Skocz do zawartości

arek_wro

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 371
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Odpowiedzi dodane przez arek_wro

  1. U mnie w dotychczasowej generacji Sparka istnieje, o czym przekonałem się podczas serwisu dampera. 

    Mnie akurat cieszy, że Trek i Scott próbują coś kombinować i iść do przodu. Nawet jeśli pewne rozwiązania nie okażą się strzałem w dziesiątkę, to przynajmniej coś próbują robić. Wiele innych firm od dekady nie robi nic poza zmienianiem koloru lakieru w swoich rowerach i przesuwaniem dampera z poziomu w pion i odwrotnie, przekonując, że tak jest znacznie lepiej niż poprzednio. A za kilka lat jak przestawią damper z powrotem, nikt już nie będzie pamiętał, co mówili parę lat wcześniej. 

    A co do cen, to mamy inflację 5%, cena Euro od początku 2020 skoczyła o blisko 7%, do tego jest popyt przekraczający możliwości podaży, więc raczej nie spodziewałbym się, że akurat branża rowerowa będzie się opierała podstawowym prawom ekonomii. 

  2. 29 minut temu, grzechu2410 napisał:

    Jak myślicie ile zajmie mi powrót do formy przed złamaniem zakładając że będę się przykładał do treningów

    Co znaczy powrót do formy? Z formą to nie jest tak, że jest albo jej nie ma. 6 tygodni to dużo, ale masz to szczęście, że zaliczysz dołek, kiedy inni też go doświadczą. Luty będzie bolesny i to nie przez nogę ;) 

  3. W dniu 15.10.2020 o 20:49, solo83 napisał:

    Ja wiem jaką ramę podaje producent ale przy moim przekroku 86 mam wszystkie rowery ustawione na 76 cm od środka suportu do góry siodełka. I trochę mi się tu matematyka nie zgadza bo skoro rura pionowa ma 44cm a sztyca 400 wysuwa się na 30cm to jestem mocno na skraju i nie wiem czy to nie zbyt ryzykowne.

    Też mam siodło ustawione na 76 cm i też miałem wcześniej superfly'a 18,5". Teraz mam Sparka RC w rozmiarze M, który jest dość blisko geometrycznie Eartha w M-ce. Czuć, że rower jest krótszy niż Superfly, ale nie wziąłbym L-ki. Z perspektywy czasu uważam, że Superfly był trochę dla mnie za długi. Jeżeli dobrze czujesz się na Treku, to możesz zastanowić się nad L-ką, chociaż teoretycznie M-ka powinna być lepsza. Najlepiej zrobić przymiarkę. Jeżeli nie do Krossa, to poszukaj Sparka RC u Scotta. Geometrycznie są dość bliskie. 

    • +1 pomógł 1
  4. 7 godzin temu, ironman2015 napisał:

    skoro przez 3 lata jeździłem w góry po 100km na trasie i nie miałem problemów z kolanami to uważam że nie ma co zmieniać w ustawieniach siodełka itp bo jeśli pozycja była by zła to w tedy też kolana by bolały ,a tak nie było.

    To niekoniecznie jest właściwy wniosek. Mogłeś mieć źle ustawiony rower, problem mógł narastać i objawić się dopiero teraz kiedy pogłębiły się zmiany. Objawy pasowałyby do syndromu pasma biodrowo-piszczelowego. Niezależnie od wizyty u specjalisty możesz zacząć się rolować jeżeli tego nie robisz. 

    https://www.praktycznafizjoterapia.pl/artykul/syndrom-pasma-biodrowo-piszczelowego-jako-uraz-przewlekly-w-kolarstwie

     

    • +1 pomógł 1
  5. XTR. Problem ze sprężynką. W środku jest zdaje się takie kółko i "języczek", które się zazębiają. Jak sprężynka nie odbija, to języczek się zawiesza i zamiast kolejnych kliknięć i napięcia linki, jest "pusty przebieg". 

  6. I jak tam, dalej skrzypi? ;) U mnie w Sparku na całe szczęście cisza. Na jednym łączeniu wahacza coś tam czasami zatrzeszczało, ale odrobina WD40 rozwiązała sprawę. Za to właśnie padła mi manetka tylnej przerzutki i czekam na wymianę z Shimano. 

  7. Kilometrowo pewnie pół na pół asfalt i teren. Czasowo więcej terenu. Ale nie dojechałem do samych Gór Sowich, pokręciłem się na ich przedsionku. Mimo wszystko, trasa zawiera parę smaczków, które znają tylko nieliczni tubylcy. Na jednym podjeździe nie zdziwiłbym się gdybym był pierwszą osobą, która się za niego zabrała. Prześlę zdjęcie mapy całej trasy na priva, jak będziesz chętny to prześlę gpxa. 

