Dzieki za podpowiedzi.
Czy ochraniacze uda się kupić na odległość (OLX, Vinted) czy to jest sprzęt, który musi bardzo pasować do budowy ciała (brak regulacji)?
Ochrona pleców nazywa się żólwik, zbroja, czy buzer?
1. Próbuję sobie to ułozyć w głowie i wychodzi mi tak, że najlepszą ochronę daje pełna zbroja chroniąca plecy, barki, łokcie, klatkę piersiową np takaTSG BACKBONE TRAILFOX:
https://allegro.pl/oferta/tsg-ochraniacz-plecow-zbroja-backbone-trailfox-xl-13240889899?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=freelisting&srsltid=AfmBOoq3AamYybIxIECmhsC5YJKUBkQh8YM83zl_H9lE9TAXzJgGH6dtADs
Jednak zdaję sobie sprawę, że to jest a. ciężkie, b. krępuje ruchy, c. jest w tym gorąco, więc nie nadaje się do jazdy połączonej XC/zdjazdy szczególnie porą letnią, natomiast służy to do typowej jazdy grawitacyjnej czyli wjazd wyciągiem do góry i potem zjazd w dół (z szczególnym naciskiem na prędkość plus skoki)
2. Bardziej lekkim rozwiązaniem jest tzw żólwik w wersji light, np taki: Cairn PRO IMPAKT D3O
https://allegro.pl/oferta/ochraniacz-kregoslup-zolw-cairn-pro-impakt-d3o-s-15873959856?bi_s=ads&bi_m=showitem:desktop:top:active&bi_c=MjIwZWRhMmEtNTA3MS00ZjZiLTk3NjUtMjViZDBiZjFmNTcwAA&bi_t=ape&referrer=proxy&emission_unit_id=fae8d851-a1ac-4f91-9e1f-530a8be59f25
jednak takiego lekkiego żółwika trzeba uzupełnić dodatkowo o ochronę łokci.
Wydaje mi się, że dopóki dziecko nie skacze doputy nie ma potrzeby ciężkiej ochrony pleców a ważniejsza jest ochrona przodu ciała czyli przede wszystkim kask FullFace i ochorona brzucha/klatki piersiowej gdyż znacznie bardziej prawdopodobny jest upadek do przodu lub na bok. Taki upadek może skutkować wbciem elementów roweru (najczęściej kierownica) w ciało lub uderzenie przodem ciała w przeszkodę (drzewo). Mylę się? Jak uważacie?