-
Liczba zawartości
8 849 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Blogi
Kalendarz
Collections
Zawartość dodana przez IvanMTB
-
<ziew> kolejny krosiak... W sumie co sie dziwić... Jakie forum, takie sprzęty... Szacunek... I.
-
... bo to Szpec przecie jest. Czego oczekujesz po Najparchatszej Marce Rowerowej na Świecie To że o nim nadmieniłem nie znaczy że mój hejt do tych Pożalsieboże... rowerów zmalał choćby o uncję... Szacunek... I.
-
Hmmm... Sam nie wiem... Znalazłem tylko takie zdjęcie z bikerumor. Tlen spuszczony, pełna kompresja tłumika... Szacunek... I.
-
Uhmmm... Tylko tak trochu bezcenne Szacunek... I.
-
[lekko, lekko] Najlżejszy sprzęt szosowy na Pro Tour'owych komponentach?
IvanMTB odpowiedział IvanMTB → na temat → Mania lekkości
... bearings - o czym równiez pisza w arcie. Wszystkie łożyska poszły do wymiany na ceramiczne... Szacunek... I. -
Zobaczymy jak się będzie sprawa rozwijać. Może byc jednorazowo, a może być ciekawie Szacunek... I.
-
[lekko, lekko] Najlżejszy sprzęt szosowy na Pro Tour'owych komponentach?
IvanMTB odpowiedział IvanMTB → na temat → Mania lekkości
Eno-sorry ale ten model który zapodałe to jest czysta atrapa o wyglądzie roweru. A Ridley to rower z kołami do jazdy górskiej Poza tym - nie żebym był jakoś dziko zainteresowany - ale jeśli wierzyć artowi i video sprzęt poskładano z komponentów z listy zaaprobowanych przez Pro Tour, czyli nie jakiś jednostkowych, kastomowych wydmuszek... No i finalnie nie jest to ROWER dopuszczony do Pro-Tour (vide waga) ale rower z KOMPONENTÓW dopuszczonych przez Pro-Tour Szacunek... I. -
A ja niebyłbym tak zdecydowany w ocenie. Niewykluczone ze Szpec strzelił sobie w kolano lub jak kto woli przespał ostatnie pół roku ale również niewykluczone iż inni producenci poczuja ostroge i rozpeta się nowy wyścig zbrojeń... Najblizsze kilka miesięcy pokaże co się w tym zakatku rowerowego Kontinuum bedzie działo... Szacunek... I.
-
Kłaniam, No dobra. Przespałem się z zarzutem i doszedłem do konkluzji ze moze faktycznie byłem nieco zbyt lakoniczny... Mój pomysł na poskładanie 69-era był podyktowany jak to zwykle bywało chwilowym porywem serca i zajawką. Zobaczyłem gdzies w sieci zdjecia Treka 69-era i pomyślałem - Okurtka, fajny patent, chciałbym mieć coś takiego... Jako klasyczny humanista zupełnie nie zawracałem sobie głowy takimi drobiazgami jak geometria czy poprawność wygladu. Jesli rower jest estetyczny - wtedy jeszcze mi się chciało dobierać komponenty tak aby całość nie straszył przypadkowością - nie wali sie na plecy podczas podjazdów, nie zrzuca jeźdźca przez kierę na zjazdach, wejście w zakret nie wymaga wystosowania pisemnego wniosku z dwutygodniowym wyprzedzeniem lub wręcz przeciwnie nie jest konieczne wstawienie sobie wszczepów poprawiających refleks to jest git Obejrzałem kilka zdjęć 69-erów w sieci, zadałem pytanie Richardsowi co sądzi o podobnym projekcie - jego odpowiedź była dość zachowawcza i ostrożna, ze wskazaniem na problemy geometryczne i potencjalne pogorszenie właściwości sterowo-jezdnych - po czym kompletnie zignorowawszy jego sugestie przystąpiłem do realizacji. W moich oczach najwiekszym potencjalnym problememe było pytanie czy główka ramy z amorem 100mmi Parówą z przodu nie zechce w najmniej ku temu odpowiednim momencie odmaszerować w spektakularny sposób... Zupełnie niepoparwszy tego żadnymi obliczeniami lub choćby poszukiwaniami załozyłem sobie że skoro mogę mieć 130mm na Kiszuni