Witam Szanowne grono,
Na początek, aż łza się w oku kręci, przychodzę do Was po wielu latach. Właściwie to wielu latach, które minęły głównie u śmiertelnego wroga, czyli moderacji forumrowerowe.pl (świeć Panie nad jego duszą). Również po ładnych paru latach od zakończenia "kariery" w zawodowym peletonie XC. Sport, jak wiadomo to zdrowie, szczególnie ten zawodowy - toteż i mi zniszczył życie w rozumieniu kręgosłup. Mając teraz niecałe 40 lat w końcu po ponad 10 latach doprowadziłem się do stanu możliwości powrotu na siodełko - chociaż już w inne roli. Nie zawodniczej, a rekreacyjnej. Nie oznacza to, że nie chciałbym kogoś jeszcze wyprzedzić - tym razem na leśnym dukcie;)
Dlatego, nie będąc już wiele lat w temacie zwracam się do Was, jako speców na bieżąco, a pewnie jeszcze niebędących w wielu przypadkach na świecie kiedy to ja udzielałem porad nowicjuszom.
Potrzebuję wygodnego roweru crossowego, który nie będzie wymagał mocnego, sportowego przechyłu i pozwoli mi delikatnie wrócić do naszego ukochanego, mimo wszystko, sportu i rozrywki.
Budżet to jakieś 7000zł maksymalnie - najlepiej ok. 5tys i w tej cenie oczekuję relatywnie niskiej wagi i wygodnej pozycji, maksymalnie wyprostowanej - takiej dla dziadków, a bez koszyka
Nie zależy mi na najwyższych osiągach i cudach na kiju, to już przeszłość. W oko, z uwagi na geometrię ramy wpadły mi dwa modele:
https://allegro.pl/produkt/merida-crossway-500-28-glossy-black-51-cm-6736ecbf-6564-4a6d-ab74-6a4548a11a9d?offerId=13685161721
https://www.giant-bicycles.com/pl/roam-1
Co o tym myślicie, co moglibyście doradzić?
Pozdrawiam
Tommy
PS: Dziękuję moderacji, że nie usunęliście konta po tylu latach. Fajnie wrócić i przypomnieć sobie swój avatar sprzed lat - mimo, że na org zarejestrowany dopiero od 2007r. - zawsze byliście konkurencją, zaszczytem było rywalizować