Skocz do zawartości

boogeyman

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    358
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez boogeyman

  1. Jak ktoś jest zadowolony z Rohloffa i myśli o Squirt, to może się poświęci i przetestuje ROHLOFF WAX SPRAY? Opinii niestety brak, a może okazać się lepszy. Tylko niestety też sporo droższy
  2. Przed pierwszą aplikacją squirta nie bawiłem się za bardzo... Shake przed 1-2min w wodzie z płynem do mycia naczyń, wytarłem, zostawiłem na pół godziny. Potem shake też z 1-2min, odstawiłem na pół godzinki, znowu shake. Nie chciało mi się zbytnio czekać to wysuszyłem za pomocą suszarki i nakładałem squirta. Rezultaty na jednym smarowaniu mam takie jak inni co go zachwalają więc myślę że nie trzeba zbytnio świrować z czyszczeniem...
  3. I dobrze że nie wycierasz bo to nie jest zalecane Ja robię tak że najpierw czyszcze szczotką do napędu a następnie parę razy przecieram mokrą szmatką aby zebrać resztki smaru i lekko go nawilżyć. Następnie nakładam squirta i przeciagam palcem aby lepiej się rozłożył. Łańcuch po maksymalnym skosie, nakładam dzień przed jazdą.
  4. Squirt faktycznie nie jest cichy. Pierwsze smarowanie i byłem zadowolony przez jakieś 30km cichutko później już słychać łańcuch, lecz jest to takie delikatne "pykanie". Nie to co nie nasmarowany łańcuch. Taki dźwięk mnie irytuje, a z tym spokojnie mogę jeździć Taki stan utrzymuje się do ok 200km przy mojej jeździe, potem już kolejne smarowanie. Największy plus to oczywiście czystość napędu, koniec z shakeowaniem co tydzień i czyszczeniem kasety i korby na razie nie mam zamiaru zmieniać, do czasu aż się butla skończy może pojawi się coś lepszego, tzn czystego i cichego
  5. Jak do tej pory: - FL Czerwony - jak woda, większość ląduje poza łańcuchem... Nawet na asfalcie 30km to max i kultura pracy leci na łeb na szyję. Nie polecam. Używam tylko do pancerzy, tak rzadki że może coś tam spenetruje bez rozbierania. - FL Zielony - dużo lepiej, 100km w różnym terenie spokojnie daje radę. Później już nie jest tak fajnie bo łapie syf i napęd głośniej chodzi. Nie skrzypi, ale nie to co na początku. Co do odporności na wodę (niby Wet w nazwie), w deszczu jest bardzo dobrze, spokojnie daje rade. Ale jak wpakowałem się w kałuże łańcuchem to już niestety, 10km i było słychać napęd. Ale to w sumie chyba nic dziwnego. Dzisiaj zamówiłem Squirt, zobaczymy co to średnio chce mi się zdejmować kasetę, a tylko tak jak ją dokładnie wyczyszcze... Więc czy da radę tak, że shake łańcucha w benzynie ekstrakcyjenej, rozłożyć na gazecie do wyschnięcia i dwa razy nasmarować po czym dopiero założyć? Czy trzeba to robić na założonym łańcuchu? Kasetę i korbe oczywiście wyczyszcze na tyle ile się da bez zdejmowania, ale wg instrukcji wszystko ma być "jak nowe"...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...