Skocz do zawartości

Tommy

Nowy użytkownik
  • Liczba zawartości

    10
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tommy

  1. Ja mam raczej problem, że jak pojadę z pół godziny to później ciężko się wyprostować. Druga sprawa....medale zdobywałem, puchary podnosiłem - chyba moja duma nie jest jeszcze na to gotowa;) Zgadzam się. Radona też koledzy łamali. Swoją drogą to dopiero raczkowały takie pomysły, nie ma się co dziwić. Dopiero Spec spełniał oczekiwania. Na razie w moim koszyku jest: https://unibike.pl/xenon.html https://www.centrumrowerowe.pl/rower-crossowy-kellys-phanatic-90-pd46756/?v_Id=280441 https://www.giant-bicycles.com/pl/roam-1 Faworytem na ten moment jest kellys, ewentualnie zmieniłbym mu mostek na regulowany żeby się bardziej wyprostować. Macie jakieś przemyślenia odnośnie geometrii tych ram? Która bardziej wyprostowana lub mniej? Z czystych danych wydaje się, że Giant bardziej pochylona, a Kellys i Unibike podobnie do siebie, raczej relaksowe.
  2. Jeśli chodzi o tego Treka - to całkiem fajny, ale nie znalazłem nigdzie rozmiaru ramy. Mam 180cm to XS może być mała;) Nawet fajny ten Kellys, chociaż musiałbym się przemóc, bo na początku swojej poważnej przygody sponsorował nas kellys i połamaliśmy multum ich ram carbonowych mam awersję. Jednak nie wykluczam, to bardziej w formie żartu. Ciekawa propozycja. Dorzucam do koszyka.
  3. Tyle lat sie z tym bujam, a dysponuje tez wiedza medyczna plus jednak kawał doswiadczenia rowerowego, ze jak wsiądę to od razu będę wiedzial czy jest ok (np. moj Kross level a6, a8, radon zr team only i spec sworks sa zdecydowanie zbyt agresywne o wyciągnięte. Nawet mostek regulowany nic nie dał, pozycja jest zbyt pochylona. A na rowerku żony z koszykiem spoko). Poprosiłem Was o podpowiedź co nowego, jacy producenci, jakie modele żebym mógł zebrać sobie listę o wybrać sie na tour de sklep. Na razie spec, Giant i merida sa wg mnie fajne. Do sprawdzenia.
  4. Brak stabilności ls/l5/l4 z kolizja z nerwami. Rwa kulszowa od prawie 15 lat z paraliżem czasowym obu nóg. Po termolezjach. Neurorichrurg, którego trafiłem po wielu latach nieskutecznych terapii ogarnął temat i mogę jeździć w pozycji w miare wyprostowanej. Pochylenie powoduje przyłożenie kręgów do nerwu kulszowego.
  5. Ten specek całkiem spoko, miałem zawodniczego speca, to mam sentyment. Ja modowanie na tamtym forum zakończyłem kolo 2009 roku, jak konczyl bycie wlascicielem niejaki edi. Czas leci. Oczywiście czekam jeszcze na opinie i pomoc w wyborze.
  6. Witam Szanowne grono, Na początek, aż łza się w oku kręci, przychodzę do Was po wielu latach. Właściwie to wielu latach, które minęły głównie u śmiertelnego wroga, czyli moderacji forumrowerowe.pl (świeć Panie nad jego duszą). Również po ładnych paru latach od zakończenia "kariery" w zawodowym peletonie XC. Sport, jak wiadomo to zdrowie, szczególnie ten zawodowy - toteż i mi zniszczył życie w rozumieniu kręgosłup. Mając teraz niecałe 40 lat w końcu po ponad 10 latach doprowadziłem się do stanu możliwości powrotu na siodełko - chociaż już w inne roli. Nie zawodniczej, a rekreacyjnej. Nie oznacza to, że nie chciałbym kogoś jeszcze wyprzedzić - tym razem na leśnym dukcie;) Dlatego, nie będąc już wiele lat w temacie zwracam się do Was, jako speców na bieżąco, a pewnie jeszcze niebędących w wielu przypadkach na świecie kiedy to ja udzielałem porad nowicjuszom. Potrzebuję wygodnego roweru crossowego, który nie będzie wymagał mocnego, sportowego przechyłu i pozwoli mi delikatnie wrócić do naszego ukochanego, mimo wszystko, sportu i rozrywki. Budżet to jakieś 7000zł maksymalnie - najlepiej ok. 5tys i w tej cenie oczekuję relatywnie niskiej wagi i wygodnej pozycji, maksymalnie wyprostowanej - takiej dla dziadków, a bez koszyka Nie zależy mi na najwyższych osiągach i cudach na kiju, to już przeszłość. W oko, z uwagi na geometrię ramy wpadły mi dwa modele: https://allegro.pl/produkt/merida-crossway-500-28-glossy-black-51-cm-6736ecbf-6564-4a6d-ab74-6a4548a11a9d?offerId=13685161721 https://www.giant-bicycles.com/pl/roam-1 Co o tym myślicie, co moglibyście doradzić? Pozdrawiam Tommy PS: Dziękuję moderacji, że nie usunęliście konta po tylu latach. Fajnie wrócić i przypomnieć sobie swój avatar sprzed lat - mimo, że na org zarejestrowany dopiero od 2007r. - zawsze byliście konkurencją, zaszczytem było rywalizować
×
×
  • Dodaj nową pozycję...