Czy ktoś - może Organizator :) - wie, czemu wczoraj w Gdańsku zrezygnowano z chipów dla dystansu Rodzinnego? Czyżby zabrakło, podobnie jak koszulek, z powodu nadzwyczajnej frekwencji? A może nie, bo "człowiek z komputerem" twierdził, że nie może mi sprawdzić numerów poprzednio przydzielonych chipów, gdyż nie ma ich w bazie...
Co z chipami na Rodzinnym w Olsztynie i Kwidzynie - czy ci, którzy już chipy mają, mogą ich użyć i liczyć na automatyczny pomiar czasu na mecie?
Czy może ktoś zmierzył rzeczywisty dystans Rodzinnego w Gdańsku (i we wcześniejszych edycjach)?
Przeglądając wyniki, w niektórych edycjach dzieci jechały ten dystans w około 20minut - jeśli to 10km, to średnia 30km/h !!!
A tak generalnie, to bardzo mnie cieszy że taka impreza dotarła do Gdańska. Po wypadnięciu GrandPrix MTB Gdynia, nie ma praktycznie żadnych lokalnych wyścigów dla bardzo młodych rowerzystów. Świetnie, że u Pana Langa maluchy mają okazję uczestniczyć w wyścigach z prawdziwego zdarzenia, łącznie z całą otoczką. To że czasem coś szwankuje - jak choćby wczorajsze mycie rowerów, czy prawdopodobnie też pomiar czasu - cóż, zdarza się. Wolę imprezę z takimi "wpadkami", niż brak imprezy.
Pozdrawiam
[Gdańsk] Rodzinny bez chipów?
Started By smolny, cze 08 2009 13:11
7 odpowiedzi w tym temacie
#1
Napisano 08 czerwiec 2009 - 13:11
Rowery
#2
Napisano 08 czerwiec 2009 - 13:38
w dystansie rodzinnym chipów raczej nie ma bo w Nałęczowie też nie było
#3
Napisano 08 czerwiec 2009 - 13:52
Użytkownik fotobiker dnia 8.06.2009, 14:38 napisał
w dystansie rodzinnym chipów raczej nie ma bo w Nałęczowie też nie było
Dostaliśmy chipy na Rodzinnym w Białowieży. W dodatku zadziałało - były "piski" gdy przejeżdżaliśmy po "kablu" na mecie.
Ale dobrze wiedzieć, że już w Nałęczowie się z chipów wycofali. Tylko ciągle nie wiem dlaczego - więc pewnie ze względów finansowych.
#4
Napisano 09 czerwiec 2009 - 00:34
Pozostaje do uzyskania informacja w sprawie chipów od uczestników rodzinnego, którzy pierwszy raz startowali w tegorocznej Skandii w Bielawie.
Dawali czy nie? Będzie wiadomo kiedy organizatorzy zrezygnowali. Chodzież - były, Białowieża - były. W sumie szkoda, szczególnie dla dzieciaków - dla nich te wszystkie dodatki mają bardzo duże znaczenie.
Co do długości dystansu rodzinnego: 10 km to symbolicznie podawana odległość. W Chodzieży nie było pełnych dziesięciu, W Białowieży było 15, W Bielawie też poniżej 10, w Nałęczowie od jednego z uczestników uzyskałem informację, że jego licznik wskazał 10, Gdańsk - orgi podały, że było 9,6 km.
Dawali czy nie? Będzie wiadomo kiedy organizatorzy zrezygnowali. Chodzież - były, Białowieża - były. W sumie szkoda, szczególnie dla dzieciaków - dla nich te wszystkie dodatki mają bardzo duże znaczenie.
Co do długości dystansu rodzinnego: 10 km to symbolicznie podawana odległość. W Chodzieży nie było pełnych dziesięciu, W Białowieży było 15, W Bielawie też poniżej 10, w Nałęczowie od jednego z uczestników uzyskałem informację, że jego licznik wskazał 10, Gdańsk - orgi podały, że było 9,6 km.