w tejże ramie to 100 na Parówie bedzie OK. Może marginalnie za dużo Ustalenie precyzyjnej daty moze wymagać pewnych studiów ale bezpiecznie można założyć iż sprawa ujrzała światło dzienne w połowie 2008 roku. Oczywiście w tym czasie w Europie dostep do 29-cio calowego szpeju była tak szeroki jak do wody na Saharze... Dlatego skończyło się na imporcie z USA. Amor - Reba Race - obręcz - WTB LaserDisc Trial - oraz opona i dętka - IRD XC Pro 2.1 29er, CST - na raty docierały do mnie z 3 rozmaitch miejsc za Wielką Sadzawką. Z gatunku ciekawostki: Amor jest ciągle w użytku. Śmiga na nim aktualnie Marecki znany tu jako marekgda. Ale nie kupił go ode mnie tylko od innego forumowicza got3n'a. Interesujace to było jak po raz pierwszy spotkałem Marka i w oczy rzucił mi się dziwnie znajomy amortyzator... Przednie koło takze ciagle służy, ale tu już bez zmiany włąściciela. Wprawdzie poleciały już chyba ze dwa nyple - nigdy więcej nie użyję aluminiowych - oraz piasta dostała nowe łożyska, ale poza tym bez zmian... Pierwsze jazdy na obiekcie pod nazwą Malvern Hills wypadły bardzo pozytywnie. Zdjęcie nie moje, tylko pogladowe aby dać pojęcie o tym co-zacz... Nie jest to na pewno jakaś górska mekka ale brak wysokości nadrabia się interwałowością. Nie jest też tam jakoś tragicznie trudno technicznie. Ot troche kamlotków tu i ówdzie fajne agrafki do potrenowania zakretów "na pięcie". Reba w tym czasie była rozciągnieta do 110mm ale jakoś nie zauważyłem specjalnych problemów na podjazdach. Po przejściu na Mańka który miał 10mm mniej mój wysublimowany jak cios cegłą w twarz zmysł postrzegania różnic w geometrii i właściwościach jezdnych spał spokojnie dalej... Kolejną ciekawostka jest fakt ze po wskoczeniu na 69-era nie odczułem żadnych sensacji wynikających z wyższego kokpitu czy Parówy z przodu. Tak jakby ciało nie zauważyło zmiany. Jednakowoż gdy robiliśmy bezpośrednie porówania 69-era z kolegami na Smolnej w Sopocie - taka miejscówka frirajdowo-zjazdowa w 3City - gdy wsiadłęm na 26-era wydawało mi się że ciagle walę się przez kierę na łeb i szyję. Szczególnie podczas zjazdów było to mocno odczuwalne. W sumie to naprawdę pisać mi o jakiś wrażeniach z jazdy, manewrowości i czego tamjeszcze. Poprostu wsiadam na rower i jeżdżę O przepraszam. W sumie 3 razy w życiu udało mi się "coś" odczuć... 1. Kiedy pierwszy raz usiadłem na starej szosce Kazumiego, przepieknym Kenko Zebra, dojmujące uczucie lekkości i nadreaktywności na ruchy kierownicy spowodowało że powrót do górala - Unibike Mirage - był traumatycznym doznaniem. 2. Kiedy po raz pierwszy wskoczyłem na Inbred'a pomyślałem: - Psiakrewka... Przecie nie mam prawka na autobus... Uczucie znikneło po jakiś 30-40 minutach i nigdy nie powróciło. 3. Kiedy po raz pierwszy wróciłem do Kiszuni po około pólrocznej jeździe tylko na Parówie chciałem krzyczeć ze strachu ze zaliczę dzwona na tym niestabilnym i nerwowym rowerku. Znowu przeszło po pół godzinie... Moja osobista teoria jest taka iż ciało potraktowane zmiennymi warunkami geometryczno-jezdnymi różnych - ale naprwde RÓŻNYCH - rowerów wczytuje sobie swego rodzaju bioniczny apgrejd z którego potem automatycznie korzysta i moment transferu jest już niewidoczny. Jak juz nadmieniłem 69-era bede wspominał baaardzo ciepło. na pewno był to oryginalny i dość unikatowy projekt - udało mi się spotkac osobiście tylko jednego jeszcze 69-eraowca, na własnej modyfikacji GT I-Drive - który powodował że wzbudzałem