Forum rowerowe

  • Jesteśmyna

Wrażenia po Kwidzynie


  • Zamknięty Temat jest zamknięty
22 odpowiedzi w tym temacie

#21 RufiBiker

    Świeżak

  • Nowy użytkownik
  • Reputacja: 0
  • 6 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Gdynia
  • Imię:Rafał

Napisano 05 październik 2009 - 17:58

Trasa według mnie jak na zakończenie sezonu bardzo fajna. Bardzo mało podjazdów dla mnie źle bo lubie pod górę, odcinki na szosie zabójcze ze względu na pizgający wiatr, choć my ludzie z nad morza jesteśmy do wiaterku przyzwyczajeni. Mostek na który się tak nastawiłem okazał się pestką w stosunku do kolegi wmordewiatru.

Jeden podmuch na asfalcie prawie nie zdmuchnął mnie z roweru, ale co ma wisieć nie utonie i na ok 30-35 km zaliczylem piękną glebe na prostym odcinku w polu, przednie koło uślizgneło mi się na twardej wzdłużnej muldzie i wy######ka. Na szczęście obyło się bez jakiegokolwiek uszkodzenia bika u mnie też nie najgorzej lekkie obtarcie kolana, kiera tak mnie w żebro uderzyła, że tchu zabrakło mi na kilka sekund. Po kilku głębszych oddechach wsiadłem i pośmigałem dalej, swoją drogą moje najlepsze miejsce w tym roku :( (75 open na Mega)
Aha gratulacje dla kolegi który za mną jechał, że nie wpadł na mnie brawo za refleks

Rowery

  • admin

#22 Sławek

    Maniak

  • Użytkownik
  • Reputacja: 5
  • 419 postów
  • Płeć:Mężczyzna
  • Skąd:Sopot

Napisano 06 październik 2009 - 11:09

Wyświetl postUżytkownik borowka dnia 05 październik 2009 - 15:39 napisał

to fakt już przed 1-wszym bufetem P.Kaiser i ekipa nas doganiali :) (ja jechałem na Mini) pozdrawiam i nie mogę się doczekać następnego sezonu :)

Mówiąc szczerze to od 4 kilometra zaczął już się tłok. Na szczęście było szeroko i wszyscy elegancko ustępowali miejsca, za co bardzo dziękuję. Także tłok nie stanowił w sumie większego problemu. Nee znaczy to oczywiście że pomysł organizatora był trafny,

#23 mrmorty

    Master

  • Mod Team
  • Reputacja: 77
  • 1615 postów
  • Płeć:Nie powiem
  • Skąd:Warmia i Mazury
  • Imię:Józek

Napisano 11 październik 2009 - 14:13

Ja żeby było śmiesznie po raz kolejny miałem wywrotkę i po raz kolejny urwałem siodełko. Tym razem przy objeździe trasy(w dniu zawodów o 7 rano) ale tym razem miałem w samochodzie zapasowe :-) wraz ze sztycą. Ogólnie wrażenia ok. Dużo piasku, mocny wiatr. Startowałem wraz z żona i siostrą - dziewczyny zadowolone. Wielkie dzięki wszystkim których spotkałem na trasie i na mecie
Dołączona grafika