clip7
Użytkownik-
Liczba zawartości
288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez clip7
-
Zapomniałem jeszcze dodać, że tylna zębatka 40z jednak mi się przydaje. Nie mam nogi contadora i na krótkich, bardzo stromych podjazdach, kiedy jest już duże zmęczenie, takie przełożenie pozwala mi po prostu podjechać.
-
Witam. W związku z tym, że już jeżdżę na upragnionym rowerze, przydało by się krótkie podsumowanie dotyczące zamówienia roweru canyon. Rower zamawiałem bezpośrednio w Niemczech z wysyłką do Niemiec. Minusy: - termin wysyłki roweru jest planowanym terminem a nie końcowym, - słaby przepływ informacji albo celowe wprowadzanie w błąd (dostałem maila, że rower będzie szybciej i muszę przelać kasę, po czym po kilku dniach, kiedy sam wysłałem maila z zapytaniem czy wszystko ok i kiedy będzie rower, dostałem odpowiedź, że termin się przedłuży o miesiąc), - śmiesznie niska rekompensata z Niemiec za opóźnienie, - brak podania przyczyny opóźnienia, - brak jakiegokolwiek alternatywnego rozwiązania problemu (mogliby zaproponować inny, droższy rower, który jest na stanie z jakąś zniżką), - zamówiony rower dostałem prawie z 2 miesięcznym opóźnieniem, - rozmowy mailowe to jakbym mailował z automatem lub robotem - gotowe regułki. Plusy: Tu na dużą pochwałę zasługuje polska ekipa canyon ze Szczecina ul.Struga: - dostałem dużo wyższą rekompensatę niż w bezpośrednio w Niemczech, - użyczyli mi swojego roweru na zawody XC, ponieważ zamówiłem sobie canyona w drugim kolorze, który był na magazynie no i niestety szedł prawie 2 tygodnie i nie zdążył na zawody - podobno zawinił DHL, - po otrzymaniu właściwego roweru, tamten w drugim kolorze zwróciłem z powrotem. Rower wart swojej ceny, za tą kasę ciężko znaleźć coś lepszego. Szkoda tylko, że były takie przeboje z zamówieniem. Zamawiając rower canyona zalecałbym już na początku nastawić się na jakieś opóźnienie, żeby nie było płaczu no i wybierać termin wcześniejszy o miesiąc lub dwa przed sezonem, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku. Pozdrawiam wszystkich forumowiczów oraz chłopaków z Canyon Polska Szczecin.
-
Witam. Dawno się nie odzywałem ale było sporo zamieszania. Jak już pisałem, ze względu na opóźnienie zmieniłem zamówienie na kolor blue-lime, który był w magazynie. Rower szedł 11 dni ale w końcu doszedł. Kolor nie powalił. Odesłałem go z powrotem. Jest 30 dni na zwrot. Przed wczoraj przyszedł kolor, który zamówiłem na początku ano-red. Zdecydowanie dla mnie ten kolor jest dużo lepszy. Wyregulowałem go pod siebie i jazda. Czekam jeszcze na mleko i wentyle do bezdętki. Rozmiar i geometria dla mnie super. Na podjazdach mam wrażenie, że siedzę mocno z przodu i mogę siłowo naciskać na pedały. Taka jazda bardzo mi odpowiada, gdyż uwielbiam się katować na podjazdach. Nie muszę się tak bardzo przesuwać do przodu. Najbardziej stromą górkę pokonałem na 35 z tyłu i jak na razie nie było konieczności używania 40, ale może się przydać. Żadnego bicia koła. Przerzutki chodzą bez problemu. Szczególnie na uwagę zasługuje bezbłędna i szybka praca przedniej przerzutki. Napęd z 2 blatami z przodu rewelacja w porównaniu z 3. Hamulce super. Zastanawiam się tylko nad trwałością napędu. Myślę o 3 łańcuchach i zmianie co 500km.