zainteresowanie gdziekolwiek się nie pojawiłem. Co ciekawe nie raz udawało mi się wzbudzać nieco wrogie reakcje, podszyte komentarzami że coś z tak spaprana geometria nie ma prawa jeźdźić. Z lekko kpiącym uśmiechem na ustach zadawałem kłam takim twierdzeniom objeżdżając atakujacych mnie rowerzystów na dość wymagajacych podjazdach. Najbardziej utkwił mi w pamięci jeden motyw kiedy to młody, aspirujący krosiarz baardzo starał się uwolnić od mojej obecności na jednym z podjazdów na pomienionym juz tu Malvern Hills. Dodatkowoą frustracje w gościu wzbudzał fakt iż on szarpał się na twardych przełożeniach a ja spokojnie kreciłem kadencyjnie i jeszcze byłem w stanie prowadzić konwersację... Jest tylko jedna rzecz którą uwielbiam bardziej niż nabijanie się z krosiarzy, a jest to wyprzedzanie szosowców na podjazdach kiedy jestem na swoim 15-to kilowym klocu z paputami 2.3-2.4 cala Pozostaje zatem pytanie dlaczego skoro było tak dobrze pozbyłem się Mieszańca? A-no jak juz nadmieniłem zafascynowany endurowaniem zdecydowałem się na fulla a posiadanie 3 rowerów w jednym momencie było delikatnie mówiąć nieuzasadnione ekonomicznie i trudne do ogarnięcia powierzchniowo... Czy zatem powróce kiedyś do Różnokołowca? W najbliższej przyszłości raczej nie gdyż mój asortyment klamotów pod 26 cali skórczył się do dwóch opon Panasa Fire XC Pro które trzymam przez sentyment raczej niż z realnej potrzeby - w koncu przejechałem na nich Karpatkę 2007... Byćmoże kiedy dorobie się jakiegoś sprzęta 650b lub trafi się okazja na jakieś Kiszkowe graty to Różnokołowiec znowu zagości pod moja strzechą. na razie jednak nie ma takich planów i opcji także pozostanie to bardzo miłym wspomnieniem... Szacunek... I.
- 12 060 odpowiedzi
-
Kłaniam, No i kolejne 3 miesiace do przodu i jak sie zdawa pewne niby Nieporuszalne Zasady Budowy Parówy zostaja zachwiane... Nie ukrywam że Szpec to nie moja ulubiona marka. Ba! W sumie to jedyna która obdażam większym hejtem jest Cube... Chłopaki chyba usłyszeli że ich konstrukcje jak dla mnie nie są niczym odkrywczym lub budzącym zachwyt czy wrażenie a sztandarowe hasło Innovate or Die to pusty slogan bez pokrycia. Nie da sie ukryć że to co zrobili ostatnio wielu ludziom moze namieszać w głowach, na pewno wznieci całą mase internetowych rantów i wojen oraz na nowo pozwoli nam spojrzeć na tak nieskategoryzowaną kategorie rowerów jakimi są rowery do enduro... Ladies and Gentlemen here is Spesh Enduro 29-er Garść numerków. 150/155mm, tylny widelec 430mm, przestrzeń na opony 2.3cala - piszą niby ze 2.5 ale Szpecowskie 2.5 to raczej 2.3 jest - kat główki ramy 67.5st, realny kąt podsiodłówki 69st, wirtualny 75st, dostepny w rozmiarach M, L i XL - przekaz jest oczywisty, jeśli masz ponizej 175cm wzrostu nawet sie nie zbliżaj do tego roweru, dla kurdupli ciągle mamy Kiszunie Waga topowej wersji S-Works - pełny wungiel - to 12.3kg wraz z pedalcami. Sztywne osie, stożkowa główka ramy, regulowana sztyca Command Post, mocowanie tylnego zacisku w standardzie PM, dostepny z tłumikiem CCDB Air... I na koniec wisienka. Czyli cena... 9 klocków za Atlantykiem, czyli po naszemu more-less 28 500PLN przy aktualnym kursie NBP... Jakieś pytania ? Materiał z Bikerumor ----> http://www.bikerumor.com/2013/02/28/specialized-enduro-29er-official-weight-tech-brakedown-and-first-ride-review/ i z Pinka ----> http://www.pinkbike.com/news/First-Look-Specialized-S---Works-Enduro-29-S-E.html Szacunek... I.