#5
Napisano 09 czerwiec 2009 - 08:54
Czy ktoś tak jak ja jest zdegustowany faktem braku nagród dla poszczególnych kategorii na dystansie rodzinnym,mimo że w regulaminie wyraźnie pisze że będą.http:
Rowery
#6
Napisano 09 czerwiec 2009 - 09:44
Zdegustowany to za duże słowo, tylko zdziwiony. Ale to nic, jak ktoś chce się ścigać "na kategorie" to ma do wyboru inne trasy.
Zdegustowany jestem podejściem niektórych pań organizatorek.
Jak to jest, że np pani Agata Lang, jest kompetentna, potrafi odpowiedzieć na każde pytanie, do tego z uśmiechem i jak jej zawracałem głowę swoimi spostrzeżeniami to wysłuchała, skierowała do właściwych osób i jeszcze życzyła miłego dnia.
Gdy udałem się do owych właściwych osób (w sprawie korekty wyników) to dowiedziałem się, że panie właśnie je korygują i jak będę im wiecznie przeszkadzał to nigdy nie skończą. Tak się jednak złożyło, że mój wynik nie został skorygowany, ale mam zdjęcie z zegarem, gdy wpadam na metę, wiem jakie miejsce bym zajął. To się liczy!
Imprezę uważam za udaną, i wierzę że niedociągnięć organizacyjnych w Olsztynie będzie mniej (albo przynajmniej, że nie mnie one spotkają).
Zdegustowany jestem podejściem niektórych pań organizatorek.
Jak to jest, że np pani Agata Lang, jest kompetentna, potrafi odpowiedzieć na każde pytanie, do tego z uśmiechem i jak jej zawracałem głowę swoimi spostrzeżeniami to wysłuchała, skierowała do właściwych osób i jeszcze życzyła miłego dnia.
Gdy udałem się do owych właściwych osób (w sprawie korekty wyników) to dowiedziałem się, że panie właśnie je korygują i jak będę im wiecznie przeszkadzał to nigdy nie skończą. Tak się jednak złożyło, że mój wynik nie został skorygowany, ale mam zdjęcie z zegarem, gdy wpadam na metę, wiem jakie miejsce bym zajął. To się liczy!
Imprezę uważam za udaną, i wierzę że niedociągnięć organizacyjnych w Olsztynie będzie mniej (albo przynajmniej, że nie mnie one spotkają).
#7
Napisano 09 czerwiec 2009 - 12:14
tylko dziecko które ma 11-13 lat ma małe szanse na uzyskanie dobrego wyniku ,gdy ściga się z 16-18-latkami i jeszcze w większości profesjonalistami. także dystans dla 11-13 latków ok.30 km jest za dużym obciążeniem .Instuktor sekcji kolarskiej
#8
Napisano 09 czerwiec 2009 - 13:08
Do 12. roku życia wolno startować tylko w Rodzinnym - jeśli dobrze zrozumiałem regulamin. No i w Rodzinnym rzeczywiście nagradzają bardzo skromnie - pierwszą rodzinkę i pierwszego indywidualnie, bez podziału na wiek.
Z jednej strony źle, że maluchy nie mogą startować w Mini. Z drugiej, finisz maluchów na tej samej trasie, po której pędzą "starszaki" (jak w Gdańsku 2008) jest bardzo stresujący dla jednych i drugich. Najprościej byłoby wprowadzić w ramach Rodzinnego podział na "podkategorie" wiekowe dla uczestników do 12.r.ż. - a więc tych którzy nie mogą jechać gdzie indziej. Nagradzanie w tej kategorii dorosłych to dziwne posunięcie - moim seniorskim zdaniem.
Z jednej strony źle, że maluchy nie mogą startować w Mini. Z drugiej, finisz maluchów na tej samej trasie, po której pędzą "starszaki" (jak w Gdańsku 2008) jest bardzo stresujący dla jednych i drugich. Najprościej byłoby wprowadzić w ramach Rodzinnego podział na "podkategorie" wiekowe dla uczestników do 12.r.ż. - a więc tych którzy nie mogą jechać gdzie indziej. Nagradzanie w tej kategorii dorosłych to dziwne posunięcie - moim seniorskim zdaniem.



Temat jest zamknięty