-
Dziś nowa niespodzianka. Od początku nie zawsze wracała dźwignia odblokowująca amorek. Nie zwracałem na to uwagi bo samo jej działanie było ok.Dziś zauważyłem, że amor się nie odblokowuje. Rozkręciłem manetkę blokady ale nic nie zauważyłem oprócz słabo naciągniętej linki blokady. Zablokowałem amor, dźwignię ustawiłem tak jak ma być, poluźniłem śrubę mocowani linki i naciągnąłem linkę o około 5mm. Jak na razie wszystko śmiga, blokowanie i odblokowanie amora i też dźwignia teraz wraca za każdym razem na swoje położenie. Mam nadzieję, że nic nie skopałem
-
Czyli na "on" mocniejszy naciąg łańcucha i mniejsze ryzyko jego spadnięcia, ale jak to gdzieś teraz wyczytałem - lekkie pogorszenie płynności zmiany biegów, a na off odwrotnie? Odnośnie ściągania koła zalecają na "off" żeby łańcuch był mniej napięty i łatwiej zdjąć koło?
-
Rower jest u mnie. Kolor może być. Czekałem od 28 kwietnia (nadano numer przesyłki) do 11 maja, ale jest. Podobno zawinił DHL. Na dodatek, kiedy rozpakowałem go z kartonu, okazało się, że w tylnej dętce jest dziura. Z tylu był flak. Na razie oswajam się z nim. Ustawiam pod siebie. Odwróciłem mostek, podkładki nad mostkiem. Odbyłem 2 jazdy. Nie mogę się dopasować z wysokością hamulców i manetek. Jak ustawię manetki to hamulec mi nie pasuje a jak obniżę hamulec to manetki za nisko. Muszę się dostosować. To smutne, ale to długie oczekiwanie spowodowało, że na razie nie potrafię się za bardzo cieszyć z tego roweru. Muszę się otrząsnąć Czy ktoś wie do czego ten przełącznik w tylnej przerzutce on/off. Wyczytałem tylko, że przy ściąganiu koła trzeba go ustawić na off. Co to zmienia?
-
Limonki M i L znów dostępne ale na zamówienie. Tak się zastanawiam, czy canyon specjalnie nie opóźniał koloru stealth-red żeby wyprzedać nie podobające się blue-lime, które zeszły z taśmy? Rower dostępny w magazynie zgłoszony firmie kurierskiej przez canyon w środę wieczorem, W czwartek rano DHL zabrał przesyłkę. Dziś jest wtorek wieczór czyli minęło trochę dni i od czwartku ten sam status "Przesyłka jest przewożona do centrum pakowania". To jakiś żart bo przesyłkę odbieram w Niemczech a więc jet to przesyłka krajowa. U nas w Polsce w DHL idzie 1-2 dni. Co ci Niemcy robią? Chyba że jest to przesyłka pocztowa a nie kurierska, nie wiem, oznaczona jako DHL Paket.
-
Nie będę czekał do połowy czerwca. Zmieniłem na blue-lime. W czwartek rower nadany. W tej chwili już M i L w tym kolorze wyprzedane. Nieźle. Ciekaw jestem co z stealth-red?
-
Zamówienie 27 luty, kasa wpłacona 21 marzec, termin połowa kwietnia, drugi połowa maja i zapewnienia, że musiałaby się stać jakaś tragedia, żeby były dalsze opóźnienia. W trakcie załatwiania rekompensaty mail z Niemiec, kolejne opóźnienie na 20 maj. Dziś dzwoniłem do nich i jaki termin mi powiedzieli............połowa czerwca!!! Dziwna sprawa. Mam taki sam termin po 2 miesięcznym opóźnieniu jak ktoś nowy, kto dopiero zamawia. AL SLX ano-red M 13-18 czerwiec. Albo mnie robią ciągle w jajo albo gruuuubo zaniżają terminy dostawy, czyli 2 miesiące wstecz. Nie rozumiem natomiast jednego. Ten sam rower w kolorze blue-lime jest dostępny w magazynie. Czemu na taki sam rower ale w innym kolorze trzeba tyle czekać. Przecież to tylko inny kolor. Czyżby wszyscy zamawiali czerwony?
