Skocz do zawartości

Zebrowa szosa

  • wpisów
    7
  • komentarzy
    13
  • wyświetleń
    13620

O blogu

Kobieta, która się nudzi i lubi się pobrudzić, wzięła się za zrobienie roweru dla siebie.

Wpisy na tym blogu

 

Koniec sezonu, a rama dalej nie skończona...

Tak to właśnie wygląda. Trochę się rozleniwiłam przez to, że były wakacje, więc rama nie jest skończona i nie wiem kiedy ją skończę, bo czas wrócić na uczelnię. Trochę ubolewam, że się nie wyrobiłam w te wakacje, ale mówi się trudno. Przynajmniej mogę na spokojnie oklejać i pomalować do końca.

Najbliższe plany:
1. Okleić i pomalować paski
2. Położyć bezbarwny lakier, który zabezpieczy wzór na dobre
3. Uzbierać hajsy na części i działać dalej

Pozdrawiam!

kroppa

kroppa

 

Zebra? A może to już tygrys?

Cześć!   Dawno nic się nie działo z moim projektem, było to spowodowane innymi wydatkami, przez co ciągle mi brakowało kasy na rower... Ale, ale! Wzięłam się za robotę i zaczęłam oklejać wzór na ramie, czyli paski zebry. W trakcie tej precyzyjne roboty wzór zaczął przypominać raczej paski tygrysa niż zebry. Trudno i tak mi się bardzo podoba, więc to jest bez znaczenia     Dzisiaj przyszła również kierownica z mostkiem       Także... Byle do przodu!

kroppa

kroppa

 

Zastój

Długo nic się nie dzieje, bo obecnie nie ma kasy, ale pomalowaną ramę widzę codziennie i przypomina mi, że trzeba się nie dobrze zaopiekować. Mam nadzieję, że niedługo będę w stanie dokupić części i bawić się w składanie i regulację, a później najprzyjemniejsza część - jazda własnoręcznie złożonym rowerem

kroppa

kroppa

 

Rama wróciła z malowania!

Wróciła i wygląda pięknie Wgnieceń nie widać, nawet pod palcem nie czuć miejsca gdzie był spaw.   W międzyczasie zakupiłam czarne stery.   Rama prezentuje się zaskakująco dobrze   Zaczynam poważnie się zastanawiać czy jest sens malować paski, jestem zdolna ale chyba nie podejmę się tego. Zawsze gdy będzie okazja mogę domalować zeberkę. Muszę to jeszcze przemyśleć...

kroppa

kroppa

 

Mała załamka po piaskowaniu

Niestety przy piaskowaniu okazało się, że rama ma wgnioty... Nie są wielkie, ale są...   Udało się jednak załatwić zaspawanie większej zgnioty, raczej nie powinno wpłynąć na konstrukcję ramy, w końcu nie będę jeździć w DH tym rowerem tylko po mieście

kroppa

kroppa

 

Przygotowania do malowania

Rower przygotowany do malowania.   Niestety przy zdejmowaniu wszystkiego wyszły małe "kwiatki"....   No ale zmotywowana do działania rower wysłałam do malowania.   Koncepcja jest taka, że rama będzie biała (matowa) i ręcznie namaluję na niej paski, jak u zebry. Części będą czarne, a elementy takie jak owijka kierownicy czy osłonki linek będą w kolorze soczystej trawy. Pożyjemy zobaczymy, może w trakcie coś się zmieni.

kroppa

kroppa

 

Skąd ten postrzelony pomysł?

Cześć, jestem Agata i lubię jeździć na rowerze (mam jeszcze inne zainteresowania, ale nie one są tematem bloga).   Od dłuższego czasu po głowie chodziła mi myśl pod tytułem "kolarzówka". Zrobiłam nawet pomiary, jaka rama byłaby dla mnie odpowiednia, ale wszystko było na papierze i w pewnym momencie odłożyłam plany, tak na przyszłość. Mijały miesiące, a pomysł ciągle się tlił w moim móżdżku. W końcu przeglądając ogłoszenia na internecie trafiłam na nią. Pomysł o kolarzówce odżył w jednej chwili. Momentalnie szukałam kartki z zapiskami o projekcie. Gdy znalazłam od razu napisałam do sprzedawcy aby podał wymiary roweru. Wszystko się zgadzało z moimi bazgrołami.   Piękna nie była, ale czułam że ma potencjał (no i rower był tani). Po kilkudniowej wymianie informacji doszło do zakupienia przeze mnie tegoż roweru. Mimo obaw wszystko się udało, rower dotarł cały (rozkręcony) i zdrowy.   Tak rozpoczęłam przygodę z tym projektem    

kroppa

kroppa

×