  8. Masa to jedno, ale większy skok i inna geometria sprawią, że rower będzie lekko przymulony w porównaniu z typowym ścigaczem z mniejszym skokiem. Tu już każdy musi sobie sam odpowiedzieć na pytanie na czym mu bardziej zależy. Jak dla mnie nawet w wersji RC, Spark daje sporo frajdy w górach.

    Myk-myka mam jako wyposażenie opcjonalne, i wkładam sobie jak wiem, że będę miał bardziej wymagający teren.

  9. Teraz, wkg napisał:

    Hmmm ... mam nadzieję, że nie obcinają po prostu peaków softwarem - bo to miecz obosieczny ... 

    Nie, rozwiązali to jakoś inaczej i to działa.

    Teraz, wkg napisał:

    A kalibrować go trzeba przed każdą jazdą ?

    Z dołączonej instrukcji to wprost nie wynika. Pisali zdaje się o regularnej  kalibracji, czy jakoś tak. Ale ja i tak wolę to robić przed każdą jazdą. Nie skalibrowany Stages ewidentnie mi się rozjeżdżał z trenażerem Direto. Po skalibrowaniu wszystko się ładnie zgrywało. Wolę więc dla świętego spokoju kalibrować również Inpeaka za każdym razem. 

    • +1 pomógł 1
  10. Co do peaków to mają je wszystkie egzemplarze Stages, które przeszły przez moje ręce. Dwa z nich to generacja 2, jeden generacja 3, czyli najnowsza. Dwa z nich to mtb, jeden szosa. Przy czym peaki zdarzają się głównie w mtb. Chodzi o to, że podczas szybkiego nierównego zjazdu, gwałtowny ruch ramienia korby odczytywany jest jako obrót i masz np. kadencję 170, i moc 1500W. Co jest oczywiście bzdurą. Ponieważ jest to chwilowa anomalia nie wpływa to na średnią moc z treningu czy wyścigu, ale sztucznie zawyża początkowe sekundy krzywej mocy. Mój max power w ten sposób to ponad 2000W, czyli dwa razy więcej niż w rzeczywistości. Niektórzy twierdzą, że nie mają takich problemów ze Stagesem, ale może to wynikać z 3 rzeczy:

    1) Mają wersję szosową, czyli jazda po wertepach nie jest czymś standardowym

    2) Tak naprawdę też mają ten problem, ale nigdy na to nie zwrócili uwagi, lub nawet wierzą w to, że są w stanie wygenerować koło 2000W :) 

    3) Zjeżdżają zawsze mając lewą nogę z tyłu. To tylko moja hipoteza, ale jeżeli lewa noga i ramię Stagesa jest z tyłu, to prawdopodobnie małe, gwałtowne ruchy nie są odczytywane jako nacisk i obrót. Ja niestety zawsze mam lewą nogę z przodu, bo taka jest moja "naturalna" pozycja zjazdowa.

    Na tle Stagesa, Inpeak wypada tu znacznie lepiej. Po kilku miesiącach, w moim egzemplarzu (MTB) jeszcze ani razu się taki peak nie trafił. Z tego co pisali tu inni, wygląda na to, że to przypadłość tylko Stagesa. Rozmawiałem z chłopakami z Inpeaka, i też znali ten problem u konkurenta, ale powiedzieli, że Inpeak rozwiązał ten problem software'owo. Tym bardziej dziwi fakt, że Stages nawet w najnowszej 3 generacji wciąż tego nie rozwiązał.

  11. Moje opinie co do Inpeak i Stages są dość aktualne, ale podsumowując mój głos na Inpeaka ze względu na niższą cenę, oraz brak pewnych wad, które z mojego punktu widzenia ma Stages. Przede wszystkim peaki kadencji i mocy oraz szybko rozładowująca się bateria w jednym z moich egzemplarzy. Poza tym to co dla mnie jest istotne, to Inpeak mieści się we Wrocławiu, czyli tam gdzie mieszkam. Mój egzemplarz to wersja doklejana do ramienia korby dostarczonego przeze mnie. Podjechałem do chłopaków na miejsce ze swoja korbą, pogadaliśmy trochę o sprzęcie i wyścigach, po trzech dniach podjechałem sobie odebrać gotowy miernik. Oczywiście wszystko można załatwić wysyłkowo, ale wolałem mieć bezpośredni kontakt.  

    • +1 pomógł 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...