przebieg zrobilem nieco ponad 5tys. km. No ja powiem tak. Wszystko jest idealnie praktycznie.. Raz na 10 jazd przeskoczy bebenek (wiadomo aluminium) ale i tak nie przeszkadza to za bardzo przy tak małej częstotliwości tego przeskakiwania i nie jest to jakies mocne tylko stukniecie lekkie i dalej jedziesz. Serwis piasty mozna zrobic w trasie nawet... Bebenek sie zdjemuje tak samo reka odrazu z kaseta i mamy przed oczyma 6 podwójnych zapadek

i potem lozysko

ja sobie smaruje zielonym smarem finishline'a po lozyskach i jest swietnie. Polecam warto zaryzykowac

Pozatym w sklepie no-limited.pl zapytalem ich czy jest bebenek do kupienia do tej piasty i jest.
Jego koszt to 50 zł. Także nie tak źle jakbysmy musieli nowe piasty obie kupować