-
Znaczy, czy mostek jest z ujemnym kątem? Czy po odwróceniu kierownica będzie niżej?
-
Ja z kolei wolę właśnie bardziej wyciągniętą pozycję. Ale chyba można przełożyć podkładki i odwrócić mostek?
-
Powiem szczerze, że ten kolor jest całkiem inny niż na zdjęciach na stronie canyona. Wygląda naprawdę super a ten niebieski jest bardzo ciemny i wpada w czerń. Fajny. A osłona neoprenowa na trójkącie była z rowerem?
-
Rozumiem, że w kolorze blue lime? Z tym jakoś są mniejsze problemy.
-
Właśnie dostałem maila od Niemców. Jest kolejna obsuwa o tydzień. To jakiś horror, koszmar.
-
Daj znać jak będzie i jak geometria?
-
Rozmiar ten sam ale mój kolor to stealth ano red i chyba jest bardziej popularny bo jest na niego dłuższy termin oczekiwania. I tu chyba jest sedno.
-
A jaki rozmiar ramy i kolor? Ja zamówiłem pod koniec lutego, kasę przelałem 21 marca.
-
A pamiętasz kiedy zamówiłeś i przelałeś im kasę?
-
Obyś się nie mylił. Czy to był pierwszy termin?
-
Chłopaki przedstawili się jako (żebym nie pogmatwał) kierownik mechaniczny i kierownik działu zamówień. Czy mają moc sprawczą odnośnie przyspieszenia wysyłki - na pewno nie. Ale zaproponowali mi dużo korzystniejszą rekompensatę niż Niemcy. Tutaj ich moc sprawcza jest większa. Maile z Niemiec przychodziły rzeczywiście od zwykłych call center. Czasem w mailu było kilka odpowiedzi a ja odpowiadając musiałem się wiele razy powtarzać, bo nie chciało im się przewijać moich wcześniejszych odpowiedzi w mailu i pytali po raz kolejny o to samo. Polecam rozmowę z oddziałem canoyn w Polsce. Nic nie przyspieszą ale udzielą chociaż dokładniejszej informacji i korzystniejszej rekompensaty niż Niemcy. To dziwne, bo wydawałoby się, że powinno być na odwrót. Mam tylko nadzieję, że maj będzie ostatecznym terminem.
-
Jak pytałem o rower na forum to do głowy mi nie przyszło, żeby szukać wpisów na temat opóźnieniach w dostawach. W ogóle nie brałem tego pod uwagę. Dziś byłem u przedstawicieli canyon w Szczecinie. Rozmawiałem z nimi. Całkiem fajne chłopaki. Z tego co dobrze zrozumiałem to sprawa wygląda trochę inaczej, niż sobie wyobrażałem. Po pierwsze dostałem info, że akurat ten rower ma w tym roku nową ramę i trzeba było ją produkować od początku. Była jakaś obsuwa na początku produkcji. Po drugie nie ma czegoś takiego, jak gotowość do wysyłki. 14 przed planowanym terminem dostawy trzeba wpłacić kasę, ale to jest ciągle planowany termin dostawy a nie gotowy rower, który na nas czeka, aż wpłacimy kasę. Podobno przez te 2 tygodnie rower jest dopiero składany i wysyłany. Trochę krótko jak dla mnie. Ciekawe, czy wszystkie części mają na miejscu, jeśli nie, to jest opóźnienie. Po trzecie myślałem, że istnieje coś takiego jak Canyon Polska. Centrum w Polsce, które jest pośrednikiem, zamawia w Niemczech rowery dla Polaków i wysyła do odbiorców. Według tego, co zrozumiałem, to są oni zatrudnieni przez canyon.de żeby przyjmować zamówienia w języku polskim i informować Polaków o statusie zamówienia. Są bezpośrednimi przedstawicielami/pracownikami firmy niemieckiej w Polsce. Wszystkie