi nie będzie wyglądać
Waga 80
Wzrost 176