[Wojsko]Służba wojskowa a zaawansowanie uprawianie kolarstwa
Started By Grand231, lut 04 2012 22:02
9 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 04 luty 2012 - 22:02
W niedalekiej przyszłości po skończeniu studiów inż, mam zamiar wstąpić do armii jako zawodowy żołnierz, w związku z tym chciałbym poznać waszą opinię czy według was da się wyczynowo uprawiać kolarstwo (starty w maratonach, XC) w czasie trwania służby wojskowej?. Od znajomego szeregowego dowiedziałem się że obecna zawodowa armia wygląda jak normalna praca 40 h tygodniowo, nadgodziny do wyboru jako wolne, soboty, niedziele wolne - oczywiście czasami występują dyżury ale nie zawsze. Ale jednak jak mówi przysłowie służba nie drużba, a szczerze powiedziawszy nie chciałbym zawieszać kariery startowej i sportowej, gdyż rower i ściganie się to moja wielka pasja i tlen niezbędny do życia. Jak myślicie czy da się połączyć wojsko i kolarstwo, czy raczej ciężko?. Dzięki za opinie i pozdrawiam.
Rowery
#2
Napisano 04 luty 2012 - 22:16
Jeśli da się połączyć karierę wojskową oraz skok o tyczce to czemu z kolarstwem byłby problem.
W wojsku każdy kombinuje jak może więc jak wypijesz wiadro wódki z odpowiednimi osobami to wszystko załatwisz.
W wojsku każdy kombinuje jak może więc jak wypijesz wiadro wódki z odpowiednimi osobami to wszystko załatwisz.
#4
Napisano 05 luty 2012 - 07:56
Tyle że służba wojskowa to dość specyficzna praca, nie widzę żadnego problemu przy normalniej pracy 8 h, a reszta treningi - przerabiałem to nie raz przez wakacje i dorabiając sobie w semestrze. Zastanawia mnie tylko czy będąc w tym wojsku nie będzie wymagało się zaangażowania na zasadzie tylko wojsko i nic więcej.
#5
Napisano 05 luty 2012 - 08:09
Na początku może Cię to obciążać, jednak po latach praca w wojsku to raczej 8h lub 24h i 2 dni wolnego a podczas tego czasu w zasadzie za dużo nie robisz. Niektórzy wyjeżdżają też czasem na poligony. Poza tym w wojsku masz duuużo urlopu.
Felt Q800 by Crazyk:
http://www.forumrowe...q800-by-crazyk/
http://www.forumrowe...q800-by-crazyk/
Rowery
#6
Napisano 05 luty 2012 - 09:18
Jestem zawodowym od 8 lat.
Zależy jaką jednostkę wybierzesz, jeśli np. Siły Specjalne ( choć tam z marszu nie wstąpisz ) lub jakiś batalion desantowo-szturmowy to czasu możesz mieć mało, z racji częstych wyjazdów ( skoki, wspinaczka, szkolenia )
Natomiast jak będziesz w jednostce mniej eksportowej, to spokojnie znajdziesz na wszystko czas.
Ogólnie teraz wojsko, to 8 godzin pracy i tyle. Czasem trafia się służba ale to zależy kiedy ty sobie ją zaplanujesz. Za weekendowe służby masz dni wolne do odbioru.
Podsumowując-spokojnie rób karierę w wojsku i nie odstawiaj rowerka
Zależy jaką jednostkę wybierzesz, jeśli np. Siły Specjalne ( choć tam z marszu nie wstąpisz ) lub jakiś batalion desantowo-szturmowy to czasu możesz mieć mało, z racji częstych wyjazdów ( skoki, wspinaczka, szkolenia )
Natomiast jak będziesz w jednostce mniej eksportowej, to spokojnie znajdziesz na wszystko czas.
Ogólnie teraz wojsko, to 8 godzin pracy i tyle. Czasem trafia się służba ale to zależy kiedy ty sobie ją zaplanujesz. Za weekendowe służby masz dni wolne do odbioru.
Podsumowując-spokojnie rób karierę w wojsku i nie odstawiaj rowerka
BESKIDY ALL-MOUNTAIN I NIE TYLKO
Zapraszam do galerii
#7
Napisano 05 luty 2012 - 10:44
Da się na pewno pogodzić 
Trzeba znaleźć tylko złoty środek
Skoro w służbie mundurowej zarówno w Policji jak i w innej w tym samym resorcie da sie to pogodzić i wiele weekendów jest wolnych - to pewnie w typowym woju też się da.
