Zapisz się do peeotrs' Blog
Pogoda sprzyja-tak więc na niedzielę zaplanowałem szybki wyjazd na najwyższą górę w okolicy,na ktorej nie ma już śniegu.W piątek telefon od kolegi: jedziemy w góry masz ochotę się przejechać? Dodam,że kolega preferuje pojazdy z napędem na cztery koła(póki co).Ruszyliśmy trasą,którą sobie upatrzyłem na niedzielę. Zupełnie inny kaliber podróżowania.Ryk silników,prędkość,wyciągarki,przebijanie się przez zaspy,szukanie drogi po ciemku-to wszystko złożyło się nawet w świetną zabawę i ciekawą przygodę.Dwa dni potem ruszyłem rowerem po śladach -słyszałem tylko własny oddech i łancuch zmieniający co jakiś czas położenie na kasecie...
0 komentarzy do tego wpisu
Ostatnie wpisy
-
200 metrów w dół i ...46 km pod góręna cze 19 2009 13:08
-
Sezon rozpoczętyna cze 04 2009 10:35
-
Majowy weekend w Czeskim Rajuna maj 20 2009 10:51
-
nareszcie wiosnana kwi 30 2009 10:15
-
Marzec 2009na kwi 30 2009 09:58

Logowanie
Rejestracja
Pomoc

Zostaw komentarz







