Ciąg dalszy u mnie jest taki, że do jutra czekam na wiadomość z tego "badziewnego sklepu", jeżeli nic nie dostanę to sprawę zgłaszam na policję bez żadnych skrupułów! Może i jest to głupie 100zł ale nienawidzę takich sytuacji i zrobię wszystko żeby ich zgno***.