rowery na całą Europę są bezpośrednio wysyłane z Niemiec do odbiorcy i nie przechodzą przez żaden polski magazyn. Tak że nie wiem czy można mówić o polskim rynku canyona jako takim, który jest traktowany po macoszemu. Zamówiłem bezpośrednio w Niemczech na adres niemiecki ale to chyba nie ma żadnego znaczenia i nic nie przyspiesza. Jestem traktowany tak samo jak klienci z Polski. Myślałem, że jak tam zamówię bezpośrednio to ominę polskich pośredników ale ich jako takich nie ma. Zamawiając w Polsce i tak po przez canyon poland zamówienie składane jest bezpośrednio w Niemczech. Tak to zrozumiałem. Czekam na szczegółowe informacje. Chłopaki powiedzieli że 100% to nigdy nie dadzą, ale jak nie wydarzy się jakaś niespodzianka, to rower powinien być w maju. pozdrawiam
-
Możesz podać namiar na polskiego przedstawiciela Canyon w Szczecinie? Bez przesady, rower to nie samochód. To raptem kilkanaście elementów a nie kilkaset. Jak już pisałem rower zamawiałem bezpośrednio w Niemczech z dostawą do Niemiec. Tak więc to w Niemczech mają burdel.
-
Ja wszystko załatwiam bezpośrednio w Niemczech, tam zamawiałem rower. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że Niemcy w Canyon tak naprawdę nie wiedzą na dzień dzisiejszy, kiedy zrealizują aktualne zamówienia.
-
Pierwszy termin 11-15 kwietnia (wcześniej coś pogmatwałem), potem dziwny mail że rower będzie wcześniej 04-08 kwietnia i 14 dni wcześniej muszę zapłacić, czyli do 21 marca. Po wpłacie i zapytaniu mailowym koło 1 kwietnia dostałem nowy dokument na którym był już nowy planowany termin dostawy. Nie 11-15 kwiecień a 9-13 maj. Teraz wiem, że na 100% nie będzie roweru w tym terminie.
-
Żenada. Właśnie dostałem odpowiedź. Zaproponowali śmieszne 20 euro za dłuższy czas oczekiwania. Kiedy zapytałem, czy ten drugi termin będzie na 100% pewny odpowiedzieli, że te terminy na stronie są tylko planowane i nawet nie mogą mi zagwarantować na 100%, że otrzymam rower w maju w tym drugim terminie. To już się nie łudzę. Obsuwy jak ... Z chęcią bym wycofał kasę. Ale nie dość, że euro staniało, to stracę na wymianie. Dlatego myślę o czymś, co mają na stanie, widziałem GC CF 5.9 na SLX'sie. Nie polecam nikomu zakupu roweru w tej firmie. Nie zadowala mnie fakt, że jest dobry sprzęt za tę cenę. Teraz niestety bardzo żałuję ale cóż, Polak mądry po szkodzie. Jak tak dalej pójdzie to rower dostanę na zimę i wtedy będzie gdzie jeździć. Rozmawiam i zamawiam rower bezpośrednio w Niemczech. Aha i jeszcze jedno. Płatność dopiero po potwierdzeniu gotowości do wysyłki to bzdura. Teraz już kminię ja mnie zrobili. Najpierw pisali, że muszę wpłacić kasę najpóźniej 14 dni przed dostawą. Miałem na początku termin na 10-16 kwiecień, potem dostałem mail, że termin będzie krótszy 04-08 kwiecień wiec wpłaciłem kasę około 20 marca. Potem żadnych wieści a kiedy zacząłem się dopytywać zaczęło się. Dopiero teraz zaczynam rozumieć, że specjalnie skrócili termin, żebym wpłacił kasę choć chyba i tak wiedzieli, że się nie wyrobią. To mi zakrawa na jawne oszustwo. Zaraz im to napiszę, wkurzyłem się.
