Pod ostrzał, poszły - wczoraj zakupione - ocieplające rękawki ze stajni MyBike.
Metka gada, że:
86% to nylon
14% to Elastam (niestety nie mogłem znaleźć co to takiego)
Na pierwszy rzut oka wyglądają, że są tylko do łokci
Z prawą ręką nie ma takiego kłopotu - 29cm w bicepsie - i rękawek pasuje jak ulał, nie spada w dół.
Od spodu, rękawki są wykonane z czegoś, co jest bardzo przyjemne w dotyku, taki puszek, który się nie ugniata.
Do ręki przylega ściśle i ładnie opina mięśnie.
Więc, po przejechaniu 80km po asfalcie, z różnymi prędkościami (od 13km/h pod górę 2km, po 58km/h w dół z wiatrem w twarz) poo prostu zapominam, że jeżdżę w rękawkach
Rękawki, oczywiście oddychają i ręka się nie poci, a jej ciepło jest.
Cóż dodać. Są całe czarne, a po włożeniu w okolicach bicepsu widnieje (odblaskowe?) logo producenta.
Wszystko to, dostajemy za cenę równą 75zł. Ja zakupiłem za 70zł po utargowaniu.
Po dzisiejszej wycieczce uważam zakup za udany i godny uwagi.
Użytkownik Badb Catha edytował ten post 30 wrzesień 2006 - 16:53



