-
... dodajmy że to podwójny hardkor... Na oponach z litej gumy Obiecany dzwon na Penny'm http://www.youtube.com/watch?v=kYPxD4W2B28 Jak komuś nie chce sie czekać to niech sprawdzi ostatnie 2 sekundy... Szacunek... I.
- 12 060 odpowiedzi
-
hehe... Już by sie przydało bo zaczynam mieć nieco dość tej zimki... Szacunek... I.
- 12 060 odpowiedzi
-
... dodajmy - tak od doopy strony - że Ed "Shaggy" Oxley przyjechał na 3 miejscu onego Rovaniemi 150. Richards niestety DNF... A bardziej od góry. Ordinary Bicycle alias Penny-Farthing musiał ustąpic gdyz jazda na nim była naprawdę ekstremalnym sportem. Stąd rower jaki znamy dzisiaj nie od parady został na początku nazwany Safety Bike czyli rower bezpieczny. Pogooglajcie sobie Tube w temacie wyścigów bicykli. Spoooro tam spektakularnych dzwonów... Przy okazji, to w Łodzi znajduje sie zakład klepiący repliki bicykli. Znaczy nie wiem czy jeszcze się znajduje bo jak kiedyś - chyba ze 2 lata temu - mailowałem do nich to otrzymałem z powrotem głuchy szum matrycy... Szacunek... I. PS You are such a drama queen Anarchy
- 12 060 odpowiedzi
-
OOO stary... To przybucowałeś... Kanapowych Inżynierów, Gdybaczy, Zdawaczy i Chybaczy to można sobie podarować. Jak dla mnie ten zestaw nie miał żadnych minusów. Podjeżdżałem wszystko to co podjeżdżałęm na dwóch takich samych kółkach, zjeżdżałem nie szybciej i nie wolniej. Ot miałem większy komfort psychiczny z powodu większej ilości koła wystajacej z przodu. Czemu zrezygnowałem? Bo kupiłem fullasa... A wracając - poniekąd - do tytułowych Tłuściochów to jak sie zdawa nietylko Salsa rzeźbiła takowego w wunglu... Oto prototypowy Fatty Carbonio od On-One'ów. Zdjęcia z stołów do klejenia karbonu we włoskim Sarto. Wieść datowana na 31 stycznia AD 2013. Szacunek... I.
- 12 060 odpowiedzi
-
A kto każe zakładać ciężkie opony do AM/EN? To już krosiarskie paputki po 550-600g nie wystarczą? Szacunek... I.
-
I dalej, na Frostbikes WTB pokazał Parówczaną wersję paputka Vigilante... WTB Vigilante 2.3, TCS, DNA (50/60A), 940g zajedwabistości... Wieść iż juz jest w sklepach chyba nieco na wyrost gdyż gdzie nie zalookałem rto było ałtofstok... Szacunek... I.
