Skocz do zawartości

Malwi

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    69
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Malwi

  1. Wszyscy, którzy doświadczyli warszawskich ścieżek rowerowych wiedzą, że ktoś po pijaku musiał je robić lub projektować. Kończą się na ruchliwej ulicy pod prąd, na drzewie, w rowie, na polu, na parkingu, na schodach. Ja miałam szczęście przekonać się jak to jest wylądować z rowerem na drzewie Nie miałam kasku bo to były początku poważnego rowerowania. Na Mokotowie w Warszawie zjeżdża się z ulicy żeby dostać się na ścieżkę. Tylko nie bardzo wzięłam pod uwagę, że żeby zjechać trzeba zwolnić do minimum, aby zmieścić się pomiędzy znakiem drogowym a drzewem. Skręt miał ok.100 stopni. Rozpędzona tuż przed drzewem zahamowałam przednim hamulcem i w wersji prawie pionowej otarłam się o drzewo. To było ciekawe doświadczenie
×
×
  • Dodaj nową pozycję...