Skocz do zawartości

Temat został przeniesiony do archiwum

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

sebekfireman

[napęd] Częste czyszczenie łańcucha skraca żywotność napędu?

Rekomendowane odpowiedzi

sebekfireman

Kolejny kontrowersyjny temat mojego autorstwa :)

No więc do napisania tego tematu skłoniły mnie słowa "Lobstera" który stwierdził

Ten syf co jest na kasecie, będzie brudził łańcuch. W zasyfionym łańcuchu, pomiędzy ogniwa wchodzą cząśteczki piasku i innego brudu. Podczas zginania łańcucha obecne jest tarcie pomiędzy ogniwami. Jak tam jest syf zamist smaru, dział on jak pasta polesrka, wycierając ogniwa, co powoduje szybsze zużywanie sie łańcucha => szybsze zużycie kasety :]

Zastanowiłem się głębiej nad tym gdyż teoretycznie ta teoria się zgadza jednak w praktycznym zastosowaniu wychodzi często inaczej, przyjżałem się dokładniej swojemu napędowi i zobaczyłem jak się wszystko zachowuje na łańcuchu zużytym i łańcuchu mało zuzytym (po ok. 1000 km).

Z większością słów się zgodzę - to że brud w zasyfionym łańcuchu działa pomiędzy ogniwami jak pasta polerska i że przez to łańcuch się szybciej zużywa. Nie zgodzę się jednak z twierdzeniem że w takim przypadku kaseta się szybciej zużywa!

 

Proszę spojrzeć na poniższe zdjęcie:

img92362am.jpg

Przedstawia ono napęd z dosyć znacznie zużytym łańcuchem - łańcuch ma 11 tys. km. przebiegu, nie czyszczę go zbyt często dokładnie i do smarowania używałem głównie WD40! Proszę na tym zdjęciu zwrócić uwagę na te pierścienie w łańcuchu (nie wiem jak one się fachowo nazywają) - przez to że rzadko czyszczę napęd, między nimi jest dużo syfu który działa ścierająco na wnętrzności łańcucha, a dzięki temu ten pierścień ma więcej luzu. To że ma więcej luzu powoduje że lepiej układa się na zębatkach kasety (proszę zobaczyć na zdjęciu jak bardzo ten jeden z pierścieni się przesunął). Dla zobaczenia różnic założyłem sobie łańcuch o mniejszym przebiegu (pierścienie nie mają tam luzu) i przyjżałem się jak układa się na zębatkach kasety - no i właśnie - przez to że nie ma luzu łańcuch nie zazębiał się dokładnie tylko układał się na końcówkach zębatek co powoduje szybkie zużycie kasety i przeskakiwanie łańcucha.

 

Jak wiadomo łańcuch się rozciąga, ale dzięki temu że wnętrzności łańcucha się wycierają nie wpływa to niekorzystnie na napęd.

 

Jeżeli więc ktoś często dokładnie czyści napęd lub stosuje środki które powodują że syf bardzo trudno wnika pod te pierścienie wtedy nie następuje ścieranie się wnętrzności łańcucha co może powodować szybkie zużycie kasety. Jednak to nie znaczy że nie powinniśmy wogóle czyścić łańcucha - raz po raz trzeba, gdyż nie czyszczony wogóle za szybko mógłby się zużyć.

 

Te powyższe twierdzenia mogłyby tłumaczyć fakt dłuższej trwałości mojego napędu niż u większości rowerzystów.

 

Co o tym wszystkim sądzicie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
X-(L)
nie zazębiał się dokładnie tylko układał się na końcówkach zębatek

należy wziąć pod uwagę to, że nowy łańcuch na zużytej kasecie też źle pracuje.

Ja wyznaje zasade 2-3 łańcuchy na jedną kasetę a później wymiana napędu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebekfireman
należy wziąć pod uwagę to, że nowy łańcuch na zużytej kasecie też źle pracuje.