-
Kłaniam, Jakoże NAHBS się zakończyło a jest Wola i Ochota wartałoby stworzyc kolejny Śmietnik w którym można by się wyżywać w poszukiwaniu oryginalności, inności i czegotambądź... Na dobry początek wspomnę mojego patriotycznego 69-era na bazie Inbred'a 26-era... Wspominam go bardzo ciepło, podjeżdał wyśmienicie a na zjazdach dodawał pewności siebie... Szacunek... I.
- 12 060 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Santów jak kusych psów w Kraju-Raju... Kolejny zadowolony klient od Chileckiego czy jakaś pokupka zagramaniczna? Chyba do kitu... Obrecze o szerokości wewnętrznej 19mm??? A-fe... Szacunek... I.
-
[650b] Pokaż swojego 650b i napisz o nim dwa zdania
IvanMTB odpowiedział durnykot → na temat → 27,5" 650B
Kłaniam, No fajny jezd Co ciekawe nie po raz pierwszy, w zależności od zdjęcia mam wrażenie że w Średniej kiszce, pomimo zastosowania takich samych opon i obręczy na obu końcach występuje optyczna nierówność... Ciekawe czy tylko mnie sie tak zdawa... Szacunek... I. -
[650b] Pokaż swojego 650b i napisz o nim dwa zdania
IvanMTB odpowiedział durnykot → na temat → 27,5" 650B
Spoko-floko... Tylko zdradz mi dlaczego jeszcze sie nie urodzil wyprawowiec ktory jezdzi na kolach systemowych... Pewnie dlatego ze wlasnie kolodziejstwo to zawod wymierajacy, ale w kazdej wioszczynie Stanow, Polszy czy Mongolii dostaniesz zwykle szprychy a i kazdy srednio rozgarniety kowal naciagnie kolo tak aby sie w miare toczylo i dowiozlo cie do celu lub warsztatu z prawdziwego zdazenia. Kola systemowe sa fajne... az nie walna. Przerabialem to na niebardzo nawet wymyslnych Fulcrumach R7. Bylo zajefajnie przez 6 tysiecy mil. Potem jeden patolek w szprychy i sie zaczelo. Poczawszy od pojechanej i niestandardowej dlugosci szprych, poprzez dedykowane niestandardowe lozyska a skonczywszy na fakcie ze jak poleciala mi jedna szpryca to juz sie nie dalo jechac gdyz kolo skrecalo sie w bawarskiego precelka. Ciekawe ze na zwyklych kolach zdazalo mi sie jezdzic bez 1 czy 2 szprych bez wiekszych problemow... No ale to takietam oftopowanie Szacunek... I. -
[650b] Pokaż swojego 650b i napisz o nim dwa zdania
IvanMTB odpowiedział durnykot → na temat → 27,5" 650B
Obręcze Mavic TAK! Koła Mavic NIE! Jeśli coś nie jest standardową szprychą, do standardowych kluczy, która można wymienić w dowolnym Pcimiu Dolnym, Littlefarting czy innym Bayersdorf jest dla mnie PO-RA-CHĄ. Kropeczka Szacunek... I. -
No Degla nie jest zła, ale trochu zbyt ucywilizowana jak dla mnie Myślę że w przypadku kosztów zbliżonych do zerowych gdy decydujesz się na rękodzieło jest to akceptowalna niedogodność... Szacunek... I.
-
Kłaniam, Jeśli angielski Ci nie robi to tu jest garść opinii od użyszkodników. http://singletrackwo...rd-mud-guard-mt Przeważnie pozytywne. I teścik z BR: http://www.bikeradar...der-20-10-39805 Wersja XL na pewno wypada jeszcze nieco lepiej... Szacunek... I. PS Rozumiem drwal44 że jako Liverpoolczyk masz The Peaks i północną Walię objeżdzone w lewo i w prawo... Zazdroszczę lokalizacji...
-
Kłaniam, Mucky Nutz Bender Fender Jest jeszcze wersja XL wystajaca w obie strony. Stronka producenta: http://www.muckynutz.com/ Ale w sieci w ielu miejscach jest sam wzór który można ściągnąć, nanieść na kawałek plastiku i wyciąć własnoręcznie. Szacunek... I.
