Skocz do zawartości

Sansei6

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4 800
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    210

Zawartość dodana przez Sansei6

  1. Pierwszy w życiu start w crossie rowerowym z młodym... młody ruszył swietnie i prowadził, gdyby nie ogladał się i nie zagapił... cóż skończył na P3 i tak lepiej niz myslelismy ale był smak na P1... a ja.. cóż 12 km ostrej walki, jedna gleba (było za szybko na zakręcie z górki), raz coś się przycięło w napedzi jedne skurcz i kolka... hmm ogónie nieźle jak na debiut i nie byłem ostatni... a doświadczenie zebrane Tylko kategoria strasznie szeroka od 16-40 lat open... wieć mieszanka amtorów - ja i jednak takich co już trochę w terenie profesjonalnie jeżdżą...
  2. Póki co u mnie i u młodego przeczyszczenie lekkie napędu i przesmarowanie, przeczyszczenie amortyzatorów itp. u mnie dodatkowo regulacja tylnej przerzutki... może jej całkiem nie popsułem przed jutrzejszym startem w crossie rowerowym.. to będzie debiut nas obu... oby dojechać do mety, mozę bardzo nas nie porozjeżdżają
  3. Znów krótkie dystanse ale w pospiechu.... roboczy standard, wywiadówka, basen hehe, dobrze, ze wieczór ciepły.
  4. Poza roboczym standardem z młodym na szybko nocną porą na trening piłkarski...
  5. Wczoraj 20 km rodzinnie, ale dystans mały, bo sporo niespotykanych spotkań było i czas szybko zleciał
  6. Dawno nie pisałem, bo po za codziennym roboczym standardem nic sie nie działo, dzisjeszcze dorzucony wieczorny wypad z młodym na basen i powrót w ciemnosciach nie co terenową trasą... pewnie ekstra dyszka wyszła
  7. godzinka z młodym na skateparku, potem dopompowanie opon (trochezeszło z czasem ciśnienie ) i 20 min ćwiczeni jazdy na tylnym kole od domem..Teraz przed nami praca nad żony rowerem - nowo dostarczony, trzeba poskręcać i "uzbroić"
  8. Rano zabrakło jakieś 500 m do pracy bym nie przemókł... po pracy.. juz obojetne, ale złapało w połowie trasy... mokro i zimno ale co tam, rower popłukał się w końcu z letniego kurzu... jeszcze w to lato tak nie zmokłem w sumie to u mnie prawie wogóle było bez deszczu...
  9. Dziś tylko szybki wyskok do akwarystycznego po pokarm i rybki z młodym...
  10. Roboczy standard i z młodym 1,5 h rowerami na skate parku
  11. Jeszcze wczoraj kręcenie w sporym obciązeniu pleców - plecak z dowożeniem różnych rzeczy na szykowanego mega grilla dla wspaniałych znajomych i potem, a właściwie juzdziś p 3 nocny powrót... nie smaowite rowery aż mokre od rosy i chłooooodno Ale było świetnie... km nie istotne hehe
×
×
  • Dodaj nową pozycję...