Cześć. Kupił człowiek starego Peugeota Aubisque 12 wiedziony romantyczną wizją "ja i czerwona kolarzówka z klasyczną stalową ramą..., miałem taką w dzieciństwie..."
Super wizja, niestety, rower okazuje się dla mnie za duży i po paru tygodniach stwierdzam, że romantyczna wizja z kretesem przegrywa w porównaniu z przetestowanym rowerem lżejszym, z precyzyjnie działającymi klamkomanetkami i szeroką, wygodną kierownicą.
Long story szort: Szukam roweru szosowego:
na wzrost 174
Kolor: bardzo chciałbym czerwony
Niska waga
Osprzęt: 105/ultegra albo nowsza Tiagra
Lokalizacja: Warszawa
Budżet nieprzekraczalny: 2500 pln
Ktoś, coś? Dzięki i pozdrowienia!
ps. Skandaliczne, jak przeglądarka próbuje poprawić klamkomanetki