Skocz do zawartości

realkrzysiek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    642
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Wpisy na blogu dodane przez realkrzysiek

  1. realkrzysiek
    Obrońcy Mactronica Noise 500 są twardzi. Używajcie sobie, wasza sprawa, wasze pieniądze.
    Na początek napiszę kilka słów o mojej latarce za 150 zł.
    Nie używam Convoya S2, jakby się każdy spodziewał, choć posiadam, ale wolę trochę większą latarkę Convoy M2, bo pewniej trzyma się w uchwycie i lepiej odprowadza ciepło.
    Latarka ma diodę z najlepszego binu z dobrym CRI (o czymś takim producent Mactronica chyba nie ma pojęcia), dającą normalnego światła coś w granicach ponad 1100 lm. Napisałem normalnego, bo dioda w Mactronicu jest po prostu niebieska, coś jak z taniej latarki Ultrafire WF-501B, pewnie ten sam XM-L, wydajność tej diody jest mniejsza, są to różnice dochodzące do kilkudziesięciu procent. Dioda została zamocowana na miedzianym podłożu Noctigon, które znacznie lepiej odprowadza ciepło od aluminiowego i rzeczywiście umożliwia diodzie świecenie z pełną mocą, a nawet większą. Użyta została najlepsza dostępna na rynku termoprzewodząca pasta do połączenia diody z podłożem, co również znacznie podnosi jej parametry i wpływa na trwałość.
    W latarce został wstawiony sterownik autorsko zaprogramowany przez kolegę Alienth z forum światełka. Sterownik jest programowalny, umożliwia zapamiętanie 10 trybów, więc można świecić z różnymi mocami od 0,5% do 100%. Przełączanie między trybami do przodu polega na jednym kliknięciu, do tyłu na dwóch. Można zmierzyć poziom naładowania akumulatora, o czym sterownik poinformuje ilością mrugnięć. Stojąc w miejscu latarka się bardzo nagrzeje, będzie parzyć, ale sterownik ma zabezpieczenie termiczne i zmniejszy prąd na tyle, żeby nie uszkodzić diody, raczej nie włączy się podczas jazdy na rowerze. Sterownik jest wysokiej klasy więc moc świecenia od samego początku do końca niewiele się różni - tego nie widać okiem, a ktoś już zarzucił tę wadę dobrym latarkom. Różnice są, gdy w latarce ktoś zastosował kiepskiej klasy sterownik np. taki jak w latarce Ultrafire 501b, z tym że w takiej latarce można świecić ze średnią mocą i spadku ilości światła nie będzie widać, a da dokładnie tyle światła ile Noise - z tym że można ją kupić za 50 zł w komplecie z ładowarką, uchwytem i baterią. Gdy bateria się rozładuje, sterownik nie odłączy prądu, bo przecież trzeba jakoś dojechać do domu i będzie jeszcze przez jakiś czas świecić z ograniczoną mocą, ale nie dopuści do rozładowania akumulatora do niepożądanego poziomu. Oczywiście jeszcze lustro i szkiełko też dopasowane, żeby straty były jak najmniejsze, bo słaba szybka potrafi zabrać 10% światła. Np. na 1100 lm 10% mniej daje 990 lm. Jeszcze nie wszystko, bo przełącznik musi być wysokiej klasy, do tego zmostkowana sprężynka i to również generuje straty. Dopiero po tych wszystkich zabiegach latarka da 1100 lm z jednej diody.
    Jak to się ma do Mactronica? Każdy sobie odpowie. Dla mnie Mactronic niczym się nie różni od latarki Ultrafire 501B, ale cena tej drugiej jest prawie sześć razy mniejsza. Co gorsze Mactronic Noise 500 ma takie sobie lustro, też wali po oczach jak w obrazku poniżej
    , może nie tak mocno jak moja na pełnej mocy, ale to boli, bo świeci jak zwykła taktyczna latarka i dlatego sceptycznie patrzę na tę latarkę. Gdyby miała lustro typowo do roweru jak ten Philips Saferide 80 (moim zdaniem idealne światło na rower do miasta), a firma ta robi takie latarki, które dają ładną wiązkę światła np. MacTronic BPM-600L Tripper - deklarowane 500 lumenów.Od Mactronic Noise 500 dostałem wiele razy po oczach, bo ludziom się wydaje, że jak rowerowa, to sobie można wszędzie świecić z pełną mocą, a to nie jest prawda, bo na drodze rowerowej nawet marne 500 lm jest dużo za dużo.
    Ze swoją latarką w lesie mogę jechać bez ograniczeń, wszystko widzę. Na drodze daję mocy coś około 2-5% i to nie ma prawa razić, ale rzadko świecę na drodze. Mam też drugą latarkę, typowo rowerową, którą zawsze mam włączoną, a lepszą na drodze traktuję jak długie światła, bo mam świadomość i nie chcę nikogo oślepiać.
    Ostatnio jeździłem ze znajomymi po strych fortach w okolicy Warszawy i brakowało mi w tym wszystkim szperacza, ale o tym w przyszłości, bo latarka jest, ale czeka na modyfikacje.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...