Ból w tym, że czasem są wyrzeczenia
Trochę jakbyś zadał pytanie, czy da się pogodzić założenie rodziny z kolarstwem - tu jest o wiele trudniej
ale nikt nie rezygnuje z rodziny dla kolarstwa 
Nie rezygnuj zatem z planów zawodowych ...powodzenia Grand
Trzeba znaleźć tylko złoty środek
Skoro w służbie mundurowej zarówno w Policji jak i w innej w tym samym resorcie da sie to pogodzić i wiele weekendów jest wolnych - to pewnie w typowym woju też się da.
Ból w tym, że czasem są wyrzeczenia
Trochę jakbyś zadał pytanie, czy da się pogodzić założenie rodziny z kolarstwem - tu jest o wiele trudniej
Nie rezygnuj zatem z planów zawodowych ...powodzenia Grand
Roweromaniak - na zrozumienie nie liczę - przepraszać też nie zamierzam...
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
OQS - Tam, gdzie kończy się asfalt, zaczyna się zabawa ; OQS All Mountain - picasa web albums
Sprzedam: kiera Ritchey 660mm + Blaty SLX 32z + 44z + Rockring SLX
#8
Napisano 05 luty 2012 - 11:00
Użytkownik detonator dnia 05 luty 2012 - 09:18 napisał
Czasem trafia się służba ale to zależy kiedy ty sobie ją zaplanujesz.
Nie koniecznie, może być też tak, że dowódca piszę grafik służb i trzeba się podporządkować
Felt Q800 by Crazyk:
http://www.forumrowe...q800-by-crazyk/
http://www.forumrowe...q800-by-crazyk/
#9
Napisano 06 luty 2012 - 12:54
kolega dojeżdża sobie rowerkiem do jednostki. taki niby trening 
czasem zdarzy się wyjazd na manewry np. na dwa tygodnie na Ukrainę albo misja w afganie ale jakoś to wszystko godzi ze sobą a ma też rodzinę.
nie używa roweru jako środka transportu. czasem jedziemy w weekend pokręcić kilka h po Jurze. raz na jakiś czas maraton. w swojej kategorii i na swoim dystansie w generalce ŚLR był czwarty czy piąty. czasem gdzieś dalej na Powerade.
odrobina dyscypliny i się daje
a jak pobyt w bazie na ok 3000m.n.p.m. dobrze na niego wpłynął
czasem zdarzy się wyjazd na manewry np. na dwa tygodnie na Ukrainę albo misja w afganie ale jakoś to wszystko godzi ze sobą a ma też rodzinę.
nie używa roweru jako środka transportu. czasem jedziemy w weekend pokręcić kilka h po Jurze. raz na jakiś czas maraton. w swojej kategorii i na swoim dystansie w generalce ŚLR był czwarty czy piąty. czasem gdzieś dalej na Powerade.
odrobina dyscypliny i się daje
a jak pobyt w bazie na ok 3000m.n.p.m. dobrze na niego wpłynął
#10
Napisano 07 luty 2012 - 17:08
Użytkownik qdlaty123 dnia 05 luty 2012 - 10:44 napisał
Trochę jakbyś zadał pytanie, czy da się pogodzić założenie rodziny z kolarstwem - tu jest o wiele trudniej
ale nikt nie rezygnuje z rodziny dla kolarstwa 
Jak to nikt? A ja to co, pies?
Ze względu na moje pasje życiowe: pracę naukową, rower, gry komputerowe i fotografię postanowiłem do końca życia pozostać w świętym stanie starokawalerskim - na głupoty typu "zakładanie rodziny" po prostu szkoda mi czasu i zasobów.
Ale wracając do tematu: Grand, da się.
Wiem, bo wiem co robią znajomi-mundurowi. Tylko tak jak to było powiedziane wcześniej - lepiej jednostki krajowe, nie-eksportowe i nie-eksponowane
I jeszcze jedna podpowiedź: chłopaki ze Straży Granicznej zasuwają na rowerach w ramach "obowiązków służbowych"
Podobne tematy
| Temat | Forum | Autor | Podsumowanie | Ostatni post | |
|---|---|---|---|---|---|
[Olsztyn aktywnie] cykl imprez XC i kolarstwa grawitacyjnego. |
warmińsko-mazurskie | mrmorty |
|
|
|
Podpięty Rusza nowa sekcja kolarstwa górskiego (MTB) AZS UŁ |
łódzkie | karoltoma |
|
|
|
[rower]Jaki rower do kolarstwa szosowego kupić na początek?Tak jak w temacie. |
Forum szosowe | Kubello |
|
|
|
[ciemna strona kolarstwa zawodowego] Negatywne aspekty tego sportu |
Rowerowe forum na max! | Talk |
|
|
|
[książka] Biblia/Historia kolarstwaszukam tytułów |
Rowerowe forum na max! | Konik |
|
|



Rower