O tym właśnie mówię. Tamten łańcuch był prawie nowy.

 

Ja wyznaje zasade 3 łańcuchy na jedną kasetę a później wymiana napędu.

I ile Tobie napęd wytrzymuje na tych 3 łańcuchach?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
X-(L)

Nie ma łańcucha, który zużywałby się równo z zębatkami - to zużywający się łańcuch przyśpiesza zużycie zębatek. Żeby więc utrzymać transmisję napędu w dobrej formie - łańcuchy należy zmieniać. Należy przy tym zaznaczyć, że łańcuch nie jest elementem, który można zmienić w dowolnym momencie. Bardzo zużyte zębatki nowego łańcucha nie przyjmą - przejdzie górą przy mocniejszym nadepnięciu na pedały. Większość rowerzystów nie zaprząta sobie tym głowy, jeździ bez zmian, dopóki się coś nie rozleci. Traci się na tym jakieś 2/3 przebiegu. Specyfika MTB oraz materiały używane do produkcji zespołów napędowych dawniejsze metody zamian uczyniły nieprzydatnymi, daruję więc sobie ich opis. Proponuję najefektywniejszy bodaj, rotacyjny system zamian. Kupujemy 3 identyczne łańcuchy (naraz lub w trakcie eksploatacji), kolejno na każdym przejeżdżamy od 400 do 500 km - lepiej mniej niż więcej (przy 550 km zdarza się, że 3 już się nie przyjmie) wyciągamy z roweru ostatni, wszystkie 3 rozciągamy na podłodze tak, aby stykały się ze sobą. Przez ostatnie ogniwa przewlekamy np. szprychę i podciągamy kilka centymetrów. Wszystko po to, by z drugiego końca porównać, na ile są rozciągnięte (różnice będą minimalne, 1-2 mm). Wybieramy najkrótszy i zakładamy. Po 400 km to samo - zawsze wybieramy najkrótszy (czasem jest to ten, który akurat zdjęliśmy z roweru). Tym systemem zamian na 8-biegowym LX- ie dociągałem do 10-11 000 km.

 

to jest cytat z http://www.rower.com/porady-lancuchy.asp

ja zmieniałem po 12tys. km

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szakq

ciekawa teoria...choc zawsze wydawalo mi sie ze to wlasnie rozciagniety lancuch niszczy kasete

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebekfireman

Do X-(L)

Hehe - ale nie wiem czy wiesz w Twoim przypadku i w tym zacytowanym przypadku metoda wielołańcuchowa się nie sprawdza.

Widzisz ja jeżdżę na jednym łańcuchu i też mam 8 biegowego LX-a i zrobię spokojnie o kilka tysięcy więcej km niż oni w tym swoim teście z wieloma łańcuchami, gdyż obecnie już mój napęd ma 11 tys. km.

Jedynie do czego bym się przekonywał to do stosowania 2 łańcuchów, ale tylko ze względu na to że w razie rozwalenia się jednego łańcucha miałbym w pogotowiu drugi.

 

ciekawa teoria...choc zawsze wydawalo mi sie ze to wlasnie rozciagniety lancuch niszczy kasete

Nowy czy rozciągnięty łańcuch to tak czy tak każdy niszczy kasetę. Pytanie tylko w jakim tempie.

Może ta moja teoria się sprawdza - trudno to powiedzieć jednak w czyms musi tkwić fakt że mój napęd wytrzymuje dłużej niż u większości rowerzystów mimo że stosuję metodę jednołańcuchową!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
X-(L)

Wszytko jest wzgędne, ja tam widzę zużycia i różnice w pracy...i na jednym komplecie 11 tys nigdy bym nie przejechał :| . Co prawda wszystko zalezy od konserwacji, od sprzętu itd. To że zacytowałem nie znaczy, że tak robie, nie jeżdzę agresywnie i dbam o napęd, więc zamieniem lańcuchy co 1,5-2 tys. i nie bawie sie w patrzenie który dluższy tylko zależy mi na równomiernym zuzywaniu, a to ze kaseta zuzywa sie wolniej, to wie każdy kto ma troche pojęcia o mechanice ;-)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebekfireman
Wszytko jest wzgędne, ja tam widzę zużycia i różnice w pracy...i na jednym komplecie 11 tys nigdy bym nie przejechał Neutral . Co prawda wszystko zalezy od konserwacji, od sprzętu itd.

