też się tak walnąłem tylko że na zakręcie
Jechałem, jechałem, zakręt i tak jakby ktoś mi opony podciął na lewo. Nawet nie zdążyłem nogi z pedału zdjąć, a już leżałem i się zastanawiałem co się stało. Dodam, że lód był tak śliski że nie mogłem utrzymać się na nogach