Rok 2009 rozpoczęłam, moją dotychczasową najdalszą podróżą rowerową z Przemyśla, przez Bieszczady, w słowackie Tatry Wysokie. Wyjechałam w Dzień Dziecka o 7.00 z dworca wschodniego, pociągiem do Przemyśla. Praktycznie zaraz po wyjeździe z miasta, zaczęły się ciężkie podjazdy, a tuż przed samym Sanokiem trafiłam na taką serpentynę, że po chwili...
Przed rokiem 2008 moją najdalszą wyprawą rowerową był wyjazd pod Warszawę na działkę do Dręszewa. Nawet nie pamiętam ile wtedy zrobiłam kilometrów. Natomiast moje wyjazdy turystyczne na rowerze zaczęły się w maju 2008r., kiedy pojechałam na cztery dni do Białowieży. Akurat miałam parę dni wolnego w pracy, więc wyjechałam w poniedziałek o 6.00...