 

Ale czy to nie dziwne jest - stosuję do smarowania napędu WD40 który uważany jest przez hordy bikerów za środek nie nadający się do tego celu, depnięcie mam dosyć mocne, jeżdżę trochę po zawodach, nie czyszczę dokładnie zbyt często napędu a jednak mój napęd wytrzymuje więcej niż innym.

Na zwykłej kasecie ACERA MEGARANGE którą miałem poprzednio zapewne doszedłbym do około 8-10 tys. km. gdyby mi nie pęknął łańcuch.

 

I jak to wytłumaczyć?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Lobster
choc zawsze wydawalo mi sie ze to wlasnie rozciagniety lancuch niszczy kasete

Na tym też opierała się moja, wyżej zacytowana wypowiedź :)

 

 

gdyż obecnie już mój napęd ma 11 tys. km

No i dobra, załóżmy że jest biker X, który na takim samym napędzie robi 5 tys km, a Ty robisz 11 tys. Biker X czyści, smaruje łąńcuch, i czyści napęd co 100 km, a Ty co 1000. Obaj używacie 1 łańcucha. I to ma znaczyć że łańcucha nie należy czyścić ? A może biker X waży 80 kg, ostro targa pod górę na twardych przełożeniach, mieszka w górach, gdzie po każdej wyprawie przywizo ze soba do domu kilka kg błota. A Ty mieszkasz gdzieś na terenach równinnych, ważysz 50 kg, jeździsz tylko jak jest ładna pogoda, stosujesz miękkie przełozenia. W takim wypadku wiadomo który napęd więcej wytrzyma, niezależnie od tego jak często łańcuch był smarowany.

 

Niezłą rozkmine zapodałeś, ze zużyty łańcuch mniej zużywa napęd, argumenty też wcale nei wyssane z palca - trzeba przyznać, ale nie moge się z tym zgodzić że nie czyszczenie napędu powoduje jego dłuższy żywot :) :cool:

 

Pozdrower :P

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Robert

No właśnie, to zależy od stylu jazdy jeżeli jeździsz na niskich przełożeniach to napęd wytrzyma dłużej, a jeżeli na ciężkich przełożeniach krócej, skoro trzymasz jeden łańcuch i kasete przez 11tys km to sądze że bardziej preferujesz miękkie przełożenia. To wszystko zależy od stylu jazdy i sprzętu.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebekfireman

Ja pod uwagę cały czas biorę styl jazdy, a mój styl nie jest aż taki delikatny i za miękkimi przełożeniami raczej nie przepadam. Jedynie czego staram się unikać to błoto. Poza tym 80-90% ludzi chyba ostro nie jeździ, a z tego co czytam to niewielu może się poszczycić takimi osiągami na jednym łaćuchu. Żeby nie było - licznik też mam sprawny :)

 

Niezłą rozkmine zapodałeś, ze zużyty łańcuch mniej zużywa napęd, argumenty też wcale nei wyssane z palca - trzeba przyznać, ale nie moge się z tym zgodzić że nie czyszczenie napędu powoduje jego dłuższy żywot

Ale zastanów się głebiej nad tymi luzami na tych pierścieniach przy łańcuchu. Pomyśl jak napęd działa jak są te luzy i jak napęd działa jak ich nie ma :D. A najlepiej to poprzyglądać się dokładnie pracy napędu :P. Ja na tą teorię wpadłem oglądając zdjęcia :)

