Skocz do zawartości

Radssonn

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    139
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi dodane przez Radssonn

  1. W związku z tym że, pedały są już ze mną trochę dłużej, dzielę sie z Wami moimi dalszymi spostrzeżeniami.

     

    * kupiłem je jako "czarne" - po niedługim jednak czasie można o nich powiedzieć że są "stalowa". Farba zeszła jako następstwo normalnego użytkowania. Pozostała tylko na osi. Oczywiście nie ma to żadnego wpływu na użytkowanie :P

     

    * po około 1000 km żadnych oznak mechanicznego zużycia. Obracają się tak jak na początku.

     

    * skręciłem sprężynę na większą siłę wypięcia (zaliczone 2 gleby - ale nic poważnego ;) ). NIe wynikały on z tego że, była ona zbyt duża lecz z tego że czasami zawodzi "pies Pawłowa" :)

     

    * błoto - jeździłem w niezłym błocie które praktycznie czyniło że podeszwa buta była cała zalepiona. Wpinanie odbywało się bez najmniejszego problemu. Wydaje sie że, to zaleta ażurowej konstrukcji pedałów. Tak więc jazda w błocie na 5 :)

     

    Inne wrażenia:

     

    - jazda w klikach naprawdę jest świetna. Ktoś kto wymyślił ten patent powinien dostać jakiś medal. Przy zjeździe po szybkim single tracku trafiłem w miejsce gdzie dość mocno mnie podbiło. Na platformach wyrwałbym z siodełka jak z katapulty. Dzięki klikom - gnałem nadal w dół mając pod sobą swojego "dzika" :)

     

    Testuję nadal...

    ...i szykuję kolejna parę tych pedałów. Dla żony :)

  2. Witam.

     

    Stałem się dzisiaj posiadaczem zestawu pedałów SPD Author A-comp 03 oraz butów Specialized MTB Sport. Moje pierwsze odczucia wobec pedałów są następujące:

    - sama idea świetna :) - ale trzeba opanować sztukę jazdy :D

    - jak dla mnie (laika w tej sprawie) mam za duży luz roboczy (pięta porusza się w płaszczyźnie wypięcia na odcinku około 3-4 cm. Może wynika to z tego że mam sprężyny skręcone na minimum (pomęczę się z nimi jak już opanuję sztukę jazdy:) )

    - trochę przyciężkie (bynajmniej kiedy trzymałem je w dłoni). Poprzednie platformy (aluminium-plastik) były lżejsze

     

    Co do butów to jeszcze za wcześnie aby oceniać. Jutro jadę na Dalkowskie Wzgórza i tam cały zestaw przedzie ostry chrzest. po powrocie postaram sie zrelacjonować doświadczone odczucia.

     

    --- 09.09.07.:

     

    Więc tak:

     

    Wyjazd na Dalkowskie Wzgórza nie doszedł do skutku więc wybrałem się w bliższe mi rejony, ale również interesujące (Starorzecze Odry).

    W między czasie pobawiłem się ustawieniem bloków w bucie (teraz już but idzie w osi równoległej z linią ramy, zachowując oczywiście luz roboczy).

     

    Sprawy techniczne:

    "Kliki" działają bez zarzutów. Pewną trudność sprawia mi wpinanie się (nawet jak wydaje mi sie że blok jest we właściwym miejscu to nie zawsze jest to zodne z prawdą :) ). Może to kwestia wprawy a może "ból" konstrukcji" "klika" - nie wiem - okaże sie po dalszej eksploatacji.

    Wypinanie nie sprawia "JUŻ" problemu :) Po pierwszym padzie na glebę zadziałał mechanizm "Psa Pawłowa" :P Teraz pamiętam o ruchu wypinającym (wyrobienie go to największa trudność dla kogoś kto zaczyna jazdę w SPD.

     

    Cała konstrukcja (pedał+but) w terenie sprawdza się znakomicie (jak na przebieg 50km na razie). Nie zdarzyło się przypadkowe wypięcie a całość mocno trzyma. Zakres regulacji siły jest szeroki (możliwość regulacji co 1/4 obrotu sygnalizowana kliknięciem).

     

    Jako laikowi w sprawie SPD dało się zauważyć zwiększenie mocy czynnej kręcenia. Innymi słowy - na tą samą górkę łatwiej mi teraz wjechać na twardszym przełożeniu niż wcześniej na miększym.

     

    O kolejnych spostrzeżeniach poinformuję.

  3. Z autopsji mogę ręczyć za przydatność tego zestawu (Finish Line Chain Cleaner).

    Jednak aby mieć pewność że łańcuch będzie naprawdę czysty, trzeba wykonać 2 czyszczenia (każde jednak dłuższe niż przytaczane 20 machnięć korbą).

    W moim przypadku po dwukrotnym myciu rozdzielonym mocnym płukaniem wodą z węża ogrodowego i dokładnym wytarciu łańcucha, naprawdę jest czysty (przy ruszaniu łańcuchem nie słychać charakterystycznego dźwięku "piasku między blaszkami").

     

    Sam odtłuszczacz działa "jak książka pisze". Rozpuści to co zostało z syfu. Jednak aby dobrze wyczyścić kasetę polecam kupić sznurek bawełniany (ogrodowy). Rewelacyjnie czyści przestrzeń między zębatkami.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...