Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 949
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    221

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. Bo mój wiosenny powrót do domu dzis wygladał tak
  2. Dzis pierwszy raz z najmłodszym na działke i z powrotem... jego sukces, na działce jeszcze regulowanie jego błotnika i moich hamulców z przodu, piekna pogoda, czuć juzbyło jazsno, na powrocie tylko co przed burzą i to jaką!
  3. Bo całe stadko na wypasie... niby wiosna, a 24 C w cieniu i idzie burza
  4. Bo w końcu możemy we 4 jeździć bez bocznych kółek czy pasażera za plecami
  5. Ja plus młody i najmłodszy z 10 km po mieście za róznymi sprawami, oczywiście najmłodszy nawet na najszerszym przejeździe o cos zahaczy...ale dobrze, że sam chce jeździć..
  6. Roboczy standard, pierwszy raz odebranie najmłodszego na jego 2 kółkach, a potem jeszcze prawie godzina kręcenia we dwóch
  7. Dziś po za roboczym standardem w opadającej mgle rano, szybki wyskok z młodym na badania, potem popołudniowa przejażżka z najmłodszym i młodym... no i wieczorem jeszcze odebrałem rower żony z na prawy, po tym zmasakrowaniu tylnego koła...czyli sporo rowerów w ciągu dnia w różnej formie... km może i nie za dużo, ale czasowo sporo.
  8. Roboczy standard, dodatkowo doturlanie sie pod wiatr do serwisu i powrót, a na koniec... przeniesienie roweru zony do serwisu, bo po tym co zrobiła ze swoim jednośladem... nie dało się jechac, tylne koło zmasakrowane... rower pozostał w serwisie... w sumie teraz to najgorszy okres w roku z naprawami rowerów...
  9. Trocherodzinnego pedałowania, podtrzymywanie passy najmłodszego do jazdy... i zgodn napedu w moim Heksie... wplatanie się przerzutki w szprychy i pełna blokada, dobrze, ze tuż pod domem
  10. I masz odpowiedź, to przez wiatr. Rano w piknym słoneczku jeszcze z młodym do przedszkola, a po południu piękne wiosenne moknięcie w dosć zlewnym deszczu.
  11. Bo najmłodszy po roku namawiania, w końcu dał się przekonać, by ponownie wsiąść na rower i jeździł do zachodu słońca elkaziorro... ty fotki z jakiegoś katalogu bierzesz?! wow!
  12. Po za roboczym standardem... 2 h z najmłodszym, który dotąd opierał się jeździe na rowerze... udało się nawet z 5 km wykręcił
  13. Bo ciemno w lesie, a na drzewie znaki widać
  14. Taka tam nocna godzinna wyprawa i 10 km w lesie w ciemnościach rozpraszanych tylko moim światłem... a jakie gwiazdy na polanie... no i ten nocny dreszczyk...
  15. Rowerowo standard.. a wieczorem mocowanie żonie Torby na kierownicę 6l B'TWIN Ciekawe jak długo ta wytrzyma
  16. Rano do pracy nieco w pospiechu, po pracy trochezałatwiania spraw i na tempo do domu uciekając przed burzą, uciekłem w ostatniej chwili już kropiło, ale jeszcze nie lało
  17. Bo też byłem w lesie i nawet jakieś malowanki były
  18. W sumie ponad 20 km z czego 15 z młodym po różnych leśnych górkach i dołkach, pierwszy taki w tym roku wypad we 2, pogoda super, po powrocie naprawa usterek jakie wyniknęły u młodego i po zimowe czyszczenie mojego heksa ze smarowankiem.
  19. Rano ok, ale powrót w niezłej ulewie, plus kałuże...
  20. Roboczy standard, pierwszy tej wiosny ;-) plus wypad do urzędu...na obecnych ustawieniach jakoś nawet napęd daje radę, choć nieco łańcuch przekoszony ale co tam bliżej lata i tak napęd na złom...przydało by się mycie ale nie ma kiedy i jak...
  21. Myslałem,z e już nic nie wyjdzie w ten weekend, a tu pomimo wiatru i czucia jakby deszczu w powietrzu o dało się po ciemku podjechać do przyjaciela na urodziny, krótka wizyta, a potem jeszcze kilka km w mroku... super... niech no tylko przestanie tak wiać i wznawiam nocne wyprawy
  22. Rano do pracy po topniejącym śniegu, w czasie pracy słuzbowo prawie dyszka, po kałużach już i powrót małym sniego deszczu.
  23. Jak Ty go postawiłeś bez nóżki?!
  24. Swoim - roboczy standard, ale w pracy kolega dałmi spróbować jazdy elektrycznym... dziwne uczucie, pierwszy raz wzyciu taki sprzęt próbowałem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...