Nie wiem, może tak jest, ale zakup jest do Polski jako kraju unijnego i wtedy raczej obowiązuje nasze prawo(?). Ale nie jestem pewien.
Tylko to nie jest logiczne. Nie wyobrażam sobie, że Niemcy mają inaczej to uregulowane.
To by pozwalało producentowi na sprzedaż dowolnego bubla, zakładając jego ciągłe wymienianie na gwarancji, aż minie termin i klient z nim zostanie. Czyli de facto produkty przydatności = okres gwarancji. To bez sensu. Chińczycy by zniszczyli niemiecki rynek.
Miałem też problem z damperem. Była akcja serwisowa FOX'a, wymieniali znaczną część na tłoku, w związku z wadą - dampery się zapowietrzały. Mój serwisant to wymienił ale płatnie. Akcja była bezpłatna tylko skierowana do Producentów. Canyon mnie nie wezwał do takiej wymiany. Jak zrobiłem to sam, oszczędzając im kosztów przesyłki i ogólnie zaangażowania to wystąpiłem tylko o zwrot kosztów tej części. Odpisali, że trzeba było przesłać cały rower do nich, do serwisu, w ramach reklamacji. Absurd. Jak miałem wiedzieć, że jest taka akcja i część wymaga wymiany, po co mnożyć koszty. Wydaje się, że mają przykaz by wszelkie zgłoszenia i roszczenia oddalać, niezależnie od tego czy słuszne. Zakładają, że nikt się nie będzie sądził dla kilkuset złotych.