Pacjent, a właściwie pacjenty leżą na intensywnej w warsztacie, przeszczepy idą z Chin. Rys w cylindrach raczej brak, uszczelki też raczej całe. Rozebrałem pozostałe, bo i tak będę robił wiejski tuning śrubek i się okazało, że pokruszone jeszcze 2 (choć nie ciekły) w pozostałych zaciskach :(((- Szkoda gadać....
Słuchajcie, coś robię źle. To się musiało stać przy odpowietrzaniu. Pomijam fakt złego bloczka za pierwszym razem - tu wiem ze skopałem sprawe. Gdzieś używam za dużej siły na klamce? Może w tym momencie kiedy się klamkę dociska i popuszcza 2-3x te 1/8 obrotu od zacisku pod koniec odpowietrzania? Wtedy wydaje mi się ta klamka robić bardzo twarda a ja cisnę jak głupi bo mi się wydaje że to wyciśnie całe powietrze z układu.
BTW: umordowałem się z tymi tłokami aby je powyjmować - jakiś dramat Całe zaciski przepłukałem izopropanolem bo była pokruszona ceramika w zawiesinie z olejem, osuszyłem powietrzem i daje im teraz poleżeć do całkowitego wyparowania. Coś jeszcze zrobić z układem? Przepłukać od klamki + przewód w dół do banjo?