Skocz do zawartości

[Kraków] skradziony rower a aukcja w internecie


kamil0709

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich na forum.

Ponad pół roku temu ukradli mi rower.
Dzisiaj przeglądam ogłoszenia ze strony olx.pl (dawniej tablica)  i co widzę. Mój rower został sprzedany pół roku temu. Nie jestem jednak pewny czy to na 100% jest mój rower. Ze zdjęcia ciężko zidentyfikować, bo jest słabej jakości.
Sprawa została po 2 tygodniach umorzona z powodu braku dowodów. Był monitoring, ale z tego co mi wiadomo to go nie przeglądali, bo nie potrafiłem wskazać dokładnie dnia w którym ukradli mi rower. Policjant kierujący sprawą miał się ze mną skontaktować, jednak tego nie zrobił.

Mam teraz pytanie do kogoś, kto jest bardziej w tych sprawach rozeznany czy opłaca się jeszcze raz iść na policję i powiedzieć, że mam podejrzenia. No i co jeśli się okaże, że to jednak nie jest mój rower ?
Pisałem już do olx.pl powiedzieli, że dane udostępniają tylko na życzenie policji, ale są w ich posiadaniu. Nie wiem jakie dane konkretnie są tam zapisane, ale chyba numer telefonu. 
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jak najbardziej idź. Problem jest tylko taki że musisz dotrzeć do nowego właściciela roweru a nie do sprzedającego. On już nie ma Twojego roweru i prawdopodobnie wszystkiego się wyprze a Ty nie będziesz miał dowodów . Sprzedających jednak OLX nie rejestruje. Każdy widzi numer telefonu, może zadzwonić i kupić.  

Jak pójdziesz na policję to przygotuj się na pytanie dlaczego uważasz że to Twój rower?

Czy widać na zdjęciach jakieś charakterystyczne cechy? Będziesz musiał być spójny i rzeczowy. Odpowiedzialności po Twojej stronie nie ma żadnej. Zawsze możesz mieć swoje podejrzenia a policja powinna to zweryfikować oczywiście jak jej się będzie chciało. Policjanci sami  przeglądają aukcje i wyłapują złodziei. Jeżeli tylko coś jest charakterystyczne lub na zdjęciach widać nr seryjne. 

 

Odwiedzić też sklepy i serwisy rowerowe ze zdjęciem i numerem seryjnym w danym mieście gdzie rower był sprzedawany. Rzadko kto jeździ po rower więcej niż 20 km.  Może ktoś przyjedzie go naprawiać. Z drugiej strony to mój kolega kupił kiedyś kradziony rower na placu. Wiecie tanie rowery z zagranicy.  Po jakimś czasie pojechał do serwisu firmowego serwisu. Gość mu naprawił rower a na odchodne powiedział :

- Wie pan, że ten rower jest kradziony? Został ukradziony w tym a w tym kraju i tego dnia. Niech pan uważa. Ręce opadają .   :wallbash:   

Edytowane przez mariuszpk
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Niestety tak jak pisałem ze zdjęcia nie widać za wiele, a tym bardziej numeru ramy.

z cech szczególnych to przede wszystkim:

Wymieniałem pedała przy rowerze i te na zdjęciu wydają się podobne, a oryginalne są zupełnie inne. Wiec przede wszystkim po tym mogę najbardziej poznać.
Drugą z rzeczy jaka mi się wydaje, że jest podobna to prędkościomierz. Został on przyklejony do kierownicy dlatego pewnie go nie wymontował\a. 
Jedna rzecz jaka się nie zgadza to stopka reszta pasuje do wyposażenia mojego roweru.

Tak wiec pójdę pewnie jeszcze raz na policję, chodź tego nie lubię, bo jak byłem ostatnio to odniosłem wrażenie, że ja nie jestem poszkodowanym tylko złodziejem. Trafiłem na strasznie aroganckich policjantów, którzy mieli do mnie pretensje, że nie kupiłem stalowej linki.
Rower był skradziony w Krakowie i sprzedany tydzień później też w Krakowie.(To też bardzo dużo świadczy o tym, że to mógł być mój rower) Przeglądałem aukcje internetowe jednak wtedy na niego nie trafiłem. A pewnie byłem blisko, bo przez co najmniej 2 tygodnie to robiłem. 
 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...