Niby roboczy standard plus na działke (ale tu koło 5 km z pelcakiem wazącym 8 kg) i jeszcze kilka km przed powrotem.. i ponad 15 nie wiadomo kiedy w upale wpadło...
Dzis pierwszy po dłuższym urlopie roboczy standard... plus trochę kręcenia z dzieciakami.. no i i nauczenie młodego zawracania na rowerze po nauczeniu jazdy bez bocznych kółek... po mału do przodu
Póki co jakieś 20 km i trochę pucowania rowerku z kurzyu na działeczce.. ale dla mnie dzień się jeszcze nie skończył, a tak nie wiele brakuje by Heks miał swoje pierwsze 8000 km, może jeszcze w nocy dokręcę
Dziś rano w ulewie do pracy, powrót spokojnie i własnie wróciłem z piwnicy z czyszczenia i smarowania napędu przed planowana na jutro wyprawą z kumplem