 

http://tinyurl.com/byjga <-- myślę że tu możesz znaleźć odpowiedź

Myślisz że to sprawka UFO? :) Fakt - do Wylatowa mam bardzo blisko :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Robert
Myślisz że to sprawka UFO? Wink Fakt - do Wylatowa mam bardzo blisko Smile

To może UFO podrzuca Ci wytrzymalsze łańcuchy i kasety :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość scumball

A tak na poważnie teraz, zastanawiam się nad tą twoją teorią i ja to widzę tak, to co mówisz ,że nowy łańcuch nie "leży" dobrze na zużytej kasecie to chyba nie jest jakaś rewelacja o której nikt nie wiedział. Co innego z przebiegami które twierdzisz że robisz bo to by już znaczyło, że metoda 3-łańcuchowa jest delikatnie mówiąc przereklamowana. Ja jej osobiście nie próbowałem ale jakoś zawsze uważałem że to zawracanie głowy. Od mniej więcej 3 lat jeżdzę na tym samym zestawie (IG-31+Acera), nie wiem co prawda jaki przebieg bo nie mam licznika, ale daje radę, jednak czyszczę łańcuch dość często.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebekfireman
,że nowy łańcuch nie "leży" dobrze na zużytej kasecie to chyba nie jest jakaś rewelacja o której nikt nie wiedział.

A to ja wiem że nie będzie dobrze leżał. Chodzi mi jednak o to że ten nowy łańcuch pracuje jakoś inaczej - wchodzić na zębatkę wchodzi ale jak zadziała siła ciągnąca to przesuwa sie na sam szczyt zębatki - a co to oznacza to chyba nie muszę mówić. A ze zużytym łańcuchem tak się nie dzieje - i to jest właśnie dziwne!

 

Co innego z przebiegami które twierdzisz że robisz bo to by już znaczyło, że metoda 3-łańcuchowa jest delikatnie mówiąc przereklamowana.

Według mnie to ta metoda jest troszkę przereklamowana. Ile w niej prawdy to nie wiem - musiałbym sam sprawdzić ile mi by napęd wytrzymał na 3 łańcuchach. Ale z dokładniejszych obliczeń wychodzi że przy stosowaniu 3 łańcuchów zysk jest niewielki albo nawet człowiek jest stratny.

 

Od mniej więcej 3 lat jeżdzę na tym samym zestawie (IG-31+Acera), nie wiem co prawda jaki przebieg bo nie mam licznika, ale daje radę, jednak czyszczę łańcuch dość często.

Chodzi mi o to że ja próbuję dojść do sedna sprawy i szukam odpowiedzi na pytanie. Wysnułem taką teorię ale niekoniecznie musi być ona prawdziwa.

A jak wyglądają u Ciebie luzy na tych pierścieniach przy łańcuchu? Czy też masz takie duże jak u mnie?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ShK

ja mam łańcuch od 400km i ma takie luzy na pierścieniach od nowości :-o

Mój poprzedni łańcuch tez miał luzy tylko po 3500km

Ale wszystko działa dobrze...

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
szakq

a jaki masz ten nowy lancuch?Model firma?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ShK

sram pc 10 lub pc 38 (nie pamiętam dokładnie)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Krzysztof

Temat przypomina mi hasło "Częste mycie skraca życie" i ma podobny sens. No niestety.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
knoss
sram pc 10 lub pc 38 (nie pamiętam dokładnie)

 

łańcuchy 1-rzędowe

Łańcuch PC-10

 

łańcuchy 8-rzędowe

Łańcuch PC-38

 

przy jednym pisze ze jest kompatybilny na 6,7,8 a przy drugim 7,8

to dlaczego pisze ze 1- i 8-rzedowy?

kto to wytlumaczy?

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
ShK

gdziesz czytałem ze łacuch powinien byc czyszony i oliwiony co 200-300km...

Chyba nawet na tym forum to przeczytałem...

Ja go na przebiegu 400km czysciłem dwa razy w tym w dniu dzisiejszym

 

[ Dodano: 2005-11-17, 15:29 ]

sram pc 10 lub pc 38 (nie pamiętam dokładnie)

 

łańcuchy 1-rzędowe

Łańcuch PC-10

 

łańcuchy 8-rzędowe

Łańcuch PC-38

kto to wytlumaczy?

 

akurat na łacuchach nie za bardzo sie znam... Podałem ze jeden z tych dwóch... skoro ten pc38 jest kompatybilny z kaseta 8 rzedowa to znacyz ze to własnie ten!!

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
sebekfireman
Temat przypomina mi hasło "Częste mycie skraca życie" i ma podobny sens. No niestety.

Nie całkowicie. Gdyż w przypadku tu opisanym da się dowieść prawdziwości mojego twierdzenia. Trzeba odpowiednie doświadczenia tylko przeprowadzić.

 

gdziesz czytałem ze łacuch powinien byc czyszony i oliwiony co 200-300km...

Chyba nawet na tym forum to przeczytałem...

Ja go na przebiegu 400km czysciłem dwa razy w tym w dniu dzisiejszym

Trochę nie bardzo wiem co to wnosi do dyskusji. Ludzie różne rzeczy piszą. :)

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Odi
Według mnie to ta metoda jest troszkę przereklamowana. Ile w niej prawdy to nie wiem - musiałbym sam sprawdzić ile mi by napęd wytrzymał na 3 łańcuchach. Ale z dokładniejszych obliczeń wychodzi że przy stosowaniu 3 łańcuchów zysk jest niewielki albo nawet człowiek jest stratny.

Jestem dokładnie tego samego zdania. Kupowanie 3 łańcuchów jest kosztowne i raczej nie opłacalne a nie sądzę żeby aż tak znacząco przedłużyło żywot kasety. Wszystko się zużywa i tego nie zatrzymamy. Owszem można to trochę opóźnić ale jakim kosztem. Ja na najtańszych 7-rzędówkach Shimano robiłem powyżej 12 tys. km (na jednym łańcuchu). Teraz mam napęd 9-rzędowy (kaseta LX i łańcuch PC-59) i na razie ma nakulane 8,5 tys. km i jeszcze parę tys. pewnie pociągnie.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
knoss
akurat na łacuchach nie za bardzo sie znam... Podałem ze jeden z tych dwóch... skoro ten pc38 jest kompatybilny z kaseta 8 rzedowa to znacyz ze to własnie ten!!

 

Chodziło mi o to, że na stronie pisze łańcuch jednorzędowy a jest kompatybilny z 6,7,8 :wink:

 

Dziwne to trochę

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Kajman

Napisałeś, że unikasz błota - to wiele wyjaśnia. Poza tym, podawanie samego przebiegu niewiele mówi.

 

Te duże luzy na pierścieniach to jest właśnie rozciągnięcie łańcucha. Rozciągnięty łańcuch niszczy kasetę, gorzej działa, łatwiej się zrywa itd. Bardzo rozciągnięty łańcuch niszczy koronki przy korbach. Czyszczenie i smarowanie łańcucha (im częściej tym lepiej) zmniejsza tempo jego rozciągania. Zębatki aluminiowe wymagają większej dbałości o cały układ niż stalowe.

 

Podsumowując: gdybyś należycie dbał o łańcuch to pewnie byłby dużo mniej rozciągnięty i miałby przed sobą dłuższą przyszłość. Przy tym stopniu rozciągnięcia wraz z wymianą łańcucha pewnie będziesz musiał wymienić też blaty i kółka przerzutki.

Gdybyś więcej jeździł po górach (a szczególnie Beskidach) to pewnie podobne zużycie napędu miałbyś po 500, a nie 10000 km.